Prawa autorskie: Dawid Żuchowicz / Agencja GazetaDawid Żuchowicz / Ag...
12 sierpnia 2021

TYLKO W OKO.PRESS. Prezes Manowska wbrew TSUE odmraża Izbę Dyscyplinarną

Małgorzata Manowska postanowiła, że niedawno zamrożona Izba Dyscyplinarna będzie mogła orzekać o uchylaniu immunitetów sędziom w trybie 24-godzinnym. Przestraszyła się Zbigniewa Ziobry?

Po orzeczeniach Trybunału Sprawiedliwości UE z 14 i 15 lipca 2021 I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w dwóch zarządzeniach z 5 sierpnia 2021 znacząco ograniczyła działalność Izby Dyscyplinarnej SN. OKO.press dotarło jednak do najnowszego dokumentu, w którym Manowska częściowo oddaje Izbie prawo do orzekania.

Zarządzenie nr 93/2021 z 10 sierpnia nie zostało opublikowane na stronie Sądu Najwyższego. Rzecznik SN wytłumaczył nam, że zostało sporządzone na użytek wewnętrzny, a Sąd nie podaje do publicznej wiadomości wszystkich swoich dokumentów.

Manowska "koryguje" w nim decyzje z 5 sierpnia. Jak pisała w OKO.press Anna Wójcik, w poprzednich dokumentach sędzia postanowiła, że:

  • wpływające do Izby Dyscyplinarnej (czy jakiejkolwiek innej izby) sprawy dyscyplinarne, o uchylenie immunitetu, z zakresu prawa pracy i dotyczące przechodzenia w stan spoczynku sędziów będą kierowane do sekretariatu I Prezesa i w nim przechowywane maksymalnie do 15 listopada 2021;
  • o tym, czy zamrozić sprawy, które wpłynęły do Izby Dyscyplinarnej przed 5 sierpnia, decydować ma jej prezes Tomasz Przesławski;
  • w przypadku spraw już przydzielonych, Przesławski będzie mógł zwrócić się do sędziów, by w ramach swojej niezawisłości "powstrzymali się od orzekania".

W najnowszym zarządzeniu Manowska oddaje decyzję Przesławskiemu także w pierwszej kategorii spraw: czyli tych, które wpłyną do SN po 5 sierpnia 2021. Chodzi o uchylenie sędziom immunitetu w trybie natychmiastowym, 24-godzinnym.

Potrzeba "pilnych czynności"?

Manowska podtrzymuje, że nowe sprawy we wspomnianych wyżej kategoriach, będą kierowane do jej sekretariatu. Ale zarazem zaznacza, że

będą potem "przedstawiane" prezesowi Przesławskiemu w celu "zarejestrowania w Izbie Dyscyplinarnej". Przesławski oceni przy tym, czy "nie zachodzi potrzeba podjęcia pilnych czynności".

Zarządzenie nr 93/2021

PIERWSZEGO PREZESA SĄDU NAJWYŻSZEGO

Z dnia 10 sierpnia 2021 r.

w sprawie obiegu akt sądowych należących do właściwości Izby Dyscyplinarnej

Działając na podstawie art. 14 par. 1 pkt 8 ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2021 r. poz 154 i 611) w związku z zarządzeniem nr 90/2021 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r. w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 lipca 2021 r. (C-791/19) oraz zarządzeniem nr 91/2021. Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r. w sprawie unormowania zasad postępowania w zakresie przechowywania akt sądowych, rejestracji przydziału spraw sędziom oraz wyznaczenia członków składu orzekającego w niektórych sprawach zmienionym zarządzeniem nr 92/2021 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r., zmieniającym zarządzenie w sprawie unormowania zasad postępowania w zakresie przechowywania akt sądowych, rejestracji, przydziału spraw sędziom oraz wyznaczenia członków składu orzekającego w niektórych sprawach zarządzam, co następuje:

§ 1

  1. Sprawy, o których mowa w par. 1 i 2 zarządzenia nr 90/2021 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r. w związku z wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 lipca 2021 r. (C-791/19) oraz zarządzenia nr 91/2021 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r. w sprawie unormowania zasad postępowania w zakresie przechowywania akt sądowych rejestracji, przydziału spraw sędziom oraz wyznaczania członków składu orzekającego w niektórych sprawach zmienionego zarządzeniem nr 92/2021 Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 5 sierpnia 2021 r. zmieniającym zarządzenie w sprawie unormowania zasad postępowania w zakresie przechowywania akt sądowych, rejestracji, przydziału spraw sędziom oraz wyznaczania członków składu orzekającego w niektórych sprawach wpływające do Sądu Najwyższego od dnia 5 sierpnia 2021 r. i adresowane do Izby Dyscyplinarnej przekazuje się, po ich zarejestrowaniu przez biuro podawcze, do Sekretariatu Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.
  2. W przypadku, gdy korespondencja wpływająca do Sądu Najwyższego dotyczy sprawy, która wpłynęła do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego do dnia 5 sierpnia 2021 r. po jej zarejestrowaniu przez biuro podawcze przekazuje się ją bezpośrednio do sekretariatu Izby Dyscyplinarnej, chyba, że sprawa jest już przechowywana w Sekretariacie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

§ 2

  1. Sprawy, o których mowa w § 1 ust. 1, po przekazaniu do Sekretariatu Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego są przedstawiane Prezesowi Sądu Najwyższego kierującemu pracą Izby Dyscyplinarnej w celu zarejestrowania w Izbie Dyscyplinarnej w systemie informatycznym przeznaczonym do obsługi Sądu Najwyższego oraz do oceny, czy nie zachodzi potrzeba podjęcia pilnych czynności.
  2. Po zakończeniu czynności, o których mowa w ust. 1, sprawy zwraca się niezwłocznie do Sekretariatu Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

§ 3

Zarządzenie wchodzi w życie z dniem podpisania.

Dr hab. Małgorzata Manowska

Dopiero po zakończeniu tych czynności sprawy będą wracać do sekretariatu Manowskiej. O jakie czynności chodzi?

Rzecznik SN tłumaczy nam, że dotyczy to przypadków opisanych w art. 80 § 2da ustawy o ustroju sądów powszechnych. Czyli wniosków o uchylenie immunitetu lub tymczasowe aresztowanie sędziów w trybie 24-godzinnym - gdy zostali złapani na gorącym uczynku (za poważne przestępstwa, spowodowanie wypadku z ofiarami czy prowadzenie po pijanemu) i pozostają zatrzymani.

Zgodnie z zarządzeniem Manowskiej Izba Dyscyplinarna będzie mogła nadal decydować w takich wpływających do SN sprawach. I uchylać sędziom immunitety wbrew orzeczeniom TSUE.

Przypomnijmy: w świetle postanowienia i wyroku TSUE z 14 i 15 lipca orzekanie Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych, o uchylenie immunitetu, w zakresie prawa pracy i przechodzenia sędziów w stan spoczynku powinno zostać całkowicie zamrożone. Trybunał orzekł, że Izba jest elementem systemu dyscyplinarnego dla sędziów, który narusza prawo UE, bo zagraża sędziowskiej niezależności.

Zapytaliśmy rzecznika SN, czy pozwolenie Izbie Dyscyplinarnej SN na wydawanie decyzji o uchyleniu immunitetu w trybie 24-godzinnym to "furtka" do niewykonania wyroku TSUE. Odpowiedział, że nie ma stanowiska SN w tej sprawie, ale że najnowsze zarządzenie po prostu doprecyzowuje wcześniejsze decyzje z 5 sierpnia.

Co powinna zrobić I Prezes?

O wykonanie orzeczeń Luksemburga apelowali do prezes Manowskiej liczni eksperci prawni i stowarzyszenia niezależnych sędziów. Pierwsza Prezes SN powinna ich zdaniem:

  • doprowadzić do przekazania wszystkich spraw rozpoznawanych przed Izbą Dyscyplinarną – w zależności od ich przedmiotu – do Izby Karnej lub Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN;
  • umożliwić kierowanie nowych spraw, dla których dotychczas właściwa była Izba Dyscyplinarna, do wyżej wymienionych izb SN;
  • uniemożliwić rozpoznawania zarzutów dotyczących braku niezawisłości sędziego lub braku niezależności sądu przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych;
  • uniemożliwić rozpoznawania spraw przez członków ID oraz inne osoby orzekające w SN powołane na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa w obecnym składzie.

Ale prezes Manowska nie zastosowała się do tych zaleceń. Jeszcze 16 lipca prezes szła na ostre starcie z Brukselą: odmroziła orzekanie Izby Dyscyplinarnej w sprawach dotyczących dyscyplinarek. I zupełnie zignorowała postanowienie, które nakazywało jej zamrożenie także w pozostałych sprawach, w tym immunitetowych. Od tego czasu jednak kilkukrotnie zmieniała zdanie:

  • 28 lipca skierowała pisma do prezydenta Dudy, premiera Morawieckiego, marszałkini Sejmu Elżbiety Witek i marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego, apelując o zmiany legislacyjne;
  • na łamach "Rzeczpospolitej" i "Dziennika Gazety Prawnej" przedstawiała swoje propozycje rozwiązania kryzysu wokół TSUE i Izby Dyscyplinarnej;
  • 30 lipca poświadczyła, że jeśli rząd i parlament zaczną pracę nad zmianami w prawie, to ona, „jest gotowa skorzystać z przysługujących jej kompetencji, celem zapewnienia doraźnej stabilizacji” na czas prac legislacyjnych. Ale nie dłużej niż do końca stycznia 2022 roku.

W dwóch zarządzeniach z 5 sierpnia skróciła ten termin do 15 listopada 2021. Uznała też, że nie tyle skieruje sprawy dyscyplinarne i immunitetowe do "starych" Izb SN, co zablokuje procedowanie takich spraw w ogóle. W jakiejkolwiek Izbie.

Po zarządzeniu z 10 sierpnia z zamrożenia zostało już niewiele.

Tymczasem, jak mówiła OKO.press prof. Ewa Łętowska, I Prezes SN powinna zrobić wszystko, by doprowadzić do effet utile, czyli skutku bezpośredniego, jakim jest zaprzestanie działania Izby Dyscyplinarnej. Prof. Łętowska sugerowała, by w tym celu wykorzystała właśnie władzę nad biurem podawczym.

Ziobro kontra Kaczyński

Zarządzenia Manowskiej nie dają dziś gwarancji wykonania wyroków TSUE. Chronią przede wszystkim ją samą przed zarzutami o ignorowanie prawa UE. Kolejne zmiany i kolejne "ustępstwa" wobec Izby Dyscyplinarnej pokazują, jak nerwowa jest atmosfera w SN i najpewniej w koalicji rządzącej.

Dzień po publikacji zarządzeń Manowskiej z 5 sierpnia publicznie skrytykował je minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. W oświadczeniu opublikowanym na stronie resortu napisał, że są to "działania sprzeczne z polskim prawem, rangi tak ustawowej, jak konstytucyjnej".

"Osoba, która zdecydowała się pełnić odpowiedzialną funkcję Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, winna wykazywać się odpornością na groźby i presję, tak ze strony instytucji zagranicznych, jak rozpolitykowanej części środowiska sędziowskiego oraz wspierających ją mediów. Decyzje podjęte przez Panią Małgorzatę Manowską oznaczają, że niestety nie była w stanie sprostać temu wyzwaniu" - napisał Ziobro.

Solidarna Polska - koalicjant PiS - uważa, że orzeczenia TSUE są bezprawne, a Polska nie powinna ich wykonywać. Powołują się przy tym m.in. na decyzje Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej, jak np. wyrok z 14 lipca, w którym TK uznał, że środki tymczasowe TSUE w sprawach dotyczących sądownictwa - np. zamrożenie Izby Dyscyplinarnej - są sprzeczne z konstytucją.

Politycy partii Kaczyńskiego ostatnio mniej chętnie powołują się jednak na zdanie podporządkowanego sobie TK. Pokazują tym samym, jak duże znaczenie ma dla nich marionetkowy Trybunał. Sam prezes PiS Jarosław Kaczyński przyznał ostatnio, że Izbę Dyscyplinarną SN trzeba będzie "zlikwidować w obecnej formie". Na razie rządzący nie zaproponowali jednak żadnych konkretów. Niewątpliwie nie ma co oczekiwać, że projekt zmian przygotuje resort Ziobry.

Rząd PiS ma czas do 16 sierpnia, by wyjaśnić Komisji Europejskiej, w jaki sposób zastosuje się do wyroków TSUE. W innym wypadku grożą nam finansowe kary. Komisja wstrzymuje też akceptację Krajowego Planu Odbudowy, a tym samym wypłaty dla Polski miliardów postcovidowej pomocy z Funduszu Odbudowy. Nieoficjalnym powodem są właśnie polskie problemy z niezależnością sędziów i praworządnością.

Udostępnij:

Maria Pankowska

Dziennikarka śledcza OKO.press, absolwentka ILS UW i College of Europe. Wcześniej pracowała m.in. w Komisji Europejskiej, na Uniwersytecie Narodów Zjednoczonych w Tokio oraz w Polskim Instytucie Dyplomacji.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne