0:00
0:00

0:00

22 czerwca 2026

Moja choroba nie zostawia siniaków, nie krwawi. Niewidzialna towarzyszka: migrena [TAKA PANI URODA]

przeczytasz w 16 minut

Pewnego gorącego sierpniowego dnia dopadł mnie pełnoskalowy atak full wypas. Trwał trzy dni. Ból po jednej stronie głowy, który widziałam pod powiekami w kolorach zimy. Czułam, jakby ktoś wbijał mi w skroń lodowaty szpikulec.

Google News

Migrenę to ma hrabinia, a ciebie tylko głowa napierdala – to powiedzenie przypomniała mi bohaterka tego odcinka „Taka pani uroda”, Joanna Pędzich-Opioła. Miała rację: kiedy myślę o migrenie, najpierw widzę cierpiące arystokratki z filmów kostiumowych, wachlujące się i wzdychające, oparte o koronkowe poduchy. Ale jak pogrzebałam głębiej, przypomniałam sobie, jak często słyszałam w dzieciństwie, że „mamę/babcię/ciocię boli głowa”. Z reguły w trzeciej osobie, jakby ten ból istniał osobno, nie należał do nich. Opiekunki miały dość, musiały się schować w ciemne, chłodne miejsce, byle daleko od obowiązków, których miały na pewno za dużo.

Migrena jest bowiem chorobą, która dotyka głównie kobiet. Według badań dr hab Marty Waliszewskiej-Prosół, ekspertki tego odcinka, choruje na nią około sześciu milionów ludzi w Polsce, w tym ponad cztery miliony Polek. Kluczem są najprawdopodobniej hormony płciowe, ale pomimo lat badań naukowych nadal nie udało się uchwycić kluczowych czynników odpowiadających za tą zależność. I to nie jest zwykły ból głowy, który „na pewno przejdzie”, ale genetycznie uwarunkowana choroba neurologiczna. Ból to tylko część napadu, oprócz niego chora odczuwa nadwrażliwość na światło, dźwięki, zapachy i dotyk, nudności, wymioty, zawroty głowy, a każdy ruch nasila cierpienie. Jak to się stało, że tego jako społeczeństwo nie pojęliśmy?

– Przez dekady migrenę marginalizowano i stygmatyzowano jako histerię, przypadłość pań z wyższych sfer. Była traktowana jako dolegliwość – opowiedziała mi dr Waliszewska-Prosół. – Leczenie, a często samoleczenie, opierało się na lekach przeciwbólowych dostępnych bez recepty, które doprowadzały do chronifikacji choroby. Pamiętamy nasze babcie i prababcie, które miały „tabletki z krzyżykiem” w każdej torebce i pod poduszką. Z czasem brały te leki garściami, a głowa bolała je nadal, nierzadko codziennie. Kiedy się skarżyły albo szukały pomocy u lekarza, słyszały: „taka pani uroda”. Wiele jeszcze czeka nas pracy, żeby migrena była wreszcie postrzegana – przez społeczeństwo i przez decydentów – jako choroba, którą należy leczyć jak każdą inną przewlekłą.

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Już wspierasz? na swoje konto.

Rozpocznij subskrypcję i wesprzyj OKO.press!

Aby uzyskać dostęp do wszystkich treści, rozpocznij subskrypcję za kwotę minimalną. Każda większa to dla nas nieoceniona pomoc i okazja, aby podziękować Ci w wyjątkowy sposób. Doceniamy każdą formę wsparcia. Więcej dowiesz się tu.

Wspierasz nas inaczej?

Daj nam znać, doceniamy każdą formę wsparcia

Przelew
PIT
PayPal

Jak to działa?

Wspieracie nas w różny sposób: płatnością kartą, BLIKIEM, przelewem tradycyjnym, przekazując nam 1,5% swojego podatku - a my każde wsparcie chcemy docenić. Tam, gdzie nie widzimy tego systemowo - czekamy na Wasz sygnał.

Aby potwierdzić Twoje wsparcie:

  1. Zaloguj się na swoje konto lub załóż konto, jeśli jeszcze go nie masz.
  2. Przejdź do zakładki Subskrypcja na swoim profilu.
  3. Wypełnij krótki formularz – poprosimy Cię o dane potrzebne do weryfikacji.
  4. Po potwierdzeniu wpłaty otrzymasz od nas powiadomienie.

Dzięki Tobie możemy nadal działać. Dziękujemy za wsparcie!

Ten artykuł dostępny jest tylko dla wspierających OKO.press. Rozpocznij subskrypcję.

Na zdjęciu Anna Pamuła
Anna Pamuła

Niezależna dziennikarka, pisała m.in. dla Gazety Wyborczej, Parents we Francji i Time’a w USA. Autorka książek "Polacos. Chajka płynie do Kostaryki" i "Wrzenie. Francja na krawędzi". Jej najnowsza książka reporterska "Mamy do pogadania" traktuje o macierzyństwie na świecie i stygmatyzacji związanej ze zdrowiem reprodukcyjnym kobiet. Współpracuje jako redaktorka i lokalna producentka z Martyną Wojciechowską. Wspólnie napisały "Co chcesz powiedzieć światu". Razem z Martą Frej tworzy projekt "Tabubabki". Stypendystka Pulitzer Center i IWMF (International Women's Media Foundation). Mieszka we Francji.

Komentarze