0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: THOMAS KIENZLE / AFP)THOMAS KIENZLE / AFP...

Wilki szczerzące niebezpiecznie zęby, zjadające psy na podwórkach, straszące dzieci, goniące przypadkowych przechodniów. Wilki wygenerowane przez sztuczną inteligencję, biegające dużą grupą po głównej ulicy we wsi. W pewnym momencie moje media społecznościowe zalały takie treści. „Znów atakują” – czytałam. „Mieszkańcy się boją” – pisały media.

Postanowiłam sprawdzić, jak to jest z wilkami. Pojechałam do miejscowości, w których były obserwowane, porozmawiałam z naukowcami, w Borach Tucholskich szukałam tropów, a w Jabłonowie poznałam trzy wilki. Materiału nazbierałam tak dużo, że reportaż musiałam podzielić na dwie części (drugą można przeczytać TUTAJ).

W redakcji co roku wybieramy swoje „teksty roku”. Ja nie mogłam wybrać inaczej. Zapraszam Państwa na podróż do świata zwierząt, których, jak pokazują nagłówki w straszących wilczymi atakami mediach, zupełnie jeszcze nie rozumiemy.

Bobo zginął w lutym. „​​Był prawdziwym członkiem rodziny” – mówiła właścicielka psa. Noce spędzał na łańcuchu, w dzień chodził luzem po polach. Możliwe, że zawędrował na terytorium wilków, zostawił ślady i został wytropiony. Cztery wilki weszły nocą na podwórko, zerwały psa z łańcucha, wywlekły i zagryzły. Podobno były szybkie, nikt z domowników nie zdążył zareagować.

Miesiąc później jadę z Pomorza Zachodniego do Gdyni. Nawigacja prowadzi przez Egiertowo, gdzie żył Bobo. We wsi Dino, paczkomat, pizzeria, cmentarz i stacja Orlen. Zabudowa rzadka, blisko lasy i jeziora.

Zatrzymuję się pod sklepem. – Coraz więcej ich jest, podchodzą pod domy, psa zagryzły – mówi sprzedawczyni, kiedy pytam o wilki. – Boimy się.

;
Na zdjęciu Katarzyna Kojzar
Katarzyna Kojzar

Dziennikarka, reporterka, kierowniczka działu klimatyczno-przyrodniczego w OKO.press. Zajmuje się przede wszystkim prawami zwierząt, ochroną rzek, lasów i innych cennych ekosystemów, a także sprawami dotyczącymi łowiectwa, energetyki i klimatu. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Polskiej Szkoły Reportażu, laureatka Polsko-Niemieckiej Nagrody Dziennikarskiej im. Tadeusza Mazowieckiego za reportaż o Odrze i nagrody Fundacji Polcul im. Jerzego Bonieckiego za "bezkompromisowość i konsekwencję w nagłaśnianiu zaniedbań władz w obszarze ochrony środowiska naturalnego, w tym katastrofy na Odrze". Urodziła się nad Odrą, mieszka w Krakowie, na wakacje jeździ pociągami, weekendy najchętniej spędza na kajaku, uwielbia Eurowizję i jamniki (a w szczególności jednego rudego jamnika).

Komentarze