0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.plFot. Maciek Jaźwieck...

Wyczekiwane przez sędziów zmiany kadrowe w sądach w końcu przyspieszyły. Minister sprawiedliwości Adam Bodnar odwołał już kilku prezesów sądów, którzy byli symbolami „reform” Ziobry. To Piotr Schab, Przemysław Radzik, Michał Lasota i Maciej Nawacki.

W trakcie są procedury odwołania nominatów Ziobry w sądach krakowskich i katowickich. Szybkie zmiany kadrowe są też spodziewane w kolejnych sądach, z których już wcześniej wysłano apele do ministra.

Postępujące odwoływanie nominatów Ziobry z sądów i presja środowiska sędziowskiego spowodowała, że część prezesów i wiceprezesów nie czeka na dymisje. Tylko sami rezygnują. Stało się to już w kilku sądach m.in. w Koszalinie, Bełchatowie, czy w Poznaniu.

Z informacji OKO.press wynika, że w ostatnich dniach samo zrezygnowało całe kierownictwo Sądu Okręgowego w Elblągu. Rezygnację złożył prezes, neo-sędzia Jacek Bryl. Nominację do Sądu Okręgowego dostał on od nielegalnej neo-KRS, podpisywał też listy poparcia do tego sprzecznego z Konstytucją organu dla Łukasza Piebiaka i Macieja Nawackiego. Prezesem sądu okręgowego został w listopadzie 2023 roku, czyli w ostatnich tygodniach władzy PiS. Wcześniej był wiceprezesem tego sądu.

Z informacji OKO.press wynika, że rezygnację złożyła również wiceprezeska elbląskiego Sądu Okręgowego Katarzyna Jacewicz-Okuniewicz. Nielegalna neo-KRS we wrześniu 2023 roku dała jej też nominację na neo-sędzię tego sądu, prezydent już ją powołał. Jacewicz-Okuniewicz jest też zastępcą rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Elblągu oraz do niedawna była rzeczniczką prasową tego sądu.

W grudniu 2023 r. 40 sędziów sądu okręgowego i rejonowego z Elbląga wysłało do ministra Bodnara apel o ich dymisję, bo ich nie popierają. Ich rezygnacja jest wiązana w sądzie z tym apelem.

Przeczytaj także:

Podobny apel do ministra Bodnara w marcu 2024 r. wysłali sami sędziowie rejonowi z Elbląga, którzy zaapelowali o odwołanie prezeski tego sądu neo-sędzi Agnieszki Walkowiak i wiceprezeski neo-sędzi Anny Długajczyk. Efektem tego apelu była rezygnacja wiceprezeski, której kariera w sądzie jest zadziwiająca.

To był radczyni prawna, która w październiku 2023 roku dostała nominację na neo-sędzię od neo-KRS. W grudniu powołał ją prezydent, a kilka dni później – w ostatnich dniach władzy PiS – została już wiceprezeską sądu. Choć nigdy nie pracowała w sądzie. Jej dymisja i kierownictwa sądu okręgowego ułatwi zmiany w elbląskich sądach.

Do odwołania została jeszcze tylko prezeska rejonowa Agnieszka Walkowiak. To ona w styczniu 2020 roku kazała schować togi, by sędziowie nie mogli ich zabrać na Marsz Tysiąca Tóg. A w 2021 roku na miesiąc zawiesiła sędziego Macieja Rutkiewicza za stosowanie prawa europejskiego. To uruchomiło jego bezterminowe zawieszenie przez nielegalną Izbę Dyscyplinarną. Walkowiak używała też samochodu dostawczego sądu w dojazdach do pracy.

Zmiany kadrowe są oczekiwane przez elbląskich sędziów, bo za władzy PiS byli oni represjonowani i szykanowani. Zaczęło się w 2017 roku od odwołania przez resort Ziobry prezesa sądu okręgowego Marka Omelana, który postawił się ławniczce z partii ministra, wówczas Solidarnej Polski. Za to zapłacił stanowiskiem, zrobiono mu też dwie dyscyplinarki. Jedna jest już umorzona, w drugiej jest nieprawomocnie uniewinniony.

Potem ścigano sędziów, którzy w orzeczeniach uznali, że zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota (był wcześniej neo-sędzią tutejszego sądu okręgowego) prowadził przewlekle sprawy obywateli. Za to też resort Ziobry cofnął delegację do orzekania w gdańskim sądzie apelacyjnym sędziemu Markowi Nawrockiemu, który brał udział w wydaniu jednego z tych orzeczeń.

Ponadto sędziowie z Elbląga i okolicznych sądów byli ścigani za odwołania do SN od uchwał nielegalnej neo-KRS dotyczących nominacji dla Michała Lasoty, na neo-sędziego sądu okręgowego. Dotyczyło to m.in. sędziego Pawła Wewiórskiego z Sądu Rejonowego w Elblągu.

Elbląskich sędziów przesłuchiwała też Prokuratura Krajowa, za to, że ktoś na drzwiach toalety w sądzie powiesił listę poparcia do neo-KRS dla Macieja Nawackiego. Tę listę podpisali również neo-sędziowie z Elbląga, w tym były prezes sądu okręgowego Piotr Żywicki (obecnie neo-sędzia Sądu Apelacyjnego w Gdańsku) i jego żona Renata Żywicka (obecnie neo-sędzia SN). O tym, kogo już minister Bodnar odwołał ze stanowisk prezesów, piszemy w dalszej części tekstu.

Mężczyzna w okularach siedzi za stołme w sali sądowej. Michał Lasota
Odwołany przez ministra Bodnara prezes Sądu Okręgowego w Olsztynie, neo-sędzia Michał Lasota. Nadal jest on zastępcą rzecznika dyscyplinarnego. A wcześniej był szeregowym sędzią Sądu Rejonowego w Nowym Mieście Lubawskim i neo-sędzią Sądu Okręgowego w Elblągu. W tamtym okresie zawalał sprawy obywateli w sądzie, bo był zajęty ściganiem niezależnych sędziów. Przewlekłość wytknęli mu elbląscy sędziowie, za co spadły potem na nich represje. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Po apelu sędziów do Bodnara ustępuje kierownictwo Sądu Apelacyjnego w Lublinie

Sędziowie w całej Polsce oczekują podobnych zmian kadrowych, bo nie chcą już pracować z nominatami ministra Ziobry. Dlatego piszą apele do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara o szybkie dymisje prezesów i ich zastępców.

Takie apele wysłały stowarzyszenia sędziów Themis i Iustitia, a także sędziowie apelacyjni z Warszawy, Poznania, Krakowa, Rzeszowa i Katowic. Apele do Bodnara wysłali także sędziowie rejonowi i okręgowi z Warszawy, Poznania, Krakowa, Olsztyna, Elbląga, Koszalina, Gorzowa Wielkopolskiego, Kielc, Rzeszowa, Jasła, Krosna, Białegostoku oraz pracownicy z Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim.

Teraz dołączyli do nich sędziowie apelacyjni z Lublina i sędzia Jakub Kościerzyski z Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, który angażował się w obronę praworządności.

Apel sędziów lubleskich – podpisało go 16 sędziów, w tym 1 neo-sędzia – dotyczy odwłania prezesa sądu apelacyjnego, neo-sędziego Jerzego Daniluka. Jest neo-sędzią tego sądu. Media pisały, że został przeniesiony do sądu w Siedlcach, choć nadal pracował w Lublinie, dzięki czemu dostawał dodatek mieszkaniowy.

Za tą decyzją stał Łukasz Piebiak, ówczesny wiceminister sprawiedliwości, dla którego Daniluk podpisał listę poparcia do neo-KRS. Jego bratowa sędzia Elżbieta Daniluk z Sądu Okręgowego w Lublinie pracowała na delegacji w ministerstwie sprawiedliwości.

Legalni sędziowie SN zrobili test na niezależność Daniluka i orzekli, że nie daje gwarancji bezstronnego i niezawisłego procesu. Przeprowadzenie testu stało się pretekstem dla Daniluka, by donieść na sędziów do Zbigniewa Ziobry. Chciał ścigania sędziów SN. Oprócz funkcji prezesa lubelskiego sądu apelacyjnego jest on też komisarzem wyborczym.

Teraz sędziowie w apelu do ministra Bodnara o jego odwołanie piszą m.in.: „Stoimy na stanowisku, że dalszego pełnienia przez Jerzego Daniluka tej funkcji nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości, albowiem jego postawa, oceniana na przestrzeni ostatnich ośmiu lat, jest nie tylko nieetyczna, ale też wskazuje na jego, godzące w istotę sędziowskiej niezawisłości, powiązanie z ówczesną władzą wykonawczą”. Cały apel lubelskich sędziów publikujemy w dalszej części tekstu.

Ale jest już skutek tego apelu. W piątek 22 marca 2024 roku prezes Daniluk sam zrezygnował ze stanowiska prezesa. Rezygnację złożył też wiceprezes lubelskiego sądu apelacyjnego Piotr Czerski, który jest neo-sędzią tego sądu. Wraz z ich rezygnacją na stronie internetowej sądu opublikowano też list otwarty prezesa Jerzego Daniluka, który jest kontrą do apelu lubelskich sędziów o jego odwołanie.

Pisze w nim, że kierowany przez niego sąd miał dobre wyniki pracy, a powodem rezygnacji jest sprzeciw wobec zmian wprowadzanych w sądach przez ministra Bodnara. Uważa, że zmiany kadrowe wynikają z chęci zemsty. Skrytykował przy okazji sędziów, którzy bronili przez 8 lat praworządności. Zarzuca im wręcz „ojkofobię wobec Ojczyzny” i kwestionowanie neo-sędziów.

Daniluk wzywa neo-sędziów, by odeszli od stołów sędziowskich i pokazali władzy, co czeka sądy, jak przestaną sądzić. Nie dodał, że już wcześniej dwie neo-sędzie apelacyjne z Warszawy same odsunęły się od orzekania, by nie narażać obywateli na wydanie wadliwych orzeczeń.

Rezygnacja Daniluka i jego zastępcy umożliwią szybkie powołanie nowego kierownictwa sądu apelacyjnego. Nowego prezesa ma też już Sąd Okręgowy w Lublinie. Tu skończyła się kadencja nominata ministra Ziobry i lubelscy sędziowie wskazali ministrowi Bodnarowi swoich kandydatów, spośród których wybrał nowego prezesa.

sędzia Jarosław Matras stoi w korytarzu sądu
Legalny sędzia SN Jarosław Matras. To m.in. jego ścigania domagał się były już prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie, neo-sędzia Jerzy Daniluk. Nie spodobał mu się test SN na jego niezależność, który wypadł dla niego negatywnie. Fot. Mariusz Jałoszewski

Sędzia Kościerzyński pisze do Bodnara o zmiany w Bydgoszczy

O zmiany kadrowe w ostatnim czasie zaapelował też do ministra sprawiedliwości sędzia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy Jakub Kościerzyński. Jest on wiceprezesem bydgoskiej Iustitii. Zaapelował o odwołanie:

  • prezesa Sądu Okręgowego w Bydgoszczy, neo-sędziego Mieczysława Oliwy i wiceprezesek, neo-sędzi Sylwii Suskiej-Obidowskiej i neo-sędzi Iwony Piekańskiej-Szymańskiej;
  • prezesa Sądu Rejonowego w Bydgoszczy Jarosława Błażejowskiego i wiceprezesek Karoliny Bieńkowskiej i Anity Morwińskiej-Sobieckiej.

Apel dotyczy przede wszystkim dymisji prezesa Oliwy, który szybko awansował za władzy PiS. W 2020 roku dostał awans na neo-sędziego Sądu Apelacyjnego w Poznaniu. Prezydent powołał go do tego sądu w marcu 2021 roku. Oliwa ubiegał się jeszcze o nominację do SN, ale neo-KRS ostatecznie mu jej nie dała.

Apel sędziego Kościerzyńskiego o jego odwołanie z funkcji prezesa sądu jest jednak już nieaktualny, bo niedawno skończyła mu się kadencja. I Zgromadzenie sędziów bydgoskich wybrało już 3 kandydatów na nowego prezesa. Nadal na stanowiskach są jego zastępczynie i całe kierownictwo bydgoskiego sądu rejonowego.

Sędzia Kościerzyński apeluje do ministra Bodnara o zmiany kadrowe, bo ma szereg zarzutów wobec Oliwy, jego zastępców i władz sądu rejonowego. Chodzi głównie o wprowadzenie wewnętrznego nadzoru nad sędziami i jego egzekwowanie. Zdaniem Kościerzyńskiego nadzór ten jest opresyjny i godzi w niezawisłość sędziego. Zarzuca też przymusowe przenoszenie sędziów do innych wydziałów w sądzie.

Sędzia Sądu Rejonowego w Bydgoszczy Jakub Kościerzyński. Wysłał do ministra Bodnara apel o zmiany kadrowe w bydgoskich sądach. Fot. Archiwum prywatne.

Kogo już odwołał minister Bodnar

Do tej pory minister Bodnar odwołał pięciu prezesów sądów i ich zastępców. To:

  • prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, neo-sędzia Mateusz Bartoszek i wiceprezesi, neo-sędzia Przemysław Radzik i neo-sędzia Sylwia Dembska;
  • prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, neo-sędzia Zygmunt Drożdżejko i wiceprezeska, neo-sędzia Katarzyna Wysokińska-Walenciak;
  • prezes Sądu Okręgowego w Kielcach, neo-sędzia Paweł Stępień. Po jego odwołaniu sama zrezygnowała wiceprezeska, neo-sędzia Monika Wrona;
  • prezes Sądu Okręgowego w Poznaniu, neo-sędzia Daniel Jurkiewicz i wiceprezes Michał Inglot;
  • prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, neo-sędzia Piotr Schab. On się zbuntował. Ale w piątek 22 marca 2024 opuścił gabinet prezesa. I zastąpiła go tego dnia – powołana przez ministra – nowa prezeska sądu apelacyjnego sędzia Dorota Markiewicz.

Minister może też już podpisać decyzję o odwołaniu prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka neo-KRS Macieja Nawackiego oraz jego dwóch zastępców, neo-sędziów Tomasza Koszewskiego i Adama Jaroczyńskiego. Może też odwołać prezesa Sądu Okręgowego w Olsztynie, neo-sędziego Michała Lasotę i jego dwóch zastępców, neo-sędziów Tomasza Kosakowskiego i Marcina Czapskiego.

We wtorek 19 marca 2024 Kolegium Sądu Okręgowego w Olsztynie dało zgodę na ich odwołanie oraz na odwołanie prezesa Sądu Rejonowego w Biskupcu. Kolejni prezesi i wiceprezesi sądów sami zrezygnowali. Ustępują pod presją środowiska sędziów. Tak zrobili:

  • prezes Sądu Rejonowego Poznań-Nowe Miasto i Wilda Michał Tasarek;
  • prezes Sądu Rejonowego w Koszalinie, neo-sędzia Piotr Boguszewski;
  • wiceprezeska Sądu Rejonowego w Elblągu, neo-sędzia Anna Długajczyk;
  • prezes Sądu Rejonowego w Bełchatowie, neo-sędzia Robert Sobczak.

Ponadto minister Bodnar wszczął procedurę odwołania prezesa Sądu Okręgowego w Krakowie neo-sędziego Bartłomieja Migdy oraz trzech jego zastępców: członkini neo-KRS Ireny Bochniak, neo-sędziego Piotra Kowalskiego i neo-sędziego Michała Puzy.

Wszczęto też procedurę odwołania 10 prezesów i dwóch wiceprezesów krakowskich sądów rejonowych. Teraz zgodę na ich odwołanie musi wydać tamtejsze Kolegium. Będzie to robić na trzydniowym posiedzeniu, które kończy się 25 marca.

Wszczęto jeszcze procedurę odwołania prezeski Sądu Apelacyjnego w Katowicach Katarzyny Frydrych, byłej zastępczyni ministra Ziobry. Oprócz niej minister zaczął też odwoływać prezesów i wiceprezesów sądów okręgowych w Sosnowcu, Rybniku, Bielsku-Białej i w Gliwicach. Sosnowieckim sądem okręgowym kieruje neo-sędzia i członkini neo-KRS Ewa Łąpińska.

Mężczyzna wygląda przez otwarte drzwi
Odwołany prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie Piotr Schab. W piątek 22 marca 2024 roku opuścił gabinet prezesa. Fot. Maciek Jaźwiecki/Agencja Wyborcza.pl.

Apel sędziów apelacyjnych z Lublina

Poniżej publikujemy cały apel sędziów apelacyjnych z Lublina o odwołanie prezesa, neo-sędziego Jerzego Daniluka.

„Lublin, dnia 13 marca 2024 roku Pan Profesor Adam Bodnar, Minister Sprawiedliwości RP

My, niżej podpisani sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie, w trosce o respektowanie konstytucyjnej zasady niezależności władzy sądowniczej od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz o zachowanie najwyższych standardów etycznych, jakie winny cechować każdego sędziego, apelujemy do Pana Ministra o niezwłoczne odwołanie z funkcji prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie sędziego Jerzego Daniluka.

Stoimy na stanowisku, że dalszego pełnienia przez Jerzego Daniluka tej funkcji nie da się pogodzić z dobrem wymiaru sprawiedliwości, albowiem jego postawa, oceniana na przestrzeni ostatnich ośmiu lat, jest nie tylko nieetyczna, ale też wskazuje na jego, godzące w istotę sędziowskiej niezawisłości, powiązanie z ówczesną władzą wykonawczą.

Świadczą o tym następujące okoliczności:

  • Będąc sędzią Sądu Okręgowego w Lublinie, przyjął funkcję wiceprezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie, po odwołaniu w tzw. trybie faksowym, bez podania powodów, przed upływem połowy kadencji jego poprzednika.
  • Udzielił poparcia kandydatom do KRS – Zbigniewowi Łupinie w wyborach w 2018 roku oraz Łukaszowi Piebiakowi w 2022 roku, przy czym w przypadku Łukasza Piebiaka miało to miejsce już po ujawnieniu jego zaangażowania w tzw. aferę hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości i dymisji z funkcji podsekretarza stanu MS.
  • Pomimo negatywnej opinii Kolegium Sądu Apelacyjnego w Lublinie oraz Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Apelacji Lubelskiej, otrzymał nominację na sędziego Sądu Apelacyjnego w Lublinie od KRS, ukształtowanej z naruszeniem art. 187 Konstytucji RP.
  • Będąc sędzią Sądu Okręgowego w Lublinie, delegowanym do Sądu Apelacyjnego w Lublinie, powołanym na stanowisko wiceprezesa tego sądu, decyzją MS (podpisaną przez Łukasza Piebiaka), uwzględniającą jego wniosek, został przeniesiony na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Siedlicach, czego skutkiem było comiesięczne pobieranie przez niego dodatku mieszkaniowego; sprawa ta była szeroko komentowana w lokalnych i ogólnopolskich mediach i wywołała negatywny odbiór społeczny, godząc w wizerunek wymiaru sprawiedliwości.
  • Zachowaniem bez precedensu było skierowanie do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego wniosku o zainicjowanie postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów Sądu Najwyższego Jarosława Matrasa, Małgorzaty Wąsek- Wiaderek oraz Włodzimierza Wróbla w reakcji na podjęte przez ów skład Sądu Najwyższego czynności dowodowe zmierzające do przeprowadzenia testu jego bezstronności w sprawie II AKa 177/20, objętej postępowaniem kasacyjnym (IIIKK 404/21); po uchyleniu przez Sąd Najwyższy wyroku w sprawie IIAKa 177/20, w oparciu o bezwzględną przyczynę odwoławczą określoną w art. 439§1 pkt 2 k.p.k., wystąpił z wnioskiem do ówczesnego Ministra Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o złożenie skargi nadzwyczajnej od wyroku Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2022 roku w sprawie III KK 404/21, z uwagi na „uzasadnione podejrzenie popełnienia przez sędziów SN Jarosława Matrasa, Małgorzatę Wąsek-Wiaderek oraz Włodzimierza Wróbla przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego”; zaznaczamy, że sędzia Jerzy Daniluk nie przeszedł testu bezstronności także w sprawach IIAKa 69/21 (IIKK 79/22) oraz IIAKa 212/22 (IIKK 247/23).
  • Zważywszy, że reakcja sędziego Jerzego Daniluka na czynności orzecznicze Sądu Najwyższego nie znajduje sobie podobnych dołączamy do apelu pisma skierowane do w/w podmiotów; informujemy też, że przez wiele miesięcy widniały one na stronie internetowej Sądu Apelacyjnego w Lublinie, co uważamy za wysoce niestosowne.

Przedstawione fakty dowodzą, że sędzia Jerzy Daniluk nie jest osobą godną sprawowania funkcji Prezesa Sądu Apelacyjnego w Lublinie”.

;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze