0:00
0:00

0:00

„Tę nagrodę traktujemy jako nagrodę za oczywistość. Mam nadzieję, że za rok się spotkamy i będzie lepiej" - mówiła Magdalena Chrzczonowicz, wicenaczelna portalu OKO.press, odbierając 27 września nagrodę Kampanii Przeciw Homofobii Korony Równości za rok 2020.

„To ogromne wyróżnienie i zobowiązanie" - dodała Dominika Sitnicka. Dziennikarka OKO.press podziękowała innym osobom zaangażowanym w walkę o prawa osób LGBT: prawniczkom, ekspertom, pracownikom instytucji publicznych.

„Nasza praca polega na opisywaniu waszej pracy. To jest wezwanie, żebyśmy się trzymali razem, nagłaśniali swoje działania. To jedyna droga, żebyśmy byli skuteczni" - mówiła.

Za co doceniono OKO.press?

KPH: "OKO.press wnikliwie i z oddaniem analizuje wydarzenia dotyczące społeczności LGBT w Polsce. W lutym 2020 redakcja wysłała 52 »donosy« do unijnych partnerów polskich gmin i regionów, które przyjęły uchwałę, że są strefą »wolną od ideologii LGBT«".

Wraz z OKO.press w kategorii „Media" nominowani byli Anna Konieczyńska z „Vogue Polska” i Wojciech Karpieszuk z „Gazety Wyborczej”.

KPH przyznaje swoje nagrody osobom, które „które w minionym roku zasłużyły się w budowaniu lepszej przyszłości dla społeczności LGBT w Polsce". „Był to trudny rok, ale nauczył wielu ważnych rzeczy, m.in. solidarności. Przetrwaliśmy, jesteśmy silniejsi i walczymy dalej" - mówił Slava Melnyk, dyrektor zarządzający Kampanii Przeciw Homofobii.

O tym, kto spośród nominowanych dostanie Koronę Równości, decyduje w głosowaniu publiczność. W 2019 roku nagrodę otrzymał nasz dziennikarz Anton Ambroziak.

Zaangażowanie społeczne: Wanda Traczyk-Stawska

„Jestem zażenowana, ponieważ wiem, że są wśród nas ludzie, którzy daleko bardziej niż ja zasługują na nagrodę. A do nich zaliczałbym w pierwszym rzędzie Mariana Turskiego, a także moich kolegów i koleżanki z Szarych Szeregów" - zaczęła Wanda Traczyk-Stawska, odbierając nagrodę.

Wanda Traczyk-Stawska odbiera Koronę Równości, 27 września 2020
„To zasługa naszych nauczycieli, którzy mówili przed wojną, że jest zachowanie parlamentarne i nieparlamentarne. A przede wszystkim uczyli nas, że wszyscy ludzie są woli i wszyscy mają ludzką godność, która jest bezcennym skarbem każdego człowieka.

A na straży tego stoi prawo zapisane w Konstytucji, a Konstytucja jest najwyższym prawem. To wszystko, co robiliśmy w czasie powstania warszawskiego, było wynikiem tego, że odebrano nam nasze ludzkie prawa.

Zostały nas już tylko resztki, ale wszyscy cierpimy, kiedy widzimy niesprawiedliwość wobec tych, którzy są inni. Najważniejsze jest, żeby każdy z nas miał takie same prawa i takie same obowiązki.

Bardzo proszę, żebyście pamiętali, że to nie ja, to my, to pokolenie, oddawało życie za to, żebyśmy byli wolni, równi i żeby każdy człowiek w całym świecie miał swoją ludzką godność uszanowaną".

Powtórzyła, że najlepiej wyraził to Marian Turski: „Z tych małych znaków potem zrodził się ustrój, który zagroził całemu światu i o tym pamiętajcie, bo my odchodzimy".

Przeczytaj także:

Nominowani byli też: kolektyw Stop Bzdurom i Bart Staszewski.

Równe traktowanie: Atlas nienawiści

„Chcielibyśmy, żeby ta nagroda była hołdem dla wszystkich lokalnych bohaterek i bohaterów" - mówił Kamil Maczuga, odbierając nagrodę.

„Ostatnie lata były dla nas bardzo ciężkie. Jednak z tego zła wykluło się też coś pozytywnego. Po pierwsze, dostajemy głosy wsparcia od całego świata, po drugie, w wielu lokalnych społecznościach powstawały inicjatywy, które nie pozwalałaby na to, żeby radni mogli spokojnie przyjmować uchwały dyskryminujące społeczność LGBT”.

Atlas Nienawiści został też ostatnio nominowany do Nagrody Sacharowa.

Nominowani byli też: Jan Kotwis, Ewelina Słowińska.

Życie polityczne: Agnieszka Dziemianowicz-Bąk

„Marzy mi się, żeby taka nagroda nie była potrzebna. Żeby państwo nie miało za wiele wspólnego z miłością. Państwo nie musi nas kochać" - mówiła, odbierając nagrodę posłanka Lewicy. Dodała: „Żeby ta nagroda nie była potrzebna, musi się bardzo wiele zmienić. Mamy konkretne zadania do wykonania".

Dziemianowicz-Bąk wymieniła: zmiany w kodeksie karnym tak, żeby przestępstwa motywowane homofobią były ścigane, edukację antydyskryminacyjną i równość małżeńską.

Jak zaznaczyła Mirka Makuchowska z KPH, walka w tej kategorii była bardzo wyrównana. Nominowani byli też: Magdalena Biejat (Lewica) i Franciszek Sterczewski (Koalicja Obywatelska).

Prawo: Anna Błaszczak-Banasiak

Nagrodę dostała dyrektorka Zespołu ds. Równego Traktowania w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich Anna Błaszczak-Banasiak. Prawniczka przyniosła ze sobą list od pani Justyny, który przyszedł do Biura RPO. A ona odczytuje go na rozprawach sądowych, bo jak mówi, „ma nadzieję, że to komuś otworzy oczy".

„Jestem lesbijką i właśnie z tego powodu musiałam się wyprowadzić z mojego górskiego miasteczka. W miejscu, gdzie chodziłam do szkoły, nie jestem mile widziana. Gdyby spotkaliby mnie państwo na ulicy, na pewno nie zwróciliby na mnie uwagi. Płacę podatki, śmieję się, czasami płaczę, również się modlę.

Jedyne, czym się różnimy to, że kocham kobietę. Nie chcę niszczyć niczyjej rodziny. Chcę tylko czuć się bezpiecznie w swoim własnym mieście i kraju" - czytamy w liście.

„Pani Justyno, jeżeli pani nas ogląda, robimy, co w naszej mocy" - zakończyła Anna Błaszczak-Banasiak.

Nominowane były też prawniczki: Anna Mazurczak, Katarzyna Warecka.

Bodnar: „Bądźmy konsekwentni, cierpliwi, kreatywni”

Pierwszą nagrodę specjalną otrzymał dr Adam Bodnar. Jak uzasadniała Kampania Przeciw Homofobii, „swoją postawą pokazał, że Rzecznik może, a nawet musi być blisko ludzi. Pokazywał, że prawa człowieka są nienegocjowalne. Stał się bastionem, nadzieją społeczności LGBT w Polsce”.

Przyjmując nagrodę, Bodnar prosił o docenienie prac całego jego zespołu, wymienił prawniczki: Annę Błaszczak-Banasiak, Annę Mazurczak, Magdalenę Kuruś, Irenę Adamczewską-Stachurę.

„To są trudne czasy, mówiąc to samo, co mówimy od lat, nagle staje się to rzeczą trudną i nietypową" - mówił Bodnar. „Te prawa zostały zakwestionowane przez rządzących. Została podważona ich istota. W wielu przypadkach dzięki konsekwentnemu przypominaniu udało się doprowadzić do ochrony tych praw".

Gonciarz: „To jest problem, że osoby publiczne boją się zajmować stanowisko"

Drugą nagrodę specjalną otrzymał bloger Krzysztof Gonciarz.

Między innymi za apel do prezydenta Dudy. "Nie pozostaje obojętny wobec wydarzeń w kraju, wiedząc, że liczy się gest, znajduje przestrzeń, żeby powiedzieć »nie« agresji i homofobii. Zrobił coś, na co wiele osób od dawna miało ochotę" - uzasadniało KPH.

„To jest problem, że osoby publiczne boją się zajmować stanowisko. Jeżeli ta dyskusja nie będzie się toczyć z udziałem tych wszystkich osób, to zajmie dużo dłużej" - mówił Gonciarz, odbierając nagrodę.

Podczas gali odczytano też list 50 ambasad ze wsparciem społeczności LGBT w Polsce. Akcję koordynowała ambasada Belgii.

„Prawa człowieka są uniwersalne i każdy, w tym osoby LGBT, ma prawo do pełnego z nich korzystania. Jest to kwestia, którą wszyscy powinni wspierać" - mówił ambasador Belgii w przesłaniu nagranym na uroczystość wręczenia Koron Równości.

Na straży praw człowieka

Prawa człowieka to bardzo ważny dział w OKO.press. Piszemy o prawach kobiet, prawach pracowniczych, prawach osób LGBT, osób z niepełnosprawnościami, osób dotkniętych bezdomnością, uchodźców i imigrantów. Opisujemy historie ofiar przemocy, pedofilii.

Przed wyborami w 2019 roku PiS wraz z Kościołem rozpętał nagonkę na osoby LGBT, która trwa do dziś. Przy pełnej aprobacie władz państwowych poszczególne samorządy zaczęły przyjmować uchwały o strefach wolnych od ideologii LGBT. W lutym 2020 roku napisaliśmy "donosy" na 52 gminy, które przyjęły takie uchwały - apelowaliśmy do ich europejskich miast partnerskich o zerwanie współpracy.

W "donosach" pisaliśmy: "OKO.press reprezentuje tę część polskiej opinii publicznej, która stanowczo sprzeciwia się instytucjonalnej homofobii niektórych władz samorządowych naszego kraju. Od ponad roku włodarze gmin, powiatów i województw w Polsce przyjmują rezolucje »przeciwko ideologii LGBT«, które godzą w podstawowe wartości europejskiej wspólnoty, a także naruszają zasady polskiej Konstytucji. Władze publiczne zapominają, że mają obowiązek działania w granicach obowiązującego prawa i stania na straży niezbywalnej godności ludzkiej, praw człowieka oraz równouprawnienia.

W oficjalnych dokumentach samorządowcy używają dehumanizującego języka, pisząc o LGBT jako »patologiach«, »homopropagandzie«, »niebezpiecznej ideologii«”, »zagrożeniu dla tradycyjnej rodziny i dzieci«.

Ustanawianie »stref wolnych od LGBT« niebezpiecznie przypomina bowiem eksterminacyjną retorykę ubiegłego wieku, a w codziennym życiu przekłada się na poziom bezpieczeństwa osób nieheteronormatywnych i transpłciowych żyjących w Polsce.

Nie pozwólmy na normalizację mowy nienawiści, reagujmy!".

Część miast odpowiedziała na nasz apel:

Tylko u nas można było przeczytać pełny zapis debaty Rady Miasta, czy Kraśnik ma pozostać „wolny od LGBT”.

A kiedy pierwszy powiat wycofał się z homofobicznej uchwały, też o tym informowaliśmy:

Wyjaśnialiśmy, czy strefy „wolne od LGBT” to lewicowy fake news:

Sprawdzaliśmy, czy porównywanie obecnej nagonki do retoryki wobec Żydów przed II wojną światową ma sens:

Czasem podsumowujemy:

Od początku istnienia OKO.press (2016) relacjonujemy Parady Równości. A w 2019 roku poszliśmy z banerem, który sfinansowaliśmy z pieniędzy od Telewizji Republika. Otrzymaliśmy je w wyniku ugody, jaką TV Republika zawarła z Agnieszką Holland i i Krystyną Zachwatowicz-Wajdą, za "ubeckie" insynuacje pod adresem Holland i Andrzeja Wajdy.

;

Udostępnij:

Agata Szczęśniak

Redaktorka, publicystka. Współzałożycielka i wieloletnia wicenaczelna Krytyki Politycznej. Pracowała w „Gazecie Wyborczej”. Socjolożka, studiowała też filozofię i stosunki międzynarodowe. Uczy na Uniwersytecie SWPS. W radiu TOK FM prowadzi audycję „Jest temat!” W OKO.press pisze o mediach, polityce polskiej i zagranicznej oraz prawach kobiet.

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej przez 15 lat pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Komentarze