We wtorek wieczorem prezydent Andrzej Duda złożył podpis pod tzw. ustawą kagańcową, która zdaje polskich sędziów na łaskę i niełaskę Zbigniewa Ziobry i jego ludzi. "Analizujemy ostateczny tekst noweli ustaw sądowych pod kątem zgodności z prawem UE" - stwierdził rzecznik KE Christian Wigand. "Jeśli zajdzie potrzeba, Komisja bez wahania podejmie działania"

Prezydent Duda miał jeszcze osiem dni na podpisanie ustawy kagańcowej, zawetowanie jej lub złożenie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego o sprawdzenie zgodności nowego prawa z ustawą zasadniczą – ten ostatni ruch byłby politycznie bezpieczny, bo Trybunał jest dziś opanowany przez PiS, więc wniosek prezydenta byłby jedynie gestem opóźniającym wejście ustawy w życie.

Dlaczego więc Andrzej Duda podpisał represyjną ustawę już dziś, 4 lutego 2020? Moment złożenia podpisu może nie być przypadkowy.

Po pierwsze, dwudniową wizytę w Polsce zakończył właśnie prezydent Francji Emmanuel Macron. Niewykluczone, że koncyliacyjny ton francuskiego przywódcy wobec polskich władz ośmielił prezydenta Dudę do podpisu. Ale na wszelki wypadek Duda poczekał na wyjazd Macrona.

Po drugie, coraz częściej mówi się, że być może jeszcze w tym tygodniu TSUE wyda decyzję o zastosowaniu środka tymczasowego wobec Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

W tym drugim wypadku tak szybki podpis prezydenta byłby próbą prężenia muskuł przed Brukselą.

Duda prowadzi kampanię wyborczą pod hasłem obrony suwerenności Polski przez żądaniami władz UE: „Nie będą nam tutaj w obcych językach narzucali, jaki ustrój mamy mieć w Polsce i jak mają być prowadzone polskie sprawy. Tak, tu jest Unia Europejska i bardzo się z tego cieszymy, że jest, ale przede wszystkim tu jest Polska” – mówił 17 stycznia. Składając podpis pod kontrowersyjną ustawą chciał dopełnić obraz polskiego prezydenta, który może „grać na nosie” Komisji Europejskiej.

Stanowcza reakcja Komisji Europejskiej na podpis prezydenta wyrażona przez rzecznika KE pokazuje, że kalkulacje głowy państwa mogą okazać się błędne. Widać było, że Komisja była przygotowana na podpis Dudy i chciała natychmiast zareagować.

Wypowiedź rzecznika Christiana Wigana, cytowana przez PAP brzmi: „Analizujemy ostateczny tekst noweli ustaw sądowych pod kątem zgodności z prawem UE. Jeśli zajdzie potrzeba, Komisja bez wahania podejmie działania”. Określenie „bez wahania” ma wyrażać determinację Komisji.

Jak pisze publikujący również w OKO.press brukselski dziennikarz Tomasz Bielecki, oficjalne kroki KE mogą zostać podjęte dopiero po publikacji ustawy kagańcowej w Dzienniku Ustaw.

 

Duda ignoruje protesty i porady

Do ostatniej chwili w stronę Andrzeja Dudy kierowano apele o zawetowanie ustawy.

Przeciwko zapisom nowego prawa ostro protestowali znamienici prawnicy – polscy i zagraniczni – oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Bo tak sformułowane przepisy ustawy kagańcowej są poważnym zagrożeniem dla niezależności sędziów i stawiają pod znakiem zapytania członkostwo Polski w europejskim porządku prawnym. Protestowała Komisja Europejska i kolejne organy Rady Europy: Zgromadzenie Parlamentarne i Komisarz Praw Człowieka.

Politycy opozycji przyszli pod koniec stycznia na spotkanie z prezydentem, by przekonać prezydenta do weta. Bezskutecznie. Do weta wzywali Andrzeja Dudę również sędziowie podczas Marszu Tysiąca Tóg, a 2 lutego dołączyli do tych apeli studenci Uniwersytetu Jagiellońskiego, czyli jego macierzystej uczelni.

Sejm odrzucił senackie weto wobec ustawy 23 stycznia 2020 roku. Prezydent Duda miał od tego czasu 21 dni na podpisanie ustawy. Termin ten mijał 12 lutego.

Tymczasem w Trybunale Sprawiedliwości UE czeka wniosek Komisji Europejskiej o zastosowanie środków tymczasowych w postaci zawieszenia działalności Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Jeśli TSUE wyda takie postanowienie, co jest bardzo prawdopodobne, to potencjalnie będzie to blokowało działanie ustawy kagańcowej, ponieważ to do tej Izby ostatecznie trafiają sprawy dyscyplinarne sędziów. W tym sensie decyzja Dudy podjęta jeszcze przed orzeczeniem TSUE może jeszcze pogłębić chaos prawny w Polsce.

Co jest w tej ustawie?

Ustawa zwana jest dyscyplinującą, kagańcową i represyjną ze względu na rozszerzenie katalogu przewinień dyscyplinarnych sędziów. Od teraz sędziowie ścigani będą również m.in. za:

  • „działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości”;
  • „działania kwestionujące istnienie stosunku służbowego sędziego lub skuteczność jego powołania”.

W ten sposób PiS chce zablokować polskim sądom stosowanie się do dwóch przełomowych wyroków – TSUE z 19 listopada 2019 i Izby Pracy SN z 5 grudnia 2019. Na ich podstawie kolejne sądy chciały badać status sędziów powołanych z udziałem nowej, upolitycznionej KRS. Niedawno wskazówki co do przeprowadzania takich badań dał sądom również Sąd Najwyższy w uchwale z 23 stycznia 2020.

Same kary dyscyplinarne uległy zaostrzeniu. Zwiększono również uprawnienia rzeczników dyscyplinarnych dla sędziów z nominacji ministra Ziobry oraz uprawnienia Izby Dyscyplinarnej SN, która będzie miała wyłączność na rozpoznawanie wniosków o uchylenie immunitetów sędziom i prokuratorom.

Ustawa wprowadza również zmiany w ustawie o Sądzie Najwyższym tak, by ułatwić wybór Pierwszego Prezesa SN głosami „nowych sędziów”. W samym sądzie specjalne miejsce przyznano z kolei nowej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – jej uchwały będą wiązać wszystkie pozostałe izby SN, ona sam nie będzie związana uchwałami innych izb.

Po zmianach mają zostać rozwiązane obecne Kolegia przy sądach, które krytykowały „reformy” w wymiarze sprawiedliwości. Zostanie też niemal zlikwidowany samorząd sędziowski w postaci Zgromadzeń. PiS zabrał mu uprawnienia m.in. do opiniowania awansów sędziowskich przed nową KRS.

 

Sędziowie ścigani nawet bez ustawy

Choć ustawa rozszerza katalog przewinień dyscyplinarnych po to, by uniemożliwić sędziom badanie niezależności procedury opiniowania innych sędziów przez neo-KRS, to sędziowie, którzy już to robią są ścigani za te działania na podstawie dotychczasowych przepisów.

Tego samego dnia, we wtorek 4 lutego, Izba Dyscyplinarna zawiesiła bezterminowo Pawła Juszczyszyna za próbę zbadania legalności nowej KRS i statusu powołanego przez nią sędziego. Izba uznała, że nie miał do tego prawa. Obrońcy sędziego zapowiadają, że sędzia przyjdzie do pracy, bo orzeczenia Izby są nielegalne.

Swoich prac nie przerwała także Krajowa Rada Sądownictwa, która pomimo zmasowanej krytyki i wyroku TSUE, nadal rekomenduje nowych sędziów.

Krok do tego, by wyjść z Unii. Dobry gospodarz nie zakłada kagańca

Decyzję prezydenta skomentował 4 lutego Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar: „Polska zrobiła dzisiaj potężny krok w kierunku prawnego polexitu. Mówiłem o tym w czasie debat w Sejmie i w Senacie. Powtarzam to samo po podpisaniu ustawy „sądowej” przez prezydenta.

Smutny dzień dla Polski, UE, państwa prawa i bezpieczeństwa prawnego obywateli”.

Kandydatka na prezydenta Platformy Obywatelskiej Małgorzata Kidawa-Błońska również stwierdziła, że „podpisanie ustawy to rozpoczęcie polexitu”. I dodała: „Dzisiaj jest naprawdę bardzo smutny dzień dla wszystkich Polaków. Prezydent Duda swoim podpisem przypieczętował zamach na naszą praworządność. Nie posłuchał opinii ekspertów, opinii opozycji. Nie słuchał także wspierających nas polityków europejskich.

Zrobił to, bo jest prezydentem, który nie podejmuje samodzielnie decyzji”.

Robert Biedroń, prezydencki kandydat Lewicy, mówił na konferencji pod Pałacem Prezydenckim: „Dobry gospodarz nigdy nie zakłada nikomu kagańca. Dobry gospodarz nigdy nie podpisałby takiej ustawy. Dobry gospodarz na pierwszym miejscu zawsze musi stawiać dobro Polek i Polaków”.

Zapowiedział też, że jeśli zostanie wybrany, jego pierwszą inicjatywą ustawodawczą będzie złożenie projektu odwracającego zmiany przeforsowane przez PiS.

Najpierw sądy, potem media. Nie pozwólmy na to władzy.
OKO.press utrzymuje się dzięki Waszym wpłatom.

Absolwentka Prawa i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Publikowała m.in. w Dwutygodniku, Res Publice Nowej i Magazynie Kulturalnym. Pisze o polityce i mediach. Prowadzi relacje LIVE w mediach społecznościowych.


Komentarze

  1. Andrzej Maciejewicz

    Co tu komentować. Od czasów Bieruta i SB nie mieliśmy takiego sk… wiela na stanowisku prezydenta. Możemy tylko podziękować tym, którzy go promowali i tym, którzy go wybrali.

  2. Jacek Doliński

    Brawo KE!
    Zwracam Waszą uwagę na to, że „Ustawa kagańcowa”, oprócz prześladowania sędziów zmienia sposób wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Ten nowy sposób gwarantowałby, że wśród kandydatów na I prezesa SN przedstawionych Dudzie do wyboru znajdzie się przynajmniej jeden mianowany przez PiS, co umożliwiłoby PiS-owi przejęcie Sądu Najwyższego. A to oznaczałoby wygraną z oporem środowiska prawniczego, bo każdy wyrok niekorzystny dla PiS-u mógłby zostać zmieniony przez posłuszny tej partii SN.
    Jeżeli do dnia wyboru przez sędziów SN kandydatów na I prezesa TSUE zdąży zawiesić „ustawę kagańcową”, to wybór kandydatów odbędzie się według dotychczasowej procedury i PiS jest w ciemnej d… . Jeżeli nie, to w ciemnej d… jest praworządność i trójpodział władzy w Polsce.
    Chyba już zdążyliście się przekonać, że tu żadne apele nie pomogą.
    Tu trzeba wziąć tęgą pałę i walić prosto w łeb! Dopiero wtedy PiSi poczują respekt połączony ze strachem i przestaną sobie robić kpiny z wartości i standardów europejskich.
    P.S. Wybór kandydatów na I prezesa SN musi nastąpić przed końcem kadencji prof. Gersdorf, czyli przed 30 kwietnia. Konieczny jest zatem pośpiech!

  3. CIA FSB

    Do pracownikow OKA: Badzcie ostrozni. PiS nie zna granic, oni musza teraz isc na noze i to juz od dawna planowali. Teraz sie wezma w kazdy legalny i nielegalny sposub za sedziow. A kto jest w drodze? Wy oczywiscie.
    To juz nie jest jak walka z komuna kiedy sie mozna bylo u rodziny lub znajomych schowac. Teraz wszystkich znajomych znaja i nawet wiedza jakie pornusy patrza i co dzisiaj jedli. Potrafia jednym guzikem zrobic z was zbrodniazy lub biedakow. Dawniejszy partyzant to teraz terrorysta lub nawet pedofil. Oni nie znaja skrupul to chyba juz sami wiecie. Przygotowujcie sie teraz bo moze byc zapuzno! Te cale sczucie na migrantow, LGBT… nie bylo przypadkowe tylko przygotowaniem. Jako dzennikaze powinno wam bylo to juz podpasc z jaka pewnoscia PiS wiedzial juz dlugi czas nawet przed wyborami UE ze je wygra oprucz tego ze nie robili NIC aby je wygrac, wrecz przeciwnie: szczuli na wlasnych wyborcow – lekarzy, nauczycieli, kobiety(aborcja), zrobili wstyd na calym swiecie, zniszczyli puszcze…..
    To nie sa zadne teorie spiskowe, to sie dzieje na waszych oczach.
    Po tych wszystkich wariactwach powinniscie w to uwiezyc.
    Bojcie sie!

      • Andrzej Maciejewicz

        Ortografia jest tu bez znaczenia. Ważne jest to, że być może gorzej wyedukowany człowiek (przepraszam CIA FSB) mówi o sprawach, o których nawet nie wspominała kunktatorska opozycja. Czyżby prosty, telewizyjny naród zaczął się budzić?

      • CIA FSB

        Nie jestem polakiem, znam kilka jezykow ale czego beda mie w obcych jezykach ortografii uczyc(nie potrafilem jednego a teraz mam zrozumiec po 3 innych co to ortografia? Musialem sie bez nauczyc i fajnie dzialalo bo mialem wspaniala pamiec , ale po 30 latach mam twoja ortografie w dudzie. A c do uspokojenia, wytlumacz sie, hetnie porozmawiam ale nie wieze ze masz cos do pwiedzenia bo bys sie nie czepial jak bezhonorowy agient PiS-dzielski ortografii? Pozdrawiam Kaczora

        • Jacek Doliński

          Zwracam honor z tą ortografią. Pomyliłem się! Zmyliłeś mnie, bo poza ortografią Twoja polszczyzna jest bardzo dobra – nie zrobiłeś żadnego błędu typowego dla cudzoziemców. Czy język polski był Twoim pierwszym językiem, ale jako dziecko wyemigrowałeś z rodziną z Polski?
          A co do meritum, tzn. siłowego rozwiązania konfliktu przez PiS – myślę, że taka próba (wprowadzenie stanu wyjątkowego pod pretekstem anarchii w sądownictwie) to byłoby samobójstwo PiS-u. Jak by się to miało do stanu wojennego z 1981 roku?
          Po pierwsze – stan wojenny 1981 był planowany przez profesjonalistów przez ponad 6 miesięcy i przez profesjonalistów został wprowadzony w życie podczas mroźnej zimy (to, że ci profesjonaliści byli kształceni w ZSRR, nie ma tu żadnego znaczenia). Poza tym Wojsko Polskie było całkowicie zindoktrynowane przez partyjnych politruków. Dzisiaj zamiast profesjonalistów mamy w dowództwie WP głównie kiepskich zawodowo protegowanych Macierewicza, nieraz awansowanych o kilka stopni żeby zrobić z nich generałów. A sporo wojskowych widzi prawdziwy charakter „dobrej zmiany” i jest do niej w pełnej kontrze.
          Po drugie – w grudniu ‘81 społeczeństwo było świadome, że jeżeli polskie wojsko nie da sobie rady, do akcji wejdą oddziały Armii Czerwonej, której jednostki były stacjonowane w Polsce – a wtedy poleje się rzeka krwi i być może trzeba będzie znowu odbudowywać Warszawę i Gdańsk (patrz interwencja sowieckich wojsk w Budapeszcie w 1956 r.). Dzisiaj PiS na żadną pomoc zewnętrzną nie może liczyć. Putin co prawda chętnie by im pomógł, ale wątpię żeby poszedł na takie ryzyko.
          Próba wprowadzenia przez PiS stanu wyjątkowego niewątpliwie skończyłaby się rozlewem krwi (polski Majdan), ale PiS przegrałoby. A wtedy byłby powód do delegalizacji tej partii, konfiskaty jej wszystkich aktywów i postawienia Kaczyńskiego i jego dworu przed sądem karnym, z perspektywą długoletnich, może nawet dożywotnich wyroków.
          Pozdrawiam
          JKD

          • CIA FSB

            No widze ze trafilem w zyle! Jakim powodem sklocenia Polakow ma byc jak nie stan wojenny i po skluceniu z UE kto ma przyjsc i sie wtracac w narodwe sprawy i udawac ratownika jak nie Putin? Sorry bym odpowiedzial po rusku ale tak dobze nie potrafie.

          • CIA FSB

            Sorry bylo mi to juz za glupie i obojetne, dlatego nie czytalem do konca co pan pisal. Majdanenek, czsonek i Majranek ruskich agentow jak Kaczki nie interesuja a argument o tym ze by musieli siedziec za prawa ktore moga sobje przekrecac jak im sie podoba. LOL, FSB lub Kaczynski jest w dudzie.:) Majranek(zaden wysmiech ofiar) jest oprucz tego z mety zniszczccony przez "Pegazus"kturego dawniej nie bylo i dzieki ze jeszcze nie doskonale dziala moge pisac.

  4. Jacek Doliński

    Wbrew pozorom, to że Duda podpisał „ustawę kagańcową” WŁAŚNIE DZISIAJ, to całkiem dobra wiadomość.
    Daje więcej czasu Komisji Europejskiej i Trybunałowi Sprawiedliwości UE na jej zablokowanie, co jednocześnie zapobiegnie narzuceniu przez PiS nowego prezesa SN.
    Nie doceniłem jednak szybkości KE. Sądziłem, że wezmą się do działania dopiero jutro.

  5. Andrzej Maciejewicz

    UE od 20.grudnia 2019 ma tekst ustawy. Co to znaczy "gdy będzie potrzeba"? Czyżby UE czekała na pierwszych więźniów politycznych? Nie bądźmy naiwni. Prezydent Macro wyjechał z niczym, a raczej z potwierdzeniem, że normalny, spokojny, nieco zbiurokratyzowany żywot UE wart jest polexitu. Upewnił się, że nie warto wszczynać kolejnej śmiesznej wojny" w interesie Polski. Zapewne rozmawiał już z Putinem o handlu wymiennym "ty Wołodia odpuścisz UE, my pomożemy Ci w targach z Chinami, a Trump jako prezydent długo nie pociągnie, poczekajmy".?

    • CIA FSB

      Tak i Nie. UE nie ma prawa sie mieszeac prawnie, to problem kontraktow. Ale Polska lamie kontrakty UE teraz tak jawnie ze juz prawie do niej nie nalezy. Jest tu problem moralny i prawny. W prawnym jest Polska na Wypierpol bo prawo Polskie juz nie podlega regula internacjonalnym ktore mozna sprawdzic lecz czy kot kaczynskiego padl czy nie. Problem moralny jest jak uratowac ludnosc Polski, ale jak to zrobic jak ona sie nie broni?
      Tak ze musza wszyscy balasowac i udawac az znajda wyjscie na Wypierpol bo jak byscie sie bronili bylo by latwiej. Ale nikgo na ulicy nie widac.

      • Andrzej Maciejewicz

        Myli się Pan. UE ma możliwość uruchomienia różnego rodzaju sankcji. Ale przypuszczam, że nie zrobi nic konkretnego i będzie z niecierpliwością czekać na polexit.

  6. Wojciech M.

    Nie wierzę, że to się dzieje. Juszczyszyn jutro będzie zakuty w kajdanki i wbity na pal ku uciesze gawiedzi. Wyborcy PiS, ciemny motłoch, siedzą cicho, bo ich też zamurowało, ale boją się, że stracą swoje srebrniki. Wyborcy opozycji, to ludzie raczej o wyższym poziomie intelektu, liczą na to, że argumenty słowne wystarczą. A tu trzeba Dudę na taczki załadować i wypierpolić na gnój w pierwszej lepszej pisowskiej zagrodzie. Razem z jego leśnym ruchadłem. Rozjbali kraj i jeszcze zakazują krytyki, a my siedzimy, jak barany zamiast rozpirzyć tych towarzyszy. Pierwsza okazja, to nakopać Dudzie w dudę w dniu wyborczym. Tylko, czy to jeszcze będą wybory czy pisowskie kolejne świństwo. Przecież to nie możliwe, żeby naród był aż tak tępy. Wy, którzy wiwatujecie na widok tego nieudacznika prawniczego Dudy, nie zastanawiacie się czasem, dlaczego on jeździ z tym swoim goebbelsowkim wyrazem twarzy właśnie do Was, do małych miejscowości, krąży po wsiach tylko? Bo ma Was za przygłupów, bo patrzycie w niego, jak w święty obrazek i nie widzicie, jak kpi sobie z Waszej wdzięczności, że osobiście do Was przemawia, bredząc od rzeczy o kastach i przywilejach. Nie było w Polsce tak groteskowego prezydenta, tak poddanego władzy partyjnej, tak bojaźliwego, tak zapiekłego w swej durnej argumentacji. Mam nadzieję, że naród stuknie się w końcu w łeb i pójdzie na najbliższe wybory. Że Duda będzie spieralał opłotkami aż pod Rumuńską granicę razem z całą pisowską mafią. Nóż się w kieszeni otwiera….banda abnegatów, ministrowie po szkołach średnich, bez studiów…takie bagno nami rządzi. Co to ma być? Bo z pewnością to już nie jest "Ucho prezesa". Żarty się skończyły, Adrianie! To kraj bananasiowy (zasłyszane, ale celne określenie tego syfu, który zaraża z Nowogrodzkiej). Ufff…

    • Jacek Doliński

      Jest niebezpieczeństwo, że po wymianie członków Państwowej Komisji Wyborczej na osoby mianowane przez PiS, które nie muszą być sędziami, wybory mogą się odbyć według zasady "Nieważne kto głosuje, ważne kto liczy głosy" (J.W. Stalin).

  7. Jacek Doliński

    KODEKS ETYCZNY DOKTORA NAUK
    Posiadaczy większości certyfikatów i uprawnień zawodowych obowiązuje kodeks etyczny, związany z tym certyfikatem lub uprawnieniem. Jego rażące nieprzestrzeganie powoduje odebranie certyfikatu. Nie ma takiego kodeksu obowiązującego posiadaczy stopni naukowych, przynajmniej w Polsce. Stopień naukowy można odebrać tylko wówczas, gdy po jego nadaniu wyjdzie na jaw, że praca doktorska lub habilitacyjna na podstawie której go nadano jest plagiatem.
    Gdy widzę wyczyny PiSdenta Dudy, doktora nauk prawnych, to myślę że warto byłoby podobne kodeksy, różne dla różnych dziedzin nauki, wprowadzić. I egzekwować ich przestrzeganie. A świadome łamanie i występowanie przeciwko Konstytucji i innym podstawowym aktom prawnym powinno być zagrożone odebraniem tytułu nauk prawnych.
    Tłumaczenie „podpisywałem, bo prezes tak kazał, ale lewą ręką a nie prawą, i w ogóle się nie cieszyłem” nie mogłoby być brane pod uwagę.

    • Andrzej Maciejewicz

      @Dolinski: znam przypadek w którym koronny dowód na plagiat pracy habilitacyjnej zaginął w komisji kwalifikacyjnej. Demoralizacja środowiska naukowego dorównuje demoralizacji kleru.
      Zabawne; plagiator jest synem sędziego.

  8. Andrzej Maciejewicz

    Panowie dyskutanci przez pięć lat nie zauważyli następujących spraw. 1. Poparcie dla PiS, PAD-alca, Morawieckiego w żaden sposób nie wskazuje, aby ta mafia miała przegrać kolejne wybory. Przedmiot ataku – sądownictwo, w populistycznej relacji – sędziowie został umiejętnie wybrany. Są oni bowiem winni wielu błedow i prosty, pisowski ludek z natury z nimi nie sympatyzuje. Złamanie potęgi sądownictwa to klucz do zniszczenia demokracji i monopolu władzy autorytatywnej. PiS nie ustąpi ani protestom krajowym, ani z zagranicy. Tzw opozycja parlamentarna widzi w sędziach konkurentów do koryta i nie udziela im poparcia. Mamy pokaz ględzenia na temat kandydatów na prezydenta, zmian nazw partii i rozważań kto lepszy nieudolna Kidawa, czy agent Krk. 2. Macron uzyskał wyraźna odpowiedź. Nie ma żadnych szans na dialog z Polską. Nie warto dla niej ryzykować przyszłości UE. Przypuszczam, że taką opinie przekażę także Putinowi. Wątpię, aby ten mając poważne problemy z Chinami pakował się w "polska aferę". Rosja od setek lat unika wojny na dwa fronty. Tak było z Afganistanem, Solidarnoscia i stanem wojennym.
    Uważam, że kaczor i wielu jego poplecznikow uruchomią w Polsce klasyczna wojnę klasową, tj wojnę wyborców PiS (gorzej wykształconych, ubogich i z marginesu społecznego) z resztkami inteligencji i wszystkimi, zaliczanymi do klasy średniej. Glownym jej efektem bedzie nieograniczone rozkradanie państwa przez różnych aferzystów z lewej, prawej i środkowej części sceny politycznej.

  9. Viwat Duda! Viwat PRL+. Wracamy, i to jest najważniejsze dla PiS-u, i całej prawicowej władzy. Czerwony na brunatny – może być- TAK CHCE SUWEREN, MÓWIĄ…. ciekawe? A paniątka uciekają z Polski, bo tam lepsze warunki rozwoju(?) – np. mała Dudowa.

  10. Marcin Gałązka

    Patrząc na rządy PiS uważam, że najlepszym rozwiązaniem dla Polski i Polaków byłoby objęcie Polski zarządem komisarycznym UE – zawiesić wszystkie organy władzy i niech Polacy się poprzyglądają bo najwyraźniej nie potrafią zarządzać własnym krajem. Ulegają prostackiej demagogii a wybierając PiS czyli wybierają najbardziej zdewaluowaną ideologię – faszyzm. Wychodzi na to, że największym wrogiem Polski są sami Polacy: elity sprzedały Polskę Targowicą teraz nadszedł czas, że plebs sprzedaje Polskę PiSem

  11. Mariusz Krok

    Wszyscy obecnie podniecają się datą 10.05.2020…
    Wydaje mi się, że to już będzie za późno. Należy się raczek koncentrować na dacie, która kończy kadencję I Prezes SN. Przypomnę, że to SN orzeka o ostatecznych wynikach wyborów. Jeśli dopuścimy, by SN został przejęty przez PiSiorów, to rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich odbędzie się w myśl zasady: "Nieważne, kto jak głosuje, ba! nieważne, kto liczy głosy- ważne, kto orzeka o wyniku wyborów".

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!