Stanowiska tracą lokalni rzecznicy dyscyplinarni w Krakowie i w Gdańsku. Ten ostatni to neo-sędzia Piotr Żywicki, którego żona za czasów PiS awansowała aż do SN. Z kolei w Płocku odwoływany jest prezes sądu znany z obrony „reform” Ziobry
Jak ustaliło OKO.press, lokalnych rzeczników dyscyplinarnych odwołała w piątek 13 lutego 2026 roku główna rzeczniczka dyscyplinarna Joanna Raczkowska. Odwołani zostali (za zgodą Kolegiów sądów):
Obaj są neo-sędziami, którzy nominację za czasów PiS do sądów wyższych instancji dostali od nielegalnej neo-KRS. Na stanowisko lokalnych rzeczników dyscyplinarnych powołał ich były już główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab.
Pragłowski to neo-sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. Resort Ziobry powołał go na prezesa Sądu Rejonowego dla Krakowa-Nowej Huty (wcześniej był jego wiceprezesem). Z tego stanowiska odwołał go wiosną 2024 roku minister sprawiedliwości Adam Bodnar.
O Pragłowskim głośno było, gdy wyznaczono go do składu orzekającego, który miał rozpoznać apelację ws. wypadku Beaty Szydło w Oświęcimiu. Zastąpił sędziego Wojciecha Maczugę, znanego z wykonywania orzeczeń ETPCz i TSUE, który był na zwolnieniu lekarskim.
Pragłowski podpisywał listy poparcia do neo-KRS, w tym dla obecnej szefowej neo-KRS Dagmary Pawełczyk-Woickiej. Zgłosił też do Sejmu kandydaturę Krystyny Morawy-Fryźlewicz do neo-KRS i podpisał jej listę poparcia.
Z kolei Piotr Żywicki jest neo-sędzią Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, awansowanym przez neo-KRS. Wcześniej był sędzią Sądu Okręgowego w Elblągu i jego prezesem z nominacji resortu Ziobry. Żywicki jako neo-sędzia nie przechodzi testu na niezależność. Testy robią mu legalni sędziowie apelacyjni. Mimo odwołania ze stanowiska rzecznika dyscyplinarnego Żywicki jest jeszcze komisarzem wyborczym.
Za władzy PiS awansowała też jego żona Renata Żywicka. Z poziomu Sądu Okręgowego w Elblągu trafiła aż do Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN. Oboje podpisywali listy poparcia do neo-KRS.
O Żywickim było głośno w 2023 roku. Jak ujawniliśmy w OKO.press, Prokuratura Krajowa wszczęła wtedy śledztwo w tzw. aferze klozetowej. Szukano osoby, która na drzwiach toalety w elbląskim sądzie wywiesiła listę poparcia do neo-KRS dla Macieja Nawackiego. Na liście były m.in. podpisy Żywickich. Zatytułowano ją „Lista hańby”. Śledztwo ws. tej listy zainicjowały działania elbląskiego sądu.
Z kolei na neo-sędzię SN Żywicką w 2025 roku zawiadomienie do prokuratury złożył sędzia Paweł Juszczyszyn. Zarzucił jej podszywanie się pod funkcję legalnego sędziego SN.
Główny rzecznik dyscyplinarny Joanna Raczkowska chciała teraz odwołać też zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Apelacyjnym w Lublinie, neo-sędziego Bartosza Kamieniaka. Znany on jest z wytoczenia postępowania dyscyplinarnego sędziemu Dariuszowi Mazurowi – obecnie wiceministrowi sprawiedliwości – za krytykę neo-sędzi SN Małgorzaty Manowskiej. Ale na jego odwołanie nie zgodziło się Kolegium lubelskiego sądu.
Raczkowska powołała teraz też nowego zastępcę rzecznika dyscyplinarnego przy Sądzie Okręgowym w Świdnicy. Został nim Tomasz Uszpulewicz. Zastąpił on Sebastiana Kowalskiego, który krótko był tu rzecznikiem (złożył rezygnację).
Niezależnie od tego minister sprawiedliwości wszczął procedurę odwołania prezesa Sądu Okręgowego w Płocku Mariusza Królikowskiego. To drugie odwołanie prezesa sądu z nominacji resortu Ziobry, od czasu odwołania przez ministra Waldemara Żurka kilkudziesięciu prezesów sądów. We wrześniu 2025 roku Żurek odwołał ostatnich neo-sędziów na tych stanowiskach. A później odwołał jeszcze prezeskę Sądu Rejonowego w Piasecznie Joannę Półrolnik.
Odwoływany prezes Królikowski nie jest neo-sędzią. Za władzy PiS był aktywny w internecie i bronił zmian wprowadzanych w sądach przez resort Ziobry. Ale w podległych mu sądach nie było represji. Nie było też wniosku sędziów o jego odwołania po zmianie władzy. Teraz wszczęto procedurę jego odwołania z powodów jego decyzji związanych z organizacją płockich sądów.
Królikowski jako prezes podzielił dwa większe zespoły kuratorskie – w dwóch sądach rejonowych – na cztery mniejsze. Co powoduje, że więcej będzie osób funkcyjnych, którzy będą mieli do załatwienia mniej spraw. Muszą też powstać nowe sekretariaty, co zwiększa koszty.
Ministerstwo sprawiedliwości w komunikacie o odwołaniu pisze, że na zmiany wymagana była zgoda ministerstwa. Tworzenie nowej jednostki organizacyjnej w sądzie jest bowiem kompetencją ministerstwa. A prezes Królikowski wystąpił o nią już po podzieleniu zespołów. Teraz minister czeka na decyzję Kolegium płockiego sądu, które ma wydać opinię w tej sprawie.
Na zdjęciu u góry były już główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab. To powołanych przez niego lokalnych rzeczników dyscyplinarnych odwołuje teraz nowa, główna rzeczniczka dyscyplinarna Joanna Raczkowska. Fot. Maciej Jaźwiecki/Agencja Wyborcza.pl.
Od czasu odwołania grupy prezesów sądów z nominacji we wrześniu 2025 roku, minister sprawiedliwości powołał dużą grupę nowych prezesów. Niektórzy objęli stanowiska po odwołanych prezesach lub stanowiska po prezesach, którym skończyła się kadencja. I tak powołani zostali:
Część prezesów sądów sama ustępuje ze stanowisk. I tak od września 2025 roku rezygnacje złożyli:
Rezygnacje złożyli też wiceprezesi sądów. To:
Sądownictwo
Zbigniew Ziobro
Waldemar Żurek
Krajowa Rada Sądownictwa
Ministerstwo Sprawiedliwości
Sąd Najwyższy
Maciej Pragłowski
Mariusz Królikowski
odwołanie prezesa sądu
odwołanie rzeczników dyscyplinarnych
Piotr Schab
Piotr Żywicki
praworządność
rzecznik dyscyplinarny Joanna Raczkowska
Sąd Okręgowy w Płocku
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.
Komentarze