straż graniczna


Dzieci i ofiary przemocy cierpią za podwójnym murem. Cudzoziemcy w polskiej pułapce

Wieloosobowe pokoje, prycze, prysznice z zasłonką zakrywające zaledwie od pasa w dół, spacerniak, regularne przeszukania, sprawdzanie obecności i chodzenie na posiłki pod eskortą. Wszystko za kilkoma murami i drutem kolczastym. 1/4 osadzonych to dzieci. To ośrodki strzeżone dla cudzoziemców. Jest ich w Polsce sześć.

Ma w Polsce narzeczoną, czekają na dziecko. Straż Graniczna nie poczeka – jutro mają go deportować

Kamila i Fabian znają się od lat. Zdecydowali, że chcą razem żyć w Polsce. Jej dzieci go pokochały, Kamila jest w czwartym miesiącu ciąży. Przegapili moment, gdy Fabianowi kończył się pobyt. Jutro Straż Graniczna chce go deportować do Argentyny z zakazem powrotu przez pół roku. „Wpadli w bezduszne biurokratyczne procedury, przepisy nie temu miały służyć”

Zatrzymajmy deportację Madiny i Aminy! Petycja z 8 tys. podpisów trafiła do Straży Granicznej

„Dobrze się tu czuję, nie muszę się bać, wiem, że mam tu przyszłość” – mówi Madina. Jej rodzinie grozi deportacja do Tadżykistanu. Dla rodziców oznacza to więzienie i tortury, dla dzieci – niepewną przyszłość. Za Madiną murem stoi jej klasa. 15 lutego byli na Komendzie Głównej Straży Granicznej, by złożyć petycję o pozwolenie na pozostanie rodziny w Polsce

„Madiny nie oddamy. Jest jedną z nas”. Uczniowie bronią tadżyckiej koleżanki przed deportacją

Dla Madiny i jej rodziny deportacja do Tadżykistanu to wyrok. Koledzy i koleżanki z Warszawy piszą do Komendanta Straży Granicznej: "Jest częścią naszej szkolnej społeczności, koleżanką i przyjaciółką. Prosimy, żeby mogła z nami zostać". Śpieszą się i zbierają podpisy, bo decyzja o deportacji może zapaść w każdej chwili. "Będziemy walczyć do końca".

Do Polski wjechali za 17. razem. Opozycyjna dziennikarka Sitora i jej mąż Sanjar byli prześladowani w Tadżykistanie

Sitora jest w piątym miesiącu ciąży, cztery razy trafiła do szpitala z ryzykiem poronienia. Przez ponad miesiąc razem z mężem Sanjarem była odsyłana z granicy Brześć - Terespol bez szansy na złożenie wniosku o azyl. Pracowała w opozycyjnych mediach tadżyckich, wszyscy jej byli współpracownicy już dawno uciekli. KGB groziło jej, że nigdy nie zobaczy dziecka

Czeczenka Amina jest prześladowana, bo bratanek pobił kuzyna ważnego polityka. Próbowała wjechać do Polski 27 razy

"Wezwali wszystkich mieszkańców naszego miasta na rynek, kazali im krzyczeć, wyzywać nas od zdrajczyń. Nie chciałam wyjeżdżać, kocham moją ojczyznę. Ale codziennie bałam się o bezpieczeństwo moje i córki" – opowiada Amina, która była prześladowana, bo jej bratanek pobił się z komendantem policji. Komendant okazał się kuzynem zastępcy Kadyrowa

Ormianka Elen uciekła przed aborcją, której żąda rodzina, bo nosi dziecko Azera. Polska wpuściła ją dopiero za 11. razem

Polska wpuściła ją dopiero za 11. razem. Wcześniej była odsyłana nawet bez szans na złożenie wniosku. Ma 28 lat, jest w ósmym miesiącu ciąży. „Nie mam już nic i nikogo. Zmarła mi babcia – opiekowałyśmy się sobą nawzajem, chroniła mnie przed zemstą kuzynów. Chcę jechać do Europy, bo mamy z dzieckiem prawo do życia” - mówi nam Elen

Granica bezprawia, czyli jak Polska znęca się nad uchodźcami w Brześciu-Terespolu [REPORTAŻ, ZDJĘCIA]

Na przejściu granicznym Brześć-Terespol prawo nie obowiązuje. Straż graniczna nie wpuszcza uchodźców do Polski i odsyła ich na Białoruś. Wracają coraz bardziej zrozpaczeni, by spróbować ponownie, dopóki starczy im pieniędzy. Białoruski aktywista: "Polska wysyła tych ludzi na śmierć". Widziałyśmy to wszystko na własne oczy

Straż Graniczna przegrywa w sądzie. Kolejni uchodźcy z Czeczenii dostają szansę na azyl w Polsce

WSA uchylił decyzję Straży Granicznej, która odmówiła wjazdu do Polski czeczeńskiej rodzinie. W marcu 2017 roku rodzina wystąpiła o ochronę międzynarodową na przejściu granicznym Brześć-Terespol. To kolejne krajowe rozstrzygnięcia na niekorzyść Straży Granicznej i dowód, że droga sądowa przynosi rezultaty

Służby Błaszczaka nie pozwalają syryjskim studentom nawet złożyć wniosków o azyl. Śmieją się w nos Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka

Polski rząd nadal łamie polskie i międzynarodowe prawo, uniemożliwiając uchodźcom na granicy polsko-białoruskiej w Terespolu składanie wniosków o azyl. Odsyła ich na Białoruś, co grozi deportacją do Syrii lub Czeczenii. I to pomimo kolejnej decyzji Europejskiego Trybunału Praw Człowieka

Polski rząd lekceważy decyzję Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Nadal łamie prawa Czeczenów uciekających przed prześladowaniami

Wystarczyło kilka dni, by Straż Graniczna wprost złamała postanowienie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Na granicy w Brześciu i Terespolu nadal łamie więc prawo polskie i międzynarodowe, nie wpuszczając osób, które uciekają przed prześladowaniami i starają się o azyl w Polsce. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i jego szef, Mariusz Błaszczak, nie reagują