Rosyjskie drony sieją zniszczenie, a Amerykanie utrudniają Ukrainie obronę [PŁK LEWANDOWSKI O WOJNIE]
Rosyjskie dowództwo tuszuje propagandą brak sukcesów w operacji lądowej. Rosjanie kontynuują naloty powietrzne, również na morzach. Problemy ukraińskich sił zbrojnych ze Starlinkiem. Sytuację na froncie analizuje płk Piotr Lewandowski
Na zdjęciu udostępnionym przez 65. ukraińską brygadę zmechanizowaną widać reakcję żołnierzy po powrocie z długiej misji na froncie w regionie Zaporoża na Ukrainie, w poniedziałek 19 października 2026 r. Fot. Andriy Andriyenko.
Władimir Putin podczas wizyty na tyłowym stanowisku dowodzenia Połączonego Zgrupowania Sił przyjął meldunek od szefa sztabu generalnego gen. Gierasimowa. Rosyjski dowódca opisał w nim sytuację na froncie całkowicie niezgodnie ze stanem rzeczywistym. Stwierdził między innymi, że wojska rosyjskie zdobyły Dobropole oraz dotarły do miast w tzw. Pasie Twierdz i że obecnie trwają walki na przedmieściach Drużkiwki, Słowiańska i Kramatorska. W rzeczywistości Rosjanie kontrolują tylko część zabudowań Dobropola, a od „miast twierdz” dzieli ich kilka linii ukraińskiej obrony. Stwierdzenie, że wojska rosyjskie od początku roku zajęły 6500 kilometrów kwadratowych, sprowokowało bardzo krytyczne komentarze nawet ze strony rosyjskich blogerów militarnych.

Komentarze