0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Ilustracja: Iga Kucharska / OKO.pressIlustracja: Iga Kuch...

Krótko i na temat: najnowsze wiadomości z Polski i ze świata

Witaj w sekcji depeszowej OKO.press. W krótkiej formie przeczytasz tutaj o najnowszych i najważniejszych informacjach z Polski i ze świata, wybranych i opisanych przez zespół redakcyjny

Google News

09:19 15-05-2025

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

Nawrocki przekazał kawalerkę pana Jerzego organizacji dobroczynnej

Interia dotarła do dokumentów potwierdzających, że Karol Nawrocki oddał mieszkanie, które przejął od Jerzego Ż. Słynna kawalerka ma posłużyć jednemu z trójmiejskich NGO-sów

Co się wydarzyło?

28-metrowe mieszkanie, przejęte przez Nawrockiego w 2017 roku, trafi do Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego w Gdyni. Wynika to z aktu notarialnego, do którego dotarli dziennikarze Interii. Dokument datowany na 14 maja 2025 potwierdza, że kandydat popierany przez PiS przekazuje temu NGO-sowi kawalerkę w darowiźnie.

W akcie zapisano zarazem prawo do dożywotniego korzystania z mieszkania przez Jerzego Ż. – mężczyznę, który odstąpił je Nawrockiemu w zamian za pomoc, w tym finansową. Jak ustalił w ubiegłym tygodniu Onet, Jerzy Ż. jest od ponad roku mieszkańcem jednego z gdańskich Domów Pomocy Społecznej. Trafił tam, bo nie był w stanie samodzielnie funkcjonować.

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Dobroczynne to ogólnopolska organizacja pozarządowa z długą tradycją – istnieje od 1999 roku. Zajmuje się pomocą osobom w kryzysie bezdomności. Członkini zarządu gdyńskiego oddziału stowarzyszenia podziękowała Karolowi i Marcie Nawrockim „za ich piękny gest”.

„To mieszkanie będzie służyło osobom w trudnej sytuacji. Tak jak zapisano w akcie notarialnym, pan Jerzy może tam mieszkać do końca życia” – przekazała mediom Palmowska.

Jaki jest kontekst?

Afera z kawalerką Karola Nawrockiego to jeden z punktów zwrotnych prezydenckiej kampanii wyborczej. Portal Onet na początku maja ujawnił, że Nawrocki posiada drugie mieszkanie, choć w debacie „Super Expressu” deklarował, że ma tylko jedno.

Następnie dziennikarze ustalili, że polityk wszedł w posiadanie kawalerki w dziwnych okolicznościach. Przekazał Jerzemu Ż. pieniądze na wykup mieszkania komunalnego z bonifikatą. A następnie, w 2012 roku, zawarł z nim umowę przedwstępną, w której zadeklarował, że wypłacił mężczyźnie dodatkowo 120 tys. zł. Jak sam potem przyznał – do wypłaty nie doszło. Nawrocki tłumaczył, że pieniądze przesyłał w ratach ze względu na psychiczne i prawne problemy Jerzego Ż. Nie potwierdzono jednak jak dotąd, że cała deklarowana w umowie suma faktycznie trafiła do Jerzego Ż. Państwo Nawroccy w 2017 roku oficjalnie przejęli mieszkanie – dopiero po pięciu latach, bo przez tak długi czas Jerzy Ż. nie mógł odstąpić lokalu, by nie stracić 90-procentowej zniżki na wykup od gminy.

Wszystko to wyglądało na z góry zaplanowaną operację przejęcia mieszkania od zagubionego życiowo i chorego mężczyzny. Politycy PiS próbowali bronić wizerunku Nawrockiego jako osoby, która z dobrego serca pomagała samotnemu człowiekowi. Gdy okazało się, że Jerzy Ż. od dawna korzysta z pomocy społecznej i mieszka w DPS, przekonywali, że Nawrocki po prostu kupił od niego mieszkanie po cenie rynkowej. Gdy i to okazało się nieprawdą, Nawrocki ogłosił, że odda kawalerkę organizacji społecznej. W międzyczasie opublikował też nagranie, w którym zdradza szczegóły problemów z prawem Jerzego Ż.

Choć „afera kawalerkowa” odbiła się w opinii publicznej szerokim echem, niekoniecznie musi mieć przełożenie na wyniki pierwszej tury wyborów prezydenckich, która odbędzie się 18 maja.

Jak pisze w OKO.press Piotr Pacewicz: „Nawrocki od marca urósł o 2 pkt proc., ale w porównaniu z końcówką kwietnia stracił punkt procentowy (dokładniej 1,2 pkt). To może być mini efekt afery z kawalerką, ale różnica jest tak mała, że wystarczy jeden lepszy sondaż w tym tygodniu i już go nie będzie. Zastanawiające, że poparcie dla Nawrockiego jest wciąż poniżej poparcia dla PiS, które sięga w tej chwili 29-30 proc. Tu są rezerwy prezesa IPN”.

Przeczytaj także: