Nowy Morawiecki rozlicza starego Morawieckiego, żeby podejść pod kurnik Tuska
Mateusz Morawiecki publicznie składa samokrytykę. Za propagandę w TVP za rządów PiS. Za kobiety. Za naruszenie kompromisu aborcyjnego. Za „wymuszenia” na Trybunale Konstytucyjnym. Tak tworzy opowieść o nowym Mateuszu Morawieckim, żeby sięgnąć po część elektoratu koalicji 15 X
Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego, de facto (choć jeszcze nie de jure) oswobodzone już z pęt Nowogrodzkiej, ustami swojego lidera jasno zadeklarowało, że chce iść po wyborców centrum.
Chce łowić w ramach obozu „republikańskiego, propaństwowego”, a mówiąc konkretniej, po przedsiębiorców, samorządowców, a także „osoby obecnie popierające koalicję rządzącą”.
To słowa samego byłego premiera. Zaskakujące. Czy to w ogóle możliwe, żeby były premier, przez lata atakujący ostro Donalda Tuska, miał szansę przekonać do siebie jakąkolwiek część wyborców z drugiej strony barykady?

Komentarze