W 2016 urodziło się OKO.press. Wystartowaliśmy 15 czerwca. Jesteśmy Waszym okiem na polską politykę. Oddzielamy prawdę od fałszu, nasi dziennikarze śledczy odsłaniają to, co politycy ukrywają. Dzięki Waszemu wsparciu OKO rośnie. Bądźmy nadal razem

Walka polityczna coraz częściej polega na systematycznym kłamstwie. Dlatego założyliśmy „Oko” – żeby równie systematycznie kłamstwo obnażać.

Dzień w dzień sprawdzamy, czy politycy fałszują rzeczywistość (dane, a czasem historię), czy manipulują faktami, czy mają krótką pamięć. Tych, którzy mówią prawdę (ze wszystkich ugrupowań) – doceniamy. Pilnujemy, na co nasze państwo wydaje pieniądze. Sprawdzamy, jakie kwalifikacje mają nasi urzędnicy. I jesteśmy z kamerą tam, gdzie obywatelki i obywatele walczą o swoje prawa.

Od czerwca opublikowaliśmy ponad 1200 materiałów, sprawdziliśmy 650 wypowiedzi.

Doceniacie naszą pracę i czytacie nas:

  • od początku istnienia „Oka” odwiedziły nas ponad 2,1 miliona tzw. realnych użytkowników;
  • tylko w grudniu na stronie OKO.press było prawie realnych 700 tys. użytkowników, którzy wygenerowali 1,4 mln sesji;
  • średnia liczba sesji – np. tygodniowych – w porównaniu z lipcem wzrosła pięciokrotnie (z niecałych 100 tys. do blisko  500 tys. tygodniowo i dalej rośnie;
  • na Facebooku lubi nas ponad 65 tys. osób; społeczność OKO.press jest niezwykle aktywna – często korzystamy z waszych korekt, podpowiedzi, sugestii i „cynków”;
  • na Twitterze nasze konto obserwuje prawie 10 tys.

O czym pisaliśmy

Najchętniej czytaliście teksty: Stanisława Skarżyńskiego o rozmontowywaniu Trybunału Konstytucyjnego, Piotra Pacewicza o deformie edukacji, Bianki Mikołajewskiej o interesach ministra Szyszki i męża premier Szydło, Magdaleny Chrzczonowicz o tym, jak posłowie chcą walczyć z mową nienawiści dekalogiem, Szymona Greli o dofinansowaniu dla Mercedesa, Kamila Fejfera o zarobkach w Fundacji Elbanowskich, Konrada Radeckiego o tym, jak rząd zatrudnia według niemerytorycznych kryteriów, Daniela Flisa o tym, za co marszałkowi Kuchcińskiemu grożą trzy lata więzienia, Patryka Szczepaniaka i Konrada Szczygła o tym, jak sędzia TK Piotr Pszczółkowski zarabiał na długach szpitali, Adama Leszczyńskiego o lewackiej przeszłości Macierewicza i Edwarda Krzemienia o zabijaniu żubrów.

Ujawniliśmy, że Bartłomiej Misiewicz nie miał wyższego wykształcenia niezbędnego na zajmowanych stanowiskach – za co nasi autorzy otrzymali nagrodę Grand Press.

Pod kierunkiem Bianki Mikołajewskiej pracuje czteroosobowy zespół śledczy, który ujawnił m.in., ile państwo wyda na odszkodowania dla rodzin smoleńskich.

Robert Kowalski z zespołem stworzył kilkadziesiąt materiałów audio i wideo, najgłośniejsze były „Zielone ludziki min. Szyszki”,  „Taśmy prawdy pielęgniarek” (z Centrum Zdrowia Dziecka), „Ślub z Robertem Biedroniem”, reportaże z gimnazjów, relacje z protestów m.in. czarnego marszu.

Jako pierwsza redakcja w Polsce stale posługujemy się bezpieczną skrzynką kontaktową



Zrekonstruowaliśmy orędzie premier Beaty Szydło:

Pokazaliśmy, jak Robert Biedroń udziela ślubów:

Lubiliście nasze memy:

Kilka faktów o „Oku”

  • OKO.press to pierwsze medium fakt-czekingowe w Polsce o masowym zasięgu. Nie tylko rosnącą siła populistów bez zasad jest światowym trendem, demaskowanie fałszu też – i „Oko” w ten trend się wpisuje;
  • OKO.press utrzymuje się w większości z dobrowolnych wpłat od czytelników;
  • OKO.press to medium tworzone głównie przez ludzi urodzonych w latach 80. jeśli odliczyć naczelnego (ur. 1 stycznia 1953), to średni rok naszego urodzenia = 1984 roku;
  • połowa kierownictwa redakcji to kobiety;
  • OKO.press ujawniło strukturę budżetu redakcji – piszemy, na co wydajemy pieniądze, które dostajemy od czytelników.
Po zaledwie pół roku istnienia mamy na koncie wiele nagród i wyróżnień:
  • Bianka Mikołajewska, głosami 54 redakcji, został wybrana Dziennikarką Roku 2016;


  • jako jedyna redakcja w Polsce dostaliśmy dwie nominacje w kategorii „news roku” (Grand Press) – nagrodę otrzymały artykuły Konrada Mikulicza-Radeckiego i Stanisława Skarżyńskiego o Bartłomieju Misiewiczu;
  • Piotr Pacewicz, redaktor naczelny OKO.press, otrzymał specjalną nagrodę im. Dariusza Fikusa za „łączenie dziennikarstwa z misją społeczną”;
  • studenci dziennikarstwa nominowali Biankę Mikołajewską i Jakuba Stachowiaka do nagrody MediaTory – za tekst „Unijne miliony Edwarda Szydły” w kategorii Detonator;
  • Radio Kolor nominowało OKO.press do nagrody Grube Ryby: „W ciągu zaledwie pół roku udało im się zbudować silną pozycję i stać się opiniotwórczym medium”;
  • Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny nagrodziła naszą redakcję za działania na rzecz kobiet.

„Pierwszy duży polski watchdog” – pisał w listopadzie branżowy miesięcznik „Press”.

Te wszystkie wyróżnienia, choć bardzo cenne i ważne, blakną wobec codziennego wsparcia, jakie otrzymujemy od Was, naszych Czytelniczek i Czytelników. Piszecie do nas, podpowiadacie tematy, komentujecie, czasem wytykacie błędy, a także stale zasilacie nasze konto wpłatami.

Zaczynaliśmy dzięki zaangażowaniu i wsparciu wielu osób i instytucji, m.in. „Gazety Wyborczej” i tygodnika „POLITYKA”. W listopadzie zaapelowaliśmy o wsparcie finansowe – odzew przerósł nasze oczekiwania: w ciągu 10 dni wpłaciliście ponad 120 tys. zł.

Dziś możemy być dumni, że

OKO.press jest medium prawdziwie obywatelskim – utrzymywanym przez Czytelników. Już kilka tysięcy osób regularnie opłaca „Abonament na wolność słowa”.

Dziękujemy!

Jesteśmy obywatelskim narzędziem kontroli władzy. Obecnej i każdej następnej. Sięgamy do korzeni dziennikarstwa – do prawdy. Podajemy tylko sprawdzone, wiarygodne informacje. Piszemy rzeczowo, odwołując się do danych liczbowych i opinii ekspertów. Tworzymy miejsce godne zaufania – Redakcja OKO.press


Masz cynk?