Jolanta Brzeska (ur. w Warszawie) – działaczka społeczna, jedna z liderek Warszawskiego Stowarzyszenia Lokatorów, zaangażowana w obronę lokatorów przed skutkami dzikiej reprywatyzacji. W 2011 roku została brutalnie zamordowana.

Jej działalność na rzecz obrony praw lokatorów zaczęła się od sprzeciwu przeciw działaniom Marka M. – pełnomocnika spadkobierców dawnych właścicieli kamienicy przy ul. Nabielaka 9, która została im zwrócona przez miasto w 2006 roku. To tam mieszkała Jolanta Brzeska. Jej kamienica została poddana tzw. „czyszczeniu” – dotychczasowych najemców próbowano się pozbyć, a ich mieszkania sprzedać lub wynająć za znacznie wyższe czynsze. Wobec lokatorów stosowano cały repertuar praktyk „mafii reprywatyzacyjnej” celowo utrudniających życie lokatorom – od kilkakrotnych podwyżek czynszu, przez nachodzenie w domach, po przeprowadzanie niekończących się uciążliwych remontów.

Jolanta Brzeska się temu wszystkiemu skutecznie opierała. Razem z innymi lokatorami w podobnej sytuacji powołała Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów – ruch obywatelski walczący z czyścicielami kamienic, handlarzami roszczeniami i każdym, kto czerpie zyski z dzikiej reprywatyzacji. Jolanta Brzeska uczestniczyła w protestach związanych z realizacją wyroków eksmisyjnych i udzielała wsparcia moralnego eksmitowanym oraz służyła im samodzielnie zdobytą wiedzą prawną. Prowadziła też rejestr spraw eksmisyjnych i uczestniczyła w obradach rady miasta, żądając przyjęcia i realizacji postulatów związanych z obroną lokatorów.

Jolanta Brzeska kilkukrotnie otrzymała podwyżkę czynszu – w pewnym momencie wyniósł on 3 tys. złotych za 77 metrów kwadratowych. Marek M. kilkukrotnie próbował zająć jej mieszkanie, a proponowane przez niego sposoby ugody nigdy nie doczekały się realizacji. Jolanta Brzeska była ostatnią lokatorką kamienicy, z którą nie udało się zarządcy kamienicy porozumieć w sprawie nowych stawek. Ponieważ kwoty wynajmu przekraczały jej skromną emeryturę za długi w wysokości 20 tys. złotych otrzymała nakaz eksmisji a komornik zajął jej emeryturę.

1 marca 2011 roku znaleziono w Lesie Kabackim Zwłoki Jolanty Brzeskiej. Przyczyną śmierci było podpalenie skutkujące zatruciem tlenkiem węgla, wstrząsem termicznym i rozległymi oparzeniami. Kobieta spłonęła żywcem.

Śledztwo w sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej było prowadzone niedbale (m.in. zgubiono osobiste rzeczy zabrane z domu zmarłej, na których były ślady DNA, i długo nie identyfikowano ciała).

Przez pierwsze dwa lata po śmierci Jolanty Brzeskiej prokuratura uparcie skłaniała się do wersji o samobójstwie, choć od początku wiele faktów temu przeczyło. Kiedy w końcu uznano, że jednak doszło do morderstwa, warszawska Prokuratura Okręgowa umorzyła sprawę w 2013 roku z powodu nie wykrycia sprawców.

W październiku 2016 roku – pięć lat po zabójstwie Brzeskiej – minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro zapowiedział, że śledztwo ws śmierci aktywistki zaczyna od nowa. Śledztwo zostało wznowione, tym razem pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku.

W sierpniu 2018 roku wrocławski sąd wydał postanowienie o areszcie tymczasowym Marka M. na 3 miesiące. Zarzuty, które usłyszał, nie dotyczyły jednka sprawy Jolanty Brzeskiej i kamienicy przy ul. Nabielaka 9 a innych nieruchomości.

Komisja weryfikacyjna do spraw warszawskiej reprywatyzacji w 2017 roku uchyliła decyzję dotyczącą reprywatyzacji kamienicy przy ul. Nabielaka. Zdaniem córki Jolanty Brzeskiej Komisja Jakiego zajęła się sprawą kamienicy z powodów polityczno-marketingowych. – Sprawa kamienicy przy ul. Nabielaka nie miała aż tak ogromnego znaczenia. Tam od kilku lat nikt nie mieszka. Są setki domów, w których lokatorzy walczą z reprywatyzacją. Sprawa Nabielaka mogła poczekać jeszcze kilka lat. Ale stała się pokazówką, dla samej pokazówki – powiedziała.

Sprawa śmierci Jolanty Brzeskiej powracała wielokrotnie na fali niemal każdej ze spraw związanych z aferą dzikiej reprywatyzacji w Warszawie. Jej postać stała się ikoną ruchu lokatorskiego. Jej wizerunek zaczął być wykorzystywany przez przedstawicieli ruchu lokatorskiego jako symbol walki przeciw eksmisjom.

W 2014 roku mieszkanie po Jolancie Brzeskiej zostało wystawione na sprzedaż za sumę miliona złotych. Sprawców jej zabójstwa do dzisiaj nie ustalono.

Powiązane artykuły

Szczyt lizusostwa. Dobranocka o taśmach dla Kaczyńskiego w „Wiadomościach” TVP

Po obejrzeniu wtorkowych "Wiadomości" TVP prezes PiS może spać spokojnie. Dowiedział się, że jest politykiem absolutnie uczciwym, nie przeklina i w ogóle może być wzorem dla opozycji. Jacek Kurski znów wykonał zadanie na szóstkę - uspokoił sumienia rządzących i wysłał sygnał do elektoratu: "Wyborcza", która opublikowała taśmy Kaczyńskiego, po prostu kłamie


Kaczyński i Gronkiewicz-Waltz kłócą się o Jolantę Brzeską. Oboje powinni milczeć w tej sprawie

Jarosław Kaczyński użył nazwiska zamordowanej w 2011 roku działaczki lokatorskiej w opowieści o cudownych rządach swojego brata w Warszawie, po których nastąpił “wielki rabunek Polaków”, czyli afera reprywatyzacyjna. Odpowiedziała mu HGW: Lech Kaczyński zwrócił 14 budynków z lokatorami. Obydwoje manipulują, do tego wyjątkowo niestosownie


Premier Szydło sama się nagrodziła. Gowin: Nie starczało mi do pierwszego. Kronika Skórzyńskiego (24 lutego - 2 marca 2018)

Mimo zapewnień polityków PiS, że ustawa o IPN nie będzie na razie stosowana, w drugim dniu jej obowiązywania organizacja zwolenników partii rządzącej złożyła pierwszy pozew powołując się na nowe prawo. Rząd przyjął projekt ustawy degradacyjnej członków WRON. Skrytykował to Kornel Morawiecki: "Może jeszcze zdegradować Suworowa za rzeź Pragi"


Komisja weryfikacyjna: czyściciel kamienicy ma zapłacić miastu 3 mln zł. odszkodowania, a urzędnicy karę. To ważny precedens

Komisja Weryfikacyjna uchyliła decyzję zwrotu kamienicy przy ul. Nabielaka 9. To niej mieszkała działaczka lokatorska Jolanta Brzeska. Czyściciel kamienic Marek M. ma zapłacić miastu 2,9 mln zł. Urzędnicy, którzy podpisali decyzję (może) zapłacą do 12-krotności pensji. Sprawdzamy, na ile skuteczne jest postanowienie dla wszystkich stron


Według Lichockiej PiS nie był uwikłany w reprywatyzację. To fałsz: obecnie rządzący mają sporo na sumieniu

Posłanka PiS twierdzi, że za skandale reprywatyzacyjne odpowiada tylko PO. To nieprawda. Była "niepokorna" dziennikarka zapomina zwłaszcza o rządach mianowanych przez PiS komisarzy: Mirosława Kochalskiego i Kazimierza Marcinkiewicza. Posłanki nie usprawiedliwia to, że politycy PO głoszą twierdzenia równie nieprawdziwe


Dramat lokatorów przed komisją. Decyzje o wydaniu kilku kamienic uchylone. Ale nikt się nie kwapi do wstrzymania reprywatyzacji

Dotychczas komisja uchyliła cztery decyzje miasta o wydaniu kamienic spadkobiercom lub osobom, które kupiły ich prawa spadkowe. Wszystkie były już bez lokatorów i wszystkie decyzje były już zbadane przez prokuraturę i CBA. To było łatwe. Teraz zajęła się trzema zreprywatyzowanymi kamienicami z lokatorami. I tu zaczynają się schody.


To nie PiS ujawnił aferę reprywatyzacyjną, pośle Dworczyk

Poseł PiS całą zasługę za ujawnienie afery reprywatyzacyjnej przypisał CBA. Tymczasem o tym, że nieruchomości są przekazywane bez uwzględniania interesu publicznego i z krzywdą dla mieszkańców, a w nieprawidłowości zamieszani są urzędnicy, od lat informowały organizacje społeczne i media. Politycy PiS zjawili się na końcu


Dowody na śmierć. Dlaczego zginęła Jolanta Brzeska?

PiS na sztandary walki z układami i dziką reprywatyzacją w Warszawie bierze nieżyjącą działaczkę - walczącą o prawa lokatorów Jolantę Brzeską. Tajemnicę jej zagadkowej śmierci po pięciu latach jeszcze raz zbada prokuratura


Warszawska reprywatyzacja. "Oko" rozsądza spór Mazurek ze Śpiewakiem

Prawo i Sprawiedliwość obarcza Platformę Obywatelską całą odpowiedzialnością za skandale warszawskiej reprywatyzacji. Jan Śpiewak - obie ekipy. OKO.press rozsądza ten spór. Rację ma działacz "Miasto jest nasze", bo dzika reprywatyzacja w Warszawie odbywała się i za PiS, i za Platformy