0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Foto ANDRII NESTERENKO / AFPFoto ANDRII NESTEREN...

19 sierpnia 2026 roku Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) oraz Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) ogłosiły wyniki specjalnej operacji pod nazwą „Forrest Gump”. Według śledczych aktualni urzędnicy państwowi i właściciele kilku prywatnych firm w czerwcu 2026 roku wyprali 150 mln hrywien w gotówce (ponad 3,6 mln dolarów), wykorzystując rachunki fikcyjnych firm.

Pieniądze te posłużyły do wpłacenia kaucji za Hermana Hałuszczenkę, byłego ministra energetyki, a potem ministra sprawiedliwości, oskarżonego w wielkiej aferze korupcyjnej w sektorze energetyki, w której ukradziono 100 mln dolarów państwowych pieniędzy.

W sprawie „Forrest Gump” NABU nie wskazała wprost, że chodzi właśnie o Hałuszczenkę. Media zauważyły jednak, że w rozmowach opublikowanych przez NABU i SAP pojawia się imię „Herman”. Wyższy Sąd Antykorupcyjny wyznaczył za niego kaucję w wysokości 200 mln hrywien, a następnie obniżył ją do 150 mln hrywien. Według śledztwa właśnie tę kwotę uczestnicy zmowy wyprali w państwowym Sense Banku. Według śledczych szefostwo tego banku w uzgodnionym dniu wyłączyło automatyczny system monitoringu finansowego, który wykrywał podejrzane transakcje, pod pretekstem konieczności przeprowadzenia serwisu technicznego systemu.

Jak działał schemat

Z materiałów śledztwa wynika, że gotówkę najpierw wpłacano na rachunki firm, które formalnie nie były powiązane z osobami objętymi postępowaniem. Następnie pieniądze z rachunków tych spółek przelewano przez Sense Bank na konto Wyższego Sądu Antykorupcyjnego.

Kaucję wpłacono w szczególności za pośrednictwem czterech firm:

- „Tetrass Optima” – 54 mln hrywien;

- „Hiran Konstrakt” – 87 mln hrywien;

- „Skait Riteil” – 5 mln hrywien;

- „Pelet Servis” – 4 mln hrywien.

Po posiedzeniu sądu 25 sierpnia poseł Jarosław Żelezniak, przewodniczącego parlamentarnej Tymczasowej Komisji Śledczej, ujawnił szczegóły przepływu środków, powołując się na materiały zawarte we wniosku NABU.

W jednym z przypadków firma z miasteczka Dobropillia, w której pracują zaledwie trzy osoby, a roczny zysk netto wynosi skromne 34,4 tys. hrywien, w ciągu jednego dnia otrzymała na rachunek 54 mln hrywien i jeszcze tego samego dnia przekazała je sądowi jako kaucję.

W innym przypadku wykorzystano firmę należącą do teściowej jednego z oskarżonych, a największy strumień gotówki, tj. 72 mln hrywien, rozbito na 137 drobnych operacji za pośrednictwem dziesiątek podstawionych osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.

Według danych Jarosława Żelezniaka bezpośrednio z rachunków w Sense Banku na rachunek WSA przelano 50 mln hrywien. Kolejne 37,86 mln hrywien przepłynęło tranzytem przez Sense Bank. Tak czy inaczej, bank pośredniczył w transferze co najmniej 87,86 mln hrywien.

Jak wynika z nagrań audio opublikowanych przez organy antykorupcyjne oraz materiałów sprawy opublikowanych w mediach, koordynacją działań z kierownictwem Sense Banku zajęła się zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Mudra. Na nagraniach omawiane jest zaangażowanie najwyższego kierownictwa instytucji finansowej w celu uniemożliwienia kontroli ze strony Państwowej Służby Monitoringu Finansowego.

Z kolei dziennikarze i deputowani w oparciu o orzeczenia sądowe wskazują, że w bezpośrednią organizację gromadzenia gotówki oraz przeprowadzania jej przez podstawione firmy i centra konwersji gotówki mieli być zaangażowani poseł Maksym Mykytas oraz biznesmen Wasyl Astion.

Przeczytaj także:

Dlaczego monitoring finansowy nie zadziałał

Banki w Ukrainie są zobowiązane do monitorowania podejrzanych operacji finansowych. Duże przelewy, nietypowe zachowanie klienta, niezgodność transakcji z jego rzeczywistą działalnością oraz inne czynniki mogą stanowić podstawę do przeprowadzenia dodatkowej kontroli.

W przypadku środków przeznaczonych na kaucję filtr bankowy, który powinien był natychmiast zablokować podejrzane płatności, był wyłączany na około 30 minut, w ustalonym czasie. W tym „oknie” transakcje przechodziły w pełni automatycznie — bez jakiejkolwiek kontroli ze strony pracownika.

W ukraińskiej opinii publicznej sprawa wywołała burzliwą dyskusję, ponieważ system monitorowania finansowego nie przepuszcza transakcji osób fizycznych na znacznie mniejsze kwoty i od razu żąda potwierdzenia źródła pochodzenia środków.

Co twierdzi obrona

Obrona prezesa Sense Banku Ołeksija Stupaka podważa szereg twierdzeń śledztwa. Według adwokata gotówka nie przepływała bezpośrednio przez Sense Bank, zgodnie z analizą transakcji zawartą we wniosku prokuratury pieniądze pochodziły od przedsiębiorstw oraz z innych banków, w szczególności z prywatnego PUMB (Перший Український Міжнародний Банк) i państwowego Oszczadbanku.

Według prokuratury nagrania świadczą o wywieraniu wpływu na działalność organów antykorupcyjnych. Zwracają uwagę na rozmowy urzędników dotyczące działań wobec szefa Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) Ołeksandra Kłymenki oraz jego ewentualnego ponownego wyboru.

Inny fragment nagrań dotyczy stosunku do samej korupcji. Zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryna Mudra stwierdza w nim: „Korupcję trzeba usystematyzować i kontrolować. Nie trzeba z nią walczyć”, na co Mykytas dodaje: „I stanąć na jej czele!”, a Mudra doprecyzowuje: „Kontrolować”.

Wstrząsy polityczne i reakcja władz

Ujawnienie nagranych rozmów osób objętych śledztwem wywołało silną reakcję polityczną w Kijowie.

Ukraine's President Volodymyr Zelensky gestures as he speaks during the Coalition of the Willing meeting, in Kyiv on August 24, 2026. The United Kingdom will keep providing defence aid to Ukraine despite Russia's threats, Prime Minister Andy Burnham said on August 24, 2026 on a visit to Kyiv where allies gathered to discuss support. Air defence supplies are due to be the main priority at the meeting of the Coalition of the Willing, jointly chaired by the leaders of France and Germany, who will participate remotely, and by Britain's Burnham. (Photo by Tetiana DZHAFAROVA / AFP)
Prezydent Zełenski w Kijowie, 24 sierpnia 2026 r. Foto Tetiana DZHAFAROVA / AFP

Prezydent Zełenski w dniu publikacji odwołał zastępczynię szefa Biura Prezydenta Irynę Mudrą, która pracowała tam od marca 2024 roku. Wcześniej była wiceministrą sprawiedliwości i uczestniczyła w pracach nad Specjalnym Trybunałem ds. zbrodni agresji Rosji przeciwko Ukrainie, tworzeniem Międzynarodowego Rejestru Szkód oraz działaniami na rzecz ratyfikacji Statutu Rzymskiego.

Później sąd orzekł wobec niej tymczasowe aresztowanie z możliwością zwolnienia za kaucją w wysokości 20 mln hrywien. Sama Mudra nie przyznaje się do winy, twierdząc, że jej prywatne rozmowy z bliską osobą zostały wykorzystane wybiórczo.

Premier Serhij Korecki poinformował o zwolnieniu przewodniczącego rady nadzorczej Sense Banku Mykoły Hładyszenki oraz zainicjował odsunięcie prezesa zarządu Ołeksija Stupaka. Rząd polecił również Ministerstwu Finansów przyspieszyć przygotowania Sense Banku do sprzedaży prywatnym inwestorom z udziałem międzynarodowego doradcy, a uzyskane środki przeznaczyć na Siły Obronne Ukrainy.

Narodowy Bank Ukrainy wszczął nadzwyczajną kontrolę w Sense banku, zaznaczając, że rada nadzorcza utraciła wymagane kworum. W parlamencie śledztwo wywołało ostrą dyskusję: przewodniczący Komitetu ds. Finansów, Podatków i Polityki Celnej Danyło Hetmancew zażądał dymisji prezesa NBU Andrija Pysznego za opóźnioną reakcję, natomiast partia „Europejska Solidarność” domaga się od Rady Ministrów odsunięcia od obowiązków szefa Państwowego Monitoringu Finansowego Filipa Pronina.

Dlaczego rząd Ukrainy chce sprzedać Sense Bank

Sense Bank to były „Alfa-Bank Ukraina”. Był powiązany z rosyjskim kapitałem oraz holdingiem ABH Holdings. Wśród jego właścicieli znajdowali się rosyjscy biznesmeni Michaił Fridman, Piotr Awen i Andriej Kosogow.

W grudniu 2022 roku bank zmienił nazwę na Sense Bank, a już w lipcu 2023 roku Ukraina dokonała jego nacjonalizacji: państwo nabyło akcje banku od Funduszu Gwarantowania Depozytów Osób Fizycznych za jedną hrywnę.

To tło jest istotne z dwóch powodów.

Po pierwsze, jest to duży bank, który po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę został przejęty przez państwo od właścicieli związanych z rosyjskim kapitałem.

Po drugie, problemy z monitoringiem finansowym nie są dla banku czymś nowym: w grudniu 2022 roku NBU ukarał ówczesny „Alfa-Bank” grzywną w wysokości 50,1 mln hrywien za naruszenie przepisów dotyczących przeciwdziałania praniu pieniędzy i finansowania terroryzmu. Sense Bank jest również podejrzewany o obsługiwanie nielegalnego hazardu oraz stosowanie tzw. miscodingu.

(Wiele banków automatycznie odrzuca transakcje z kodem hazardowym MCC 7995. Zmiana kodu np. na usługi turystyczne (MCC 4722) lub handel detaliczny pozwala „oszukać” systemy banku-wydawcy i przepuścić płatność).

Obecna sprawa rodzi dodatkowe pytanie: czy mamy do czynienia z incydentem, czy też z przejawem wcześniejszych problemów z systemem kontroli banku, których nie udało się w pełni usunąć po jego przejęciu przez państwo.

Mimo skomplikowanej historii i zastrzeżeń dotyczących systemu monitoringu finansowego państwo nie zamierza trzymać Sense Banku w swoim portfelu. Sprzedaż planowana jest praktycznie od momentu nacjonalizacji i stanowi część szerszej strategii ograniczania udziału państwa w sektorze bankowym oraz realizacji zobowiązań wobec międzynarodowych partnerów.

W 2026 roku państwo ogłosiło konkurs na wybór doradcy przy prywatyzacji Sense Banku. Ukraina podjęła również odpowiednie zobowiązania w ramach programów współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (MFW).

Premier Ukrainy Serhij Korecki po ujawnieniu sprawy przez organy antykorupcyjne polecił Ministerstwu Finansów przyspieszyć przygotowania do sprzedaży Sense Banku. Środki uzyskane ze sprzedaży mają zostać przeznaczone na potrzeby Sił Obronnych Ukrainy.

Co będzie dalej

25 sierpnia Specjalistyczna Prokuratura Antykorupcyjna SAP zwróciła się do sądu o aresztowanie prezesa zarządu Sense Banku Ołeksija Stupaka z możliwością zwolnienia za kaucją w wysokości 150 mln hrywien.

Równolegle Narodowy Bank Ukrainy prowadzi kontrole w banku, rząd przygotowuje go do sprzedaży, a parlamentarna Tymczasowa Komisja Śledcza kontynuuje analizę przepływu środków oraz działań kierownictwa banku.

Dla samej Ukrainy sprawa ma znaczenie wykraczające daleko poza jeden bank. Rodzi pytania o to, jak dalece niezależne jest zarządzanie instytucjami państwowymi, czy można wykorzystywać je do prywatnych interesów oraz przede wszystkim, czy mechanizmy monitoringu finansowego działają, gdy chodzi o duże kwoty i osoby mające polityczne powiązania.

Mariia Boltryk

Dziennikarka ekonomiczna w agencji Interfax-Ukraina. Piszę o makroekonomii na Ukrainie, reformach, problemach biznesu i sposobach ich rozwiązywania

Komentarze