0:000:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Dawid Zuchowicz...

O tym, że trwa rewolucja w okrytym złą sławą wydziale spraw wewnętrznych, OKO.press dowiedziało się przypadkiem, potwierdzając umorzenie śledztwa ws. antysemickiego wpisu w internecie sędziego Jarosława Dudzicza. To były już członek nielegalnej neo-KRS.

Śledztwo prowadził właśnie ten wydział i umorzył je w 2022 roku. Decyzję podjął delegowany tam do pracy prokurator Sylwester Noch z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. Nowe kierownictwo prokuratury oceni teraz, czy można wznowić to postępowanie.

Noch jest jednym z 11 prokuratorów pracujących w wydziale na delegacji. Mówi się o niej „krótka smycz", bo w każdej chwili za niepodobającą się przełożonym decyzję można być z niej odwołanym.

Teraz okazuje się, że w wydziale, który miał być młotem na niezależnych sędziów i prokuratorów, zaszły poważne zmiany. W połowie lutego 2024 roku został odwołany dotychczasowy naczelnik tego wydziału Paweł Wilkoszewski, były asystent Ziobry. Awansował on za władzy PiS z pozycji prokuratora rejonowego aż do prokuratury krajowej. Prokuratorem została też jego żona Iwona Tryfon-Wilkoszewska, która obecnie pracuje w praskiej prokuraturze rejonowej.

Wilkoszewski teraz będzie w prokuraturze krajowej zajmował się ułaskawieniami.

Przeczytaj także:

Jak informuje OKO.press biuro prasowe prokuratury krajowej, powodem jego odwołania „było niewykonywanie przez Naczelnika WSW poleceń p.o. Prokuratora Krajowego Jacka Bilewicza, a nadto brak zaufania wobec i możliwości współpracy z Pawłem Wilkoszewskim”.

Zastąpił go Dariusz Makowski. W wydziale spraw wewnętrznych zarządzono audyt prowadzonych spraw. Obecnie jest tam zarejestrowanych około 100 postępowań. Po audycie zapadnie decyzja, co zrobić z tymi sprawami, zwłaszcza uderzającymi w niepokornych sędziów i prokuratorów. Prokuratura krajowa informuje OKO.press: „Audyt prowadzony będzie również w kierunku identyfikacji postępowań motywowanych politycznie”.

P.o. prokuratora krajowego Jacek Bilewicz zmienił naczelnika wydziału spraw wewnętrznych, bo nie może tego wydziału zlikwidować. Jest on zapisany w ustawie o prokuraturze i konieczna byłaby zmiana ustawy.

Na zdjęciu u góry p.o. prokuratora krajowego Jacek Bilewicz. To on kończy ze ściganiem niepokornych sędziów i prokuratorów. Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl

Mężczyzna z założonymi rękami, Waldemar Żurek
Sędzia Waldemar Żurek, najbardziej prześladowany sędzia w Polsce za władzy PiS. Był na celowniku wydziału spraw wewnętrznych co najmniej 2-3 razy. Fot. Mariusz Jałoszewski

Jak specwydział ścigał Żurka, Morawiec, Tuleyę

PiS powołał wydział spraw wewnętrznych prokuratury krajowej, by pomóc wyrzucać z zawodu niezależnych sędziów i prokuratorów. Stał się on głośny za sprawą śledztw uderzających w sędziów znanych z obrony wolnych sądów.

To tu szukano haków na Waldemara Żurka z Sądu Okręgowego w Krakowie. Sprawdzano jego wypadek w pracy: w sądzie wjechała na niego maszyna do czyszczenia podłóg. Uszkodziła mu kolano, które potem operowano. Prokuratura zakładała, że mógł upozorować wypadek lub że chciał wyłudzić odszkodowania. Niedawno sąd pracy orzekł, że sędzia miał wypadek i jest jego ofiarą.

W drugiej sprawie sprawdzano, czy Żurek może mieć zarzuty za wymianę zdań z byłym dyrektorem Sądu Okręgowego w Krakowie Piotrem Słabym (nominatem resortu Ziobry). Ściągał on wywieszane przez Żurka w sądzie plakaty w obronie praworządności. W tej sprawie sprawdzany był też sędzia Wojciech Maczuga z Sądu Okręgowego w Krakowie, który również wieszał plakaty. Ostatecznie Żurek i Maczuga zarzutów nie dostali.`

Badano tu wreszcie sprawę sędziego Igora Tuleyi z Sądu Okręgowego w Warszawie, który wpuścił dziennikarzy na ogłoszenie krytycznego dla PiS orzeczenia. Na wniosek wydziału nielegalna Izba Dyscyplinarna uchyliła sędziemu immunitet, ale do postawienia zarzutów nie doszło. Sędzia nie stawiał się na wezwania prokuratury, a na jego siłowe zatrzymanie zgody nie dał Adam Roch z Izby Dyscyplinarnej, argumentując, że sędzia nie złamał prawa.

Z wydziału spraw wewnętrznych wyszedł wniosek o uchylenie immunitetu sędzi Beacie Morawiec z Sądu Okręgowego w Krakowie, szefowej stowarzyszenia sędziów Themis. Prokuratura chciała postawić jej absurdalny zarzut za rzekome przyjęcie łapówki w postaci telefonu komórkowego i wynagrodzenia za sporządzenie opinii, której nie było. Nawet nielegalna Izba Dyscyplinarna ostatecznie nie zgodziła się uchylić jej immunitetu.

Wydział spraw wewnętrznych chciał też oskarżenia 3 legalnych sędziów Izby Karnej SN – prof. Włodzimierza Wróbla, Marka Pietruszyńskiego i Andrzeja Stępki. Izba nie zdążyła im uchylić immunitetu przed jej likwidacją w połowie 2022 roku. Zarzuty wobec nich również były bezpodstawne: sędziów próbowano obciążyć błędem pracowników sekretariatu.

Tę sprawę odbierano jako celowe uderzenie w legalnych sędziów SN, którzy bronią niezależności tego sądu. Prof. Wróbel był zaś najpoważniejszym kontrkandydatem Małgorzaty Manowskiej na stanowisko I prezesa SN. Na uchylenie mu immunitetu Izba Dyscyplinarna nieprawomocnie nie dała zgody.

Specwydział próbował też oskarżyć prezesa Iustitii Krystiana Markiewicza za wywiad dla OKO.press, w którym mówił, że trzeba wykonać orzeczenia TSUE z lipca 2021 roku ws. Izby Dyscyplinarnej. Takie same zarzuty groziły sędziemu Maciejowi Czajce z Sądu Okręgowego Krakowie. Prokuratura chciała nawet, by OKO.press udzieliło informacji na temat rozmów z tymi sędziami. Odmówiliśmy, bo naruszało to tajemnicę dziennikarską.

Ponadto wydział spraw wewnętrznych chciał oskarżyć prokuratorkę Justynę Brzozowską z Lex Super Omnia za to, że nie chciała prowadzić trałowego śledztwa, czyli poszukiwania ewentualnych przestępstw wśród dużej grupy ludzi, ws. reprywatyzacji w Warszawie. Izba Dyscyplinarna uchyliła jej immunitet, ale na jej proces prawomocnie nie zgodził się Sąd Okręgowy w Warszawie.

Mężczyzna w garniturze (sędzia Markiewicz) na tle szafirowego loga stowarzyszenia Iustitia
Prezes Iustitii Krystian Markiewicz. Jego wydział spraw wewnętrznych próbował oskarżyć za wywiad dla OKO.press. Fot. Mariusz Jałoszewski

Jak trałowano sędziów z Krakowa i Olsztyna

Ponadto wydział spraw wewnętrznych prokuratury krajowej ścigał:

  • Sędziego Andrzeja Sterkowicza z Sądu Okręgowego w Warszawie. Po uchyleniu immunitetu przez nielegalną Izbę wydział oskarżył go o niewłaściwe zachowanie w kontaktach z byłą żoną. Na jego proces nie zgodził się sąd w Rzeszowie, który umorzył sprawę. Sterkowicz był ścigany po nagonce „Gazety Polskiej”, której dziennikarze przegrywali u niego procesy za swoje artykuły.
  • Piotra Raczkowskiego, sędziego wojskowego z Warszawy, byłego wiceszefa legalnej KRS. Prokuratura chciała oskarżyć go za to, że udostępnił dziennikarzom akta umorzonej sprawy szpiegowskiej z lat 90. Były w nich informacje niekorzystne dla byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. Immunitetu Raczkowskiemu nie uchyliła prawomocnie nowa Izba Odpowiedzialności Zawodowej.
  • Grupę krakowskich sędziów, którzy wydali orzeczenia korzystne dla krakowskiego prokuratora Mariusza Krasonia z Lex Super Omnia. Pozwał on prokuraturę za karne delegacje i sprawy wygrał. Prokuratura wzywała na przesłuchania sędziów, którzy wydali korzystne dla niego orzeczenia. Sprawę ostatecznie umorzono. To śledztwo odebrano jako próbę wywarcia efektu mrożącego.
  • Wszystkich olsztyńskich sędziów, którzy bronili sędziego Pawła Juszczyszyna. Wydział spraw wewnętrznych ściągał z olsztyńskiego sądu dane kadrowe o wszystkich sędziach.

Odmawiał za to ścigania sędziów współpracujących z resortem ministra Ziobry. Chodzi m.in. o prezesa Sądu Rejonowego w Olsztynie i członka neo-KRS Macieja Nawackiego, który wbrew orzeczeniom sądów odmawiał dopuszczenia do orzekania sędziego Pawła Juszczyszyna. Odmówił też ścigania Piotra Schaba i Przemysława Radzika.

Prokurator Mariusz Krasoń z Prokuratury Regionalnej w Krakowie, wiceprezes Lex Super Omnia. Za wydane na jego korzyść orzeczenia wydział spraw wewnętrznych przesłuchiwał krakowskich sędziów. Fot. Mariusz Jałoszewski
;

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze