Poseł Kamil Bortniczuk wzywa opozycję do pomocy w majstrowaniu prawem, by pozbyć się Mariana Banasia, który kpi sobie z żądań prezesa Kaczyńskiego. PiS apeluje o pomoc w ratowaniu państwa na niedemokratycznych zasadach, leży na łopatkach, ale chce dyktować warunki. Choć opozycja przed Banasiem ostrzegała już dawno

Wydawało się, że w politycznej operze mydlanej pod tytułem „Pancerny Marian, papierowy Prezes” zdarzyło się już wszystko. Ale nie.

„Opozycja totalna doprowadziła do tego, że jest dewaluacja krytyki. Gdybyście nas chwalili, gdy na to zasługujemy, a krytykowali tylko wtedy, gdy na to zasługujemy, to byśmy was słuchali” – powiedział 1 grudnia w programie „Kawa na ławę” TVN24 Kamil Bortniczuk, poseł PiS z Porozumienia Jarosława Gowina.

Przyznał, że adwersarze obozu władzy ostrzegali przed powołaniem Mariana Banasia na szefa Najwyższej Izby Kontroli, ale powtarzał, że opozycja jest tak totalna, że „trudno odsiać ziarno od plew” – ponieważ krytykuje wszystko, nie wiadomo – według Bortniczuka – kiedy krytykuje zasadnie.

Polityk PiS apelował do opozycji: „Ratujmy razem państwo!”. I jednocześnie odpowiadając na krytykę, oskarżał: „Chcecie by ta rana krwawiła. O to wam chodzi”.

Taki prawdopodobnie najnowszy „przekaz dnia” PiS, w sytuacji, gdy partia stoi w obliczu wizerunkowej katastrofy.

Katastrofa PiS jest potrójna

Przypadek Mariana Banasia jest kompromitujący na trzy sposoby:

  • „pancerny Marian” należał do wąskiego kręgu zaufanych PiS, od marca 2017 roku pilnował finansów państwa jako szef Krajowej Administracji Skarbowej a od czerwca 2019 zajmował się nimi jako minister finansów. Partia wysunęła go na stanowisko szefa NIK, z entuzjazmem przyjęła ten wybór (oklaski, gratulacje), a gdy wybuchła afera długo Banasia broniła (czytaj tutaj). W ten sposób Banaś kompromituje środowisko, którego jest przedstawicielem;
  • kompromitujące jest również, że służby nie potrafiły przestrzec premiera i prezesa PiS przed tą kandydaturą. Fakt, że media (TVN, ale także OKO.press) były w stanie odkryć podejrzane interesy Banasia dodatkowo podważa kompetencje (lub – co gorsza – intencje) szefa służb oraz MSWiA Mariusza Kamińskiego;
  • szczególnie bolesny dla PiS jest fakt, że Banaś ostentacyjnie lekceważy sobie wezwania prezesa PiS i premiera do dymisji. To pokazuje, że władza Kaczyńskiego jest ograniczona, co w autorytarnej partii i państwie dążącym do pełni władzy centralnej może naruszać podstawy całej konstrukcji.

W tym politycznym serialu wszystko dzieje się na widoku. Banaś ostentacyjnie wyrwał się spod kontroli i nawet na tupnięcia nóżką Kaczyńskiego zareagował aroganckim oświadczeniem:

„W związku z pojawiającymi się informacjami, jakoby Prezes NIK złożył dymisję z zajmowanego stanowiska informujemy, że decyzja taka nie zapadła. Jednocześnie zapewniamy, że Najwyższa Izba Kontroli pracuje zgodnie z obowiązkami przypisanymi jej ustawą”.

Istota propozycji PiS: ponaginajmy razem prawo

PiS namawia opozycję do nowelizacji ustawy o NIK i wprowadzenia zapisu o możliwości odwołania prezesa Izby np. większością dwóch trzecich głosów (czyli uzupełnienia art. 17 ustawy) lub nawet zmiany konstytucji (patrz dalej).

PiS używa argumentu, że opozycja powinna się kierować interesem publicznym. Argument jest sprytnie sformułowany, bo faktycznie Banaś jako szef NIK obraża powagę instytucji i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla interesów państwa.

Rzecz jednak w tym, że PiS chce wciągnąć opozycję w rozwiązywanie problemu, który sam stworzył, nie rozliczając się z tego błędu i przy pomocy metody, którą stosuje od początku swych rządów – naciągania czy wręcz łamania prawa dla partyjnego interesu.

W dodatku PiS nie gra w sprawie Banasia w otwarte karty – nieujawniony jest raport CBA na temat szefa NIK.

Istota propozycji obozu władzy polega na tym, by ad hoc – pod wpływem konkretnej sytuacji – dokonać zmiany prawa albo wręcz zmiany konstytucji. Oznaczałoby to wciągnięcie opozycji do politycznej gry w stylu PiS.

Argument, że opozycja jest tak totalna, że władza nie może się zorientować, która krytyka jest zasadna, a która nie, wygląda na rozpaczliwy.

W tym przypadku jest również szczególnie nietrafiony, bo krytykując nominację Banasia, opozycja podkreślała, że toczy się w jego sprawie postępowanie sprawdzające  CBA.

Posłowi PO Robertowi Kropiwnickiemu marszałek Sejmu wyłączyła mikrofon, gdy pytał jakie są ustalenia służb w sprawie podejrzanych  oświadczeń majątkowych Banasia (poprzednio wyłączono mu mikrofon w debacie o SN).

Podjęcie współdziałania z polityką PiS oznaczałaby, że krytyka tej nominacji byłaby wyjątkiem w działaniach „opozycji totalnej”, która w tej jednej jedynej sprawie miała rację, ale poza tym czepia się władzy i nie warto jej słuchać. Można to uznać za wyraz skrajnej hipokryzji Prawa i Sprawiedliwości.

Katarzyna Lubnauer: totalna to jest władza, która łamie prawo

„PiS kreuje nierzeczywistość” – komentuje dla OKO.press wypowiedź Bortniczuka Katarzyna Lubnauer, częsty gość programu „Kawa na ławę”.

„My jesteśmy tacy beznadziejni, podjęliśmy tak złą decyzję, a wy nie chcecie nas ratować dla dobra państwa” – ironizuje.

Piotr Pacewicz, OKO.press: Kamil Bortniczuk twierdzi, że opozycja jest tak totalna, że nie ma sensu jej słuchać. Tym razem miała rację, ale trudno było oddzielić to „ziarno” od waszych codziennych „plew”. 

Katarzyna Lubnauer: Totalna to jest władza, która łamie prawo i wielokrotnie naruszała Konstytucję RP. PiS uwikłał państwo w niewyobrażalny skandal. Przeforsował na stanowisko szefa NIK osobę, na której ciążą poważne zarzuty. Nie potrafił jej skontrolować, choć przecież Banaś powinien być kontrolowany już jako szef Krajowej Administracji Skarbowej, a potem jako minister finansów w rządzie Morawieckiego. Teraz łaskawie nam proponuje, byśmy się podzielili z nim odpowiedzialnością i ratowali państwo. Poza tym to nie jest wypadek przy pracy, jak twierdzi PiS, jeden jedyny błąd, jaki im się trafił.

Lubnauer wspomina o powołaniu Stanisława Piotrowicza i Krystyny Pawłowicz na sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a wcześniej awanse Bartłomieja Misiewicza (o jego karierze czytaj tutaj). Przypomina też o skandalach z innymi nominatami PiS:

  • Mikołajem Pawlakiem. „Dzieci de facto straciły swego Rzecznika Praw Dziecka, bo PiS obsadził na tym urzędzie osobę skrajnie ideologiczną (OKO.press pisało, jak Pawlak bronił klapsów, a także w obronie „dzieci poczętych” atakował ustawę o in vitro);
  • Adamem Glapińskim. „Szef NBP w polityce kadrowej nie kierował się kompetencjami zatrudniając asystentki” (o jednej z nich OKO.press pisało tutaj)
  • Markiem Chrzanowskim. Szef KNF tym się różnił od Banasia, że pod presją premiera sam ustąpił po ujawnieniu zarzutów korupcyjnych (o dymisji Chrzanowskiego w listopadzie 2018, analiza tutaj)

To co należy zrobić?

Lubnauer: Na pewno opozycja nie powinna teraz „ratować państwa” naciągając prawo w  interesie PiS. Nie wchodzi w grę zmiana konstytucji, bo to najpoważniejsze działanie legislacyjne. Nie może być wynikiem kaprysu politycznego władzy, która się skompromitowała. Byłoby to precedensem, który PiS wykorzystałby w przyszłości.

Trzeba zgodnie ze standardami demokracji załatwić tę paskudną sprawę. Ujawnić, jak do tego doszło. Rozliczyć służby, które do tego dopuściły, odwołać osobę lub osoby odpowiedzialne, że na czele najważniejszej instytucji kontrolnej stanął ktoś taki. I kierować się istniejącym prawem – albo drogą Trybunału Stanu albo normalną drogą sadową.

Konstytucja i ustawa o NIK, czyli jak zgodnie z prawem odwołać Banasia

Konstytucja w art. 205 stanowi jasno, że „Prezes Najwyższej Izby Kontroli jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na 6 lat i może być ponownie powołany tylko raz”. Przypomina to zapis o sześcioletniej kadencji Prezesa Sądu Najwyższego (art. 183), ale w tym przypadku Konstytucja dodaje, że „organizację oraz tryb działania Najwyższej Izby Kontroli określa ustawa”.

Ustawa o NIK stanowi (art. 17), że „Sejm odwołuje Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, jeżeli:

  • zrzekł się on stanowiska;
  • został skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa;
  • Trybunał Stanu orzekł w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.

Wskazuje to na dwie legalne, zgodne z prawem i konstytucją ścieżki postępowania. Ich oczywistą wadą jest czas – Marian Banaś dalej będzie sprawował swój urząd.

Obie ścieżki wymagają współpracy władzy z opozycją, ale są legalne.

Na pociągnięcie Banasia do odpowiedzialności karnej musi wyrazić zgodę Sejm „w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów” (Banasiowi przysługiwałoby prawo do zabrania głosu).

Zgodnie z art. 199 Konstytucji przewodniczącym Trybunału Stanu jest Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, czyli prof. Małgorzata Gersdorf.

  • Zobacz zapisy o NIK i prezesie NIK w Konstytucji

    Rozdział IX
    ORGANY KONTROLI PAŃSTWOWEJ I OCHRONY PRAWA

    Art. 202.

    1. Najwyższa Izba Kontroli jest naczelnym organem kontroli państwowej.
    2. Najwyższa Izba Kontroli podlega Sejmowi.
    3. Najwyższa Izba Kontroli działa na zasadach kolegialności.

    Art. 203.

    1. Najwyższa Izba Kontroli kontroluje działalność organów administracji rządowej, Narodowego Banku Polskiego, państwowych osób prawnych i innych państwowych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności, celowości i rzetelności.
    2. Najwyższa Izba Kontroli może kontrolować działalność organów samorządu terytorialnego, komunalnych osób prawnych i innych komunalnych jednostek organizacyjnych z punktu widzenia legalności, gospodarności i rzetelności.
    3. Najwyższa Izba Kontroli może również kontrolować z punktu widzenia legalności i gospodarności działalność innych jednostek organizacyjnych i podmiotów gospodarczych w zakresie, w jakim wykorzystują one majątek lub środki państwowe lub komunalne oraz wywiązują się z zobowiązań finansowych na rzecz państwa.

    Art. 204.

    1. Najwyższa Izba Kontroli przedkłada Sejmowi:
      1. analizę wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej,
      2. opinię w przedmiocie absolutorium dla Rady Ministrów,
      3. informacje o wynikach kontroli, wnioski i wystąpienia, określone w ustawie.
    2. Najwyższa Izba Kontroli przedstawia Sejmowi coroczne sprawozdanie ze swojej działalności.

    Art. 205.

    1. Prezes Najwyższej Izby Kontroli jest powoływany przez Sejm za zgodą Senatu na 6 lat i może być ponownie powołany tylko raz.
    2. Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może zajmować innego stanowiska, z wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej, ani wykonywać innych zajęć zawodowych.
    3. Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z godnością jego urzędu.

    Art. 206.

    Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.

    Art. 207.

    Organizację oraz tryb działania Najwyższej Izby Kontroli określa ustawa.

  • Zobacz zapisy o odwoływaniu prezesa NIK w ustawie o NIK

    Art. 14.
    1. Prezesa Najwyższej Izby Kontroli – na wniosek Marszałka Sejmu lub grupy co najmniej 35 posłów – powołuje Sejm bezwzględną większością głosów za zgodą Senatu.
    2. Senat podejmuje uchwałę w sprawie powołania Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w ciągu miesiąca od dnia otrzymania uchwały Sejmu. Niepodjęcie uchwały w tym terminie oznacza wyrażenie zgody przez Senat.
    3. Jeżeli Senat odmawia wyrażenia zgody na powołanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Sejm powołuje na stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli inną osobę; przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio.

    Art. 16.
    1. Kadencja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli trwa 6 lat, licząc od dnia złożenia przysięgi. Po upływie kadencji Prezes Najwyższej Izby Kontroli pełni obowiązki do czasu objęcia stanowiska przez nowego Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
    2. Ta sama osoba może być Prezesem Najwyższej Izby Kontroli nie dłużej niż przez dwie kolejne kadencje.
    3. Kadencja Prezesa Najwyższej Izby Kontroli wygasa w razie jego śmierci, orzeczenia przez Trybunał Stanu utraty zajmowanego stanowiska lub odwołania.

    Art. 17.
    1. Sejm odwołuje Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, jeżeli:
    1) zrzekł się on stanowiska;
    2) uzna, że stał się on trwale niezdolny do pełnienia obowiązków na skutek choroby;
    3) został on skazany prawomocnym wyrokiem sądu za popełnienie przestępstwa;
    3a) złożył on niezgodne z prawdą oświadczenie lustracyjne, stwierdzone prawomocnym orzeczeniem sądu;
    4) Trybunał Stanu orzekł w stosunku do niego zakaz zajmowania kierowniczych stanowisk lub pełnienia funkcji związanych ze szczególną odpowiedzialnością w organach państwowych.
    2. Do odwołania Prezesa Najwyższej Izby Kontroli stosuje się odpowiednio przepisy art. 14.

    Art. 18.
    Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być bez uprzedniej zgody Sejmu pociągnięty do odpowiedzialności karnej ani pozbawiony wolności. Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może być zatrzymany lub aresztowany, z wyjątkiem ujęcia go na gorącym uczynku przestępstwa i jeżeli jego zatrzymanie jest niezbędne do zapewnienia prawidłowego toku postępowania. O zatrzymaniu niezwłocznie powiadamia się Marszałka Sejmu, który może nakazać natychmiastowe zwolnienie zatrzymanego.

    Art. 18a.
    Przedawnienie w postępowaniu karnym czynu objętego immunitetem nie biegnie w okresie korzystania z immunitetu.

    Art. 18b.
    1. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

    2. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego składa oskarżyciel prywatny, po wniesieniu sprawy do sądu.

    3. Wniosek, o którym mowa w ust. 2, sporządza i podpisuje adwokat lub radca prawny, z wyjątkiem wniosków składanych w swoich sprawach przez sędziów, prokuratorów, adwokatów, radców prawnych, notariuszy oraz profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych.

    4. Wnioski, o których mowa w ust. 1 i 2, powinny zawierać:
    1)   oznaczenie wnioskodawcy oraz pełnomocnika, o ile został ustanowiony;
    2)   imię i nazwisko oraz datę i miejsce urodzenia Prezesa Najwyższej Izby Kontroli
    3)   wskazanie podstawy prawnej wniosku;
    4)   dokładne określenie czynu, którego dotyczy wniosek, ze wskazaniem czasu, miejsca, sposobu i okoliczności jego popełnienia oraz jego skutków, a zwłaszcza charakteru powstałej szkody;
    5)   uzasadnienie.

    Art. 18c.
    1. Wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej składa się Marszałkowi Sejmu.

    2. Jeżeli wniosek nie spełnia wymogów formalnych, o których mowa w art. 18b ust. 3 lub 4, Marszałek Sejmu wzywa wnioskodawcę do poprawienia lub uzupełnienia wniosku w terminie 14 dni, wskazując niezbędny zakres poprawienia lub uzupełnienia. W przypadku niepoprawienia lub nieuzupełnienia wniosku we wskazanym terminie i zakresie Marszałek Sejmu postanawia o pozostawieniu wniosku bez biegu.

    3. Jeżeli wniosek spełnia wymogi formalne, o których mowa w art. 18b ust. 3 i 4, Marszałek Sejmu kieruje go do organu właściwego na podstawie regulaminu Sejmu do rozpatrzenia wniosku, zawiadamiając jednocześnie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o treści wniosku.

    4. Organ właściwy do rozpatrzenia wniosku powiadamia Prezesa Najwyższej Izby Kontroli o terminie rozpatrzenia wniosku. Pomiędzy doręczeniem powiadomienia a terminem rozpatrzenia wniosku, o ile nie zachodzi wypadek niecierpiący zwłoki, powinno upłynąć co najmniej 7 dni.

    5. Na żądanie organu właściwego do rozpatrzenia wniosku sąd albo odpowiedni organ, przed którym toczy się postępowanie wobec Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, udostępnia akta postępowania.

    6. Prezes Najwyższej Izby Kontroli przedstawia organowi właściwemu do rozpatrzenia wniosku wyjaśnienia i własne wnioski w tej sprawie w formie pisemnej lub ustnej.

    7. Po rozpatrzeniu sprawy, organ właściwy do rozpatrzenia wniosku uchwala sprawozdanie wraz z propozycją przyjęcia lub odrzucenia wniosku.

    8. W trakcie rozpatrywania przez Sejm sprawozdania, o którym mowa w ust. 7, Prezesowi Najwyższej Izby Kontroli przysługuje prawo do zabrania głosu.

    9. Sejm wyraża zgodę na pociągnięcie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na pociągnięcie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli do odpowiedzialności karnej.

    Art. 18d.
    1. Zakaz zatrzymania, o którym mowa w art. 18, obejmuje wszelkie formy pozbawienia lub ograniczenia wolności osobistej Prezesa Najwyższej Izby Kontroli przez organy stosujące przymus.

    2. Wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego.

    3. Wniosek, o którym mowa w ust. 2, powinien zawierać:
    1)   oznaczenie wnioskodawcy;
    2)   imię i nazwisko oraz datę i miejsce urodzenia Prezesa Najwyższej Izby Kontroli
    3)   dokładne określenie czynu oraz jego kwalifikację prawną;
    4)   podstawę prawną zastosowania określonego środka;
    5)   uzasadnienie, wskazujące w szczególności na konieczność zastosowania określonego środka.

    4. Do postępowania z wnioskiem o wyrażenie zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli przepisy art. 18c ust. 1-8 stosuje się odpowiednio.

    5. Sejm wyraża zgodę na zatrzymanie lub aresztowanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli w drodze uchwały podjętej bezwzględną większością ustawowej liczby posłów. Nieuzyskanie wymaganej większości głosów oznacza podjęcie uchwały o niewyrażeniu zgody na zatrzymanie lub aresztowanie Prezesa Najwyższej Izby Kontroli

    6. Wymóg uzyskania zgody Sejmu nie dotyczy wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej prawomocnym wyrokiem sądu.

    Art. 18e.
    1. Marszałek Sejmu przesyła wnioskodawcy niezwłocznie uchwałę, o której mowa w art. 18c ust. 9 i art. 18d ust. 5.

    2. Uchwały, o których mowa w ust. 1, podlegają ogłoszeniu w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski

    Art. 18f.
    Przepisy ustawy dotyczące odpowiedzialności karnej Prezesa Najwyższej Izby Kontroli stosuje się odpowiednio do odpowiedzialności za wykroczenia.

    Art. 18g.
    Szczegółowy tryb postępowania w sprawach, o których mowa w art. 18a-18f, określa regulamin Sejmu.

    Art. 19.
    Prezes Najwyższej Izby Kontroli nie może należeć do partii politycznej, zajmować innego stanowiska, z wyjątkiem stanowiska profesora szkoły wyższej, wykonywać innych zajęć zawodowych ani prowadzić działalności publicznej, niedającej się pogodzić z godnością jego urzędu.

    Art. 20.
    1. Prezes Najwyższej Izby Kontroli bierze udział w posiedzeniach Sejmu.

Prześwietlamy, pytamy, interweniujemy - i nie odpuszczamy.
Pomóż nam prowadzić dziennikarskie śledztwa.

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".


Komentarze

  1. Red Skinhead

    Panie i panowie z PiSu jesteście dorosłymi (choć nie wiadomo czy emocjonalnie) a dorośli ludzie powinni sami ponosić konsekwencje swojego postępowania. Nie wierzę w to, że nikt w PiS wcześniej nie wiedział o przekrętach Banasia wasz problem polega na tym, że dokopali się do tego dziennikarze i sprawa wyszła na jaw.

  2. Andrzej Maciejewicz

    Banaś wpisuje się w totalna strategię okradania Polaków przez prominentow PiS. W tym celu "obcy klasowo" Morawiecki został premierem, jako człowiek znający środowisko mafii finansowej.
    Jedynym, zgodnym z prawem, sposobem usunięcia Banasia to wygrany proces o korupcję, zorganizowana działalność przestępcza lub kradzież. PiS boi się procesu. Banaś nie działał sam. Jego znajomosc z Morawiecki to stara sprawa. To Morawiecki będąc min finansow prawdopodobnie z Banasie budował resortów mafię. Jeśli opozycja tego nie rozumie nie powinna wyciągać rąk po władzę. Oznaczałoby to chęć powielania mafijnej działalności PiS.
    Bortniczuk powinien być kolejnym obiektem zainteresowania ABW.

  3. Mateusz Głazowski

    Rząd PO-PSL odsądzali od czci i wiary za wybór w ostatnich dniach obrad sejmu sędziów do TK. Wrzask niósł się na całą Polskę. Kiedy sami usadowili na fotelu prezesa NIK w czasie kiedy nie powinno być obrad sejmu poprzedniej kadencji byli z siebie tacy dumni. Nasz człowiek, zrobi porządek z kim trzeba będzie. Dyktatorek był przekonany, że wszystkie draństwa i krętactwa nominata będą tajemnicą a mafie urzędnicze zaczną powstawać w kolejnych ministerstwach. A tu trach! Te media, których nie udało się znacjonalizować jak banki, pokazały, że Banaś to złodziej. Pisuary dopuściły się rzeczy strasznej i opozycja ma się zachować odpowiedzialnie. Parlamentarzyści opozycji. z pewnego dystansu obserwujcie jak wybrańcy suwerena pogłębiają się w szambie, które sami wykopali.

  4. Brat Maupy

    Chyba jest jeszcze jedna droga: wybór na szefa NIK można uznać za nieważny z powodu wady prawnej, jakim jest obciążony z powodu fałszywych zeznań kandydata (banasia) podczas procesu wyłaniania go i głosowania nad jego kandydaturą.

    • Jarle Knudsen

      To opisuje wlasnie ustawa o NIK art 17 pkt 3 i 3a.

      Niestety oznacza to, ze #dojnazmiana by musiala przejsc cala procedure:
      – CBA zglosic sprawe do prokuratury i przekazac dowody
      – prokuratura wszczac dochodzenie
      – zlozyc do sejmu wniosek o zniesienie immunitetu i opublikowac dowody (raport CBA)
      – wniesc do sadu sprawe w opasciu o dowody (raport CBA)
      – udowodnic wine oskarzonego
      .
      Slowami Muchy do Czarzastego (w ww. Kawa na Lawe) "Czy wie pan ile czasu by to zajelo?"
      .
      Na co Czarzasy odpowiedzial: "Przeciez po waszej GENIALNEJ reformie sadownictwa, sady orzekaja blyskawicznie. Wiec w czym problem?"… ano problem, bo #dojnazmiana nie lubi przestrzegania prawa i konstytucji, a ta sprawa by sie ciagnala dlugo i miala wplyw na wybory prezydenckie. Lepiej nagiac prawo, zlamac konstytucje i zamiesc wszystko pod dywan. Do maja nikt nie bedzie pamietal kim byl Banas… Kto pamieta dzis o Chrzanowskim, cynglu z KNF co wymuszal 40 milionow haraczu z prywatnego banku?

  5. Marc Em

    Dla PiSu-u fundamentem jest, że członkowie muszą wyznawać konserwatywne wartości, być patriotami i praktykującymi katolikami. I tyle. Reszta się nie liczy. Banaś spełnia te warunki – co zresztą dał wyraz na komisji sejmowej. Przy takich standardach to nawet nominacja Piotrowicza do TK nie powinna dziwić.

  6. Jan Fasola

    Myślę, że PISowi odbija się tu czkawką sposób potraktowania Falenty, Misia, Kuchcika i kilku innych. Banaś nie jest głupi, zdążył się zorientować, ze szefostwo nie będzie lojalne i rzuci go na pożarcie. Więc musi sam walczyć o swoje. I takich będzie coraz więcej. Jak w mafii. Jak piśniesz albo coś wtopisz to szef powie żeś zdrajca i silnoręcy utną rękę lub przewiercą kolano, ale w drugą stronę to nie działa, jak szef będzie miał kaprys to cię sprzeda albo poświęci a na drugi dzień już nie będzie cię pamiętał.

Twoje OKO

Specjalne teksty. Niepublikowane taśmy. Poufne wiadomości. Za darmo. Na zawsze.

Załóż konto. Otwórz OKO!