0:00
0:00

0:00

10 września 2026

Ponad 5 mln obywateli Ukrainy za granicą. Czy będą głosować w ukraińskich wyborach?

przeczytasz w 8 minut

Wybory, niezależnie od tego, kiedy się odbędą, nie powinny pomijać Ukraińców przebywających za granicą. Zdecydowana większość uzyskała ochronę czasową w Niemczech, Polsce, Czechach, Hiszpanii i Rumunii. Socjolodzy zbadali, co zrobią, jeśli w Ukrainie zostaną ogłoszone wybory.

Google News

Kobieta w wieku 18–35 lat, z wyższym wykształceniem, pracująca, której dochody wystarczają na pokrycie wszystkich potrzeb, jednak nie ma oszczędności. Wyjechała z Ukrainy po 2022 roku, wcześniej mieszkała w stolicy obwodu.

To portret przeciętnej obywatelki Ukrainy stworzony na podstawie najczęstszych odpowiedzi udzielonych w badaniu dotyczącym ewentualnego udziału Ukraińców mieszkających za granicą w wyborach w Ukrainie po zakończeniu wojny.

Kostiantyn Donchenko to ukraiński analityk, badacz i dziennikarz specjalizujący się w wyborach, samorządzie lokalnym i polityce publicznej. Łączy dziennikarstwo z analizą danych w badaniach procesów społeczno-politycznych. Pracuje w sieci obywatelskiej „OPORA”. Jego materiały i analizy były publikowane w Liga.net, Dzerkało Tyżnia, Teksty oraz innych ukraińskich mediach. Publikujemy jego analizę napisaną dla OKO.press.

Oświadczenie z 18 sierpnia 2026 r. Mychajła Fedorowa, byłego ministra obrony, i a wcześniej też ministra cyfryzacji, w którym wezwał do przeprowadzenia wyborów prezydenckich i parlamentarnych, po raz kolejny wywołało dyskusję na temat wyborów w Ukrainie, które są odłożone „na po wojnie”. Ostatnie wybory prezydenckie i parlamentarne odbyły się w 2019 roku.

Od lipca w Ukrainie trwają protesty domagające się od prezydenta Zełenskiego przywrócenia Fedorowa na stanowisko ministra obrony, ale w istocie dotyczą systemowych problemów władzy w Ukrainie.

Wybory, niezależnie od tego, kiedy się odbędą, nie powinny pomijać Ukraińców przebywających za granicą. Liczba uchodźców wynosi około 5,6 miliona, z czego zdecydowana większość uzyskała ochronę czasową w Niemczech, Polsce, Czechach, Hiszpanii i Rumunii.

Liczba ta nie obejmuje osób, które mieszkały za granicą już wcześniej. W Polsce, kraju zajmującym drugie miejsce pod względem liczby uchodźców, ukraińska diaspora przed 2022 rokiem liczyła 1,35 miliona osób. Ponadto pozostają ludzie na terytoriach okupowanych lub ci, którzy znaleźli się w Rosji.

Tak duża liczba obywateli, którzy z różnych powodów znaleźli się za granicą, stanowi wyzwanie dla państwa. Powstaje więc pytanie, czy będą uczestniczyć w życiu swego ojczystego kraju?

W kwietniu i maju 2026 roku Sieć Obywatelska OPORA przeprowadziła badanie zainteresowania Ukraińców mieszkających za granicą udziałem w wyborach powojennych.

Respondenci to 1500 osób stale mieszkających w trzech krajach, w których przebywa najwięcej Ukraińców objętych ochroną czasową: w Niemczech ponad 1,2 miliona, w Polsce — 962 tysiące, w Czechach — prawie 400 tysięcy.

Gdzie mieszkają Ukraińcy za granicą?

Typowa osoba z Ukrainy jest objęta ochroną czasową państwa, w którym mieszka. Osiadła w kraju, do którego przyjechała, i ani razu go nie zmieniała. Mieszka w małym mieście od ponad 3 lat. Nie zamierza wracać, jednak na tę decyzję może wpłynąć zakończenie wojny w Ukrainie.

Źródło Sieć Obywatelska OPORA

Ukraińcy najczęściej osiedlają się w pierwszym kraju, do którego wyjechali z Ukrainy. Tak więc 78 proc. respondentów ani razu nie przeprowadziło się z jednego kraju do drugiego. Tylko 4 proc. osób zmieniało kraj zamieszkania.

Motywy wyboru kraju są różne. W przypadku Polski jest to bliskość kulturowa, w przypadku Niemiec — wsparcie socjalne i status prawny, natomiast w przypadku Czech — możliwość zatrudnienia.

Niemal wszyscy Ukraińcy jako miejsce zamieszkania wybierają miasta (88 proc. respondentów). Najczęściej są to niewielkie miasta, mieszka w nich 42 proc. ankietowanych. 28 proc. mieszka w dużych miastach, a 18 proc. — w stolicach.

Przy czym w Czechach respondenci skupiają się w stolicy, w Polsce — w dużych miastach, natomiast w Niemczech — w niewielkich miastach i na obszarach wiejskich.

Miejsce zamieszkania ma znaczenie dla organizacji głosowania za granicą. Trudniej jest zorganizować lokale wyborcze dla osób rozproszonych po całym terytorium kraju niż dla tych, którzy przebywają w pobliżu jednego miasta.

Oficjalna rejestracja

Emigrant/emigrantka z Ukrainy nie jest zarejestrowana w konsulacie Ukrainy, ponieważ nie widzi takiej potrzeby. Ani razu nie kontaktowała się z konsulatem. Ma zainstalowaną „Diia” (to oficjalna aplikacja rządowa i portal, które pełnią funkcję cyfrowego urzędu i umożliwiają korzystanie z usług publicznych), z której korzysta rzadziej niż kilka razy w miesiącu.

Ustalenie, ilu dokładnie Ukraińców przebywa w konkretnym kraju, powinna umożliwić rejestracja konsularna. Jest to oficjalna rejestracja obywateli Ukrainy w zagranicznych placówkach dyplomatycznych. W praktyce nie daje ona jednak pełnego obrazu liczby migrantów z Ukrainy.

Łącznie w rejestrze konsularnym figuruje 558 tysięcy osób — liczba ta jest 10 razy mniejsza od liczby uchodźców w Europie.

Wśród ankietowanych Ukraińców jedynie 16,1 proc. jest zarejestrowanych w konsulacie. Odsetek ten różni się w zależności od kraju — najwyższy jest w Niemczech (19,7 proc.), niższy w Czechach (17,6 proc.), a najniższy w Polsce (8,3 proc.).

Dlaczego Ukraińcy nie rejestrują się w konsulacie?

Kluczowym powodem jest brak poczucia takiej potrzeby — odpowiada prawie połowa respondentów. Co więcej, właśnie w Polsce odnotowano najwyższy odsetek osób, które nie widzą potrzeby rejestracji konsularnej — wynosi on 51 proc.

Problemem jest również słaba komunikacja państwa z Ukraińcami za granicą, ponieważ jedna czwarta badanych (26,2 proc.) nie wie o możliwości dokonania rejestracji konsularnej. Ta niewiedza jest większa wśród osób, które wyjechały po 2022 roku (30 proc. w porównaniu z 17 proc. wśród tych, którzy wyjechali wcześniej).

Serhij Dubowyk, zastępca przewodniczącego Centralnej Komisji Wyborczej Ukrainy, określił rejestrację konsularną jako sowiecką pozostałość. Proponuje odejście od systemu klasycznej rejestracji konsularnej na rzecz systemu rejestracji deklaracyjnej.

Około połowa respondentów przebywających za granicą jest gotowa samodzielnie potwierdzić miejsce głosowania. Najwyższy poziom gotowości występuje wśród osób w wieku 36–50 lat (57 proc.), nieco niższy w grupie 51+ (49 proc.), a wyraźnie niższy wśród młodych osób w wieku 18 – 35 lat (43 proc.).

Działać poprzez „Diia”

„Diia” to portal usług publicznych dostępny w formie aplikacji na telefon. Jego polskim odpowiednikiem jest „mObywatel”. Pomysł głosowania za pośrednictwem „Diia” został odrzucony ze względu na obawy dotyczące bezpieczeństwa, a Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy stwierdziło, że przeprowadzenie wyborów za pośrednictwem „Diia” jest niemożliwe ze względu na konieczność zachowania tajności głosowania.

„Diia” może jednak stać się narzędziem komunikacji z Ukraińcami za granicą. Aplikację zainstalowało 81,3 proc. ankietowanych Ukraińców. Wśród osób, które wyjechały po 2022 roku, „Diia” posiada 86 proc., zaś wśród tych, którzy wyjechali przed 2022 rokiem — 69 proc.

Jednak „Diia” służy Ukraińcom za granicą przede wszystkim do doraźnego dostępu do usług (zaświadczeń, dokumentów itp.), z czasem częstotliwość korzystania z niej maleje. Połowa badanych otwiera aplikację co najmniej raz na trzy miesiące. Najczęściej korzystają z niej Ukraińcy w Polsce (5,4 proc. — kilka razy w tygodniu, 34,5 proc. — kilka razy w miesiącu), rzadziej — w Czechach i Niemczech.

„Diia” to najwygodniejszy sposób aktualizacji danych. Wśród młodych osób w wieku 18–35 lat odsetek osób korzystających z „Diia” wynosi 92 proc., wśród respondentów w wieku 36 – 50 lat — 81 proc. a w grupie 51+ — 70 proc.

Niemniej jednak młodzi Ukraińcy częściej wskazywali na brak potrzeby korzystania z „Diia”.

Komunikacja państwa dotycząca wyborów powinna odbywać się za pośrednictwem „Diia” jako jednego z głównych oficjalnych kanałów. Ponieważ korzystanie z „Diia” jest dość ograniczone, potrzebny jest spójny system informacyjny w mediach społecznościowych, portalach informacyjnych oraz innych kanałach przekazu.

Powrót do Ukrainy

Interesuje się polityką w Ukrainie, czerpie informacje z mediów społecznościowych i komunikatorów oraz im ufa. Najczęściej otwiera Telegram, aby przeczytać wiadomości dotyczące Ukrainy. Nie chciałaby otrzymywać materiałów agitacyjnych od kandydatów i partii, natomiast największe zaufanie podczas wyborów budzą w niej niezależne organizacje obserwatorskie.

Około jedna trzecia, tj. 37 proc. Ukraińców mieszkających za granicą, uważa za możliwy powrót do Ukrainy po zakończeniu stanu wojennego. Podobne wyniki przyniosło badanie Centrum Strategii Ekonomicznej przeprowadzone w lutym 2026 r. Odsetek osób chcących wrócić stopniowo się zmniejsza. Jeśli w listopadzie 2022 roku wynosił on 74 proc., to w maju 2023 roku 63 proc., a w grudniu 2024 roku spadł już poniżej połowy.

Według szacunków CSE po zakończeniu wojny do Ukrainy powróci 1,6 miliona uchodźców.

Dłuższy pobyt za granicą będzie sprzyjał socjalizacji i osłabiał chęć powrotu do Ukrainy. Prawdopodobnie w pierwszej kolejności będą wracać ci, którzy nie będą w stanie się zaadaptować.

Źródło Centrum Strategii Ekonomicznej

Co motywuje Ukraińców do powrotu?

Oprócz zakończenia wojny istnieje szereg innych czynników, które wpływają na podejmowanie decyzji. To sytuacja gospodarcza w Ukrainie oraz warunki życia w kraju (zatrudnienie, mieszkanie). Dla 38 proc. mężczyzn istotne jest zniesienie ograniczeń dotyczących wyjazdu z Ukrainy.

Ukraina powinna uwzględniać te czynniki w polityce wobec obywateli przebywających za granicą i nie liczyć na to, że „wszystko rozwiąże się samo”, gdy zakończą się działania wojenne.

Większą gotowość do powrotu obserwuje się w grupach, którym trudniej się zintegrować społecznie lub które nie zakorzeniły się w nowym kraju. To osoby starsze oraz osoby o niższych dochodach.

Wpływ ma również czas wyjazdu. Większy odsetek osób gotowych wrócić odnotowuje się wśród tych, którzy opuścili kraj po 2022 roku.

Powrót wiąże się również z utrzymywaniem więzi z krajem, w szczególności poprzez sieci internetowe. Prawdopodobnie wróci 59 proc. osób, które stale interesują się wydarzeniami politycznymi w Ukrainie. Niekoniecznie jest to taka zależność — możliwe, że ludzie planują powrót, dlatego też śledzą ukraińskie wiadomości.

Dla porównania, wśród tych, którzy w ogóle się nimi nie interesują, odsetek deklarujących chęć powrotu wynosi zaledwie 18 proc.

Źródło Sieć Obywatelska OPORA

Istnieją również specyficzne uwarunkowania w krajach, w których przebywają Ukraińcy. Mieszkający w Polsce są bardziej skłonni do powrotu niż ci w Niemczech i Czechach. Można przypuszczać, że wpływ na to ma również sytuacja polityczna we wspomnianych krajach.

Źródło Sieć Obywatelska OPORA

Głosowanie na obczyźnie

Głosowała w Ukrainie, ale ani razu za granicą. Chce głosować, ale nie rozumie, co trzeba zrobić, aby oddać głos w innym kraju. Jest gotowa zaktualizować swoje dane i wskazać preferowane miejsce głosowania. Najwygodniej byłoby zrobić to online, za pośrednictwem „Diia”.

Frekwencja za granicą tradycyjnie jest niższa niż w Ukrainie. I tak w pierwszej turze wyborów prezydenckich w 2019 roku poza Ukrainą zagłosowało 12,62 proc. uprawnionych, a w drugiej turze — 13,33 proc.

74 proc. badanych deklaruje gotowość udziału w wyborach. Jednak doświadczenie w głosowaniu za granicą ma zaledwie 2 proc. ankietowanych Ukraińców. Jednocześnie 18 proc. wie, jak głosować, a 23 proc. raczej wie, ale ma wątpliwości co do szczegółów.

I właśnie w tym miejscu pojawia się potrzeba kampanii informacyjnej poświęconej głosowaniu za granicą. Wśród osób, które wyjechały w wyniku fali migracji po 2022 roku, aż 41 proc. w ogóle nie wie, jak przebiega głosowanie za granicą.

Czy warto wydłużyć czas głosowania dla Ukraińców za granicą? Rozważane są dwa scenariusze: wydłużenie czasu głosowania w dniu wyborów albo zwiększenie liczby dni przeznaczonych na głosowanie.

Co ciekawe, niemal wcale nie wpływa to na odsetek osób gotowych zagłosować. Wydłużenie godzin głosowania w ciągu jednego dnia (z 7:00 do 22:00) w ogóle nie zmienia gotowości. Dodanie kolejnych dni głosowania (piątku i soboty) zwiększa odsetek chętnych do głosowania zaledwie o 1 proc.

Znacznie ważniejsza jest natomiast dostępność lokali do głosowania. Jeśli konieczne byłoby udanie się do najbliższego dużego miasta, poziom gotowości do głosowania od razu spada z 74 proc. do 59 proc. Nawet wśród osób, które są gotowe głosować w standardowych warunkach (w niedzielę w godzinach 8:00–20:00), 20 proc. zrezygnowałoby z udziału, gdyby wymagało to podróży do innego miasta.

Źródło Sieć Obywatelska OPORA

Głosowanie za granicą to tylko część całej historii. Ukraińcy, którzy opuścili kraj, są różni. Jedni wrócą, inni już nawet o tym nie myślą. Są też tacy, którzy wciąż mają wątpliwości.

Ukraińskie państwo ma stale utrzymywać więź ze swoimi obywatelami, budować skuteczną komunikację i nie zakładać, że wszystko rozwiąże się samo. I nie trzeba w tym celu czekać na zakończenie wojny. Jeśli oczywiście zamierza angażować swoich obywateli w procesy polityczne i chce, by wrócili do kraju.

Tłumaczenie Solomiia Harbich

Kostiantyn Donchenko

Ukraiński analityk, badacz i dziennikarz specjalizujący się w wyborach, samorządzie lokalnym i polityce publicznej. Łączy dziennikarstwo z analizą danych i metodami badawczymi w celu badania procesów społeczno-politycznych. Pracuje w sieci obywatelskiej „OPORA”. Jego materiały i analizy były publikowane w Liga.net, Dzerkało Tyżnia, Teksty oraz innych ukraińskich mediach.

Komentarze