Raz obudziłem się we łzach. Rozmowa z Andrzejem Poczobutem
Zwykły człowiek w trudnej sytuacji – tak w rozmowie z OKO.press mówi o sobie Andrzej Poczobut, polski dziennikarz z Białorusi, którego niedawno udało się wydobyć z białoruskiego więzienia. Kawaler Orderu Orła Białego i laureat Nagrody im. Sacharowa zamierza wrócić na Białoruś i działać na rzecz tamtejszej mniejszości polskiej
Emilia Sułek: Zacznijmy od filologii. Na Białorusi czy w Białorusi?
Andrzej Poczobut*: Dla mnie nie ma różnicy. To jest tak jak z Ukrainą: na czy w Ukrainie? Czytałem niedawno wiersz Tarasa Szewczenki „Testament”. Nie sądzę, żeby Szewczenko chciał poniżyć Ukrainę, a pisał ewidentnie „na Ukrainie”. Як умру, то поховайте / Мене на могилі / Серед степу широкого / На Вкраїні милій – po polsku tego nie widać w tłumaczeniu. To samo odnosi się do Białorusi. Toczą się ważniejsze walki niż te o filologię.
Ile wiedziałeś z tego, co się dzieje na świecie przez te pięć lat w kolonii?

Komentarze