Szefowa kancelarii rządu przypisuje Platformie Obywatelskiej całą odpowiedzialność za spór między PiS a opozycją o wydarzenia z 16 grudnia. OKO.press przypomina: wszystkie działania PO były reakcją na łamanie prawa przez PiS

Beata Kempa o dzisiejszej decyzji o przerwaniu protestu przez opozycję powiedziała:


To próba wyjścia z sytuacji, do której doprowadziła PO.

Beata Kempa, konferencja prasowa w Sejmie, za: TVN24 - 12/01/2017

konferencja prasowa w Sejmie, za: TVN24

Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta


zbity zegar. Fałsz. Źródłem kryzysu było łamanie prawa przez marszałka Kuchcińskiego.


Kempa do pewnego stopnia ma rację: nie byłoby obecnego kryzysu w Sejmie, gdyby nie protest posłów opozycji, w tym Platformy Obywatelskiej. Każdy jego etap był jednak reakcją na działania PiS.

16 grudnia posłowie opozycji protestowali przeciwko planom marszałka Kuchcińskiego na ograniczenie dostępu mediów do Sejmu.



W ramach tego protestu Michał Szczerba, poseł PO, zabierając głos w dyskusji nad ustawą budżetową, wywiesił na mównicy kartkę z napisem “#WolneMediawSejmie”.



Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL zablokowali mównicę sejmową w reakcji na niezgodne z regulaminem wykluczenie posła Szczerby z obrad Sejmu.



Opozycja (za wyjątkiem dwojga posłów Kukiz’’15) odmówiła udziału w obradach w Sali Kolumnowej, ponieważ marszałek Kuchciński nie zapewnił tam warunków do wypełniania obowiązków poselskich (m.in. nie zadbał o miejsca siedzące dla wszystkich posłów i zablokował dostęp do stołu prezydialnego) oraz gwarantowanego przez Konstytucję prawa dziennikarzy do wstępu na salę obrad.



Nowoczesna i PO przez trzy tygodnie okupowała sejmową salę posiedzeń w proteście przeciwko wielokrotnemu łamaniu prawa przez marszałka Kuchcińskiego. W ich ocenie – popartej ekspertyzą konstytucjonalisty dr Ryszarda Balickiego  – mieli do tego prawo, ponieważ wznowienie obrad w Sali Kolumnowej i głosowania, które tam się odbyły, nie były legalne. Zdaniem prawników marszałek Kuchciński złamał prawo m.in. przez nieustalenie kworum mimo zgłaszanych wątpliwości, nie dopuszczenie posłów opozycji do składania wniosków formalnych i dopuszczenie do głosowania nad zblokowanymi poprawkami.



11 stycznia 2017 r. rozpoczęcie 34 posiedzenia Sejmu opóźniło się, ponieważ PiS nie chciał przyznać, że ustawa budżetowa została wadliwie uchwalona. PO i Nowoczesna domagały się powtórzenia głosowania. Nie musiałyby tego robić, gdyby w Sali Kolumnowej marszałek Kuchciński przestrzegał przepisów regulaminu Sejmu i Konstytucji.



Podchodzimy najbliżej barierek. Dla Was.
Wesprzyj OKO, byśmy mogli działać dalej.

Dziennikarz, filozof. Związany z OKO.press od 2016 roku. Wcześniej pisał dla "Gazety Wyborczej". Był nominowany do nagród dziennikarskich. Boksuje.


Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!