Ja już byłem przez kilka lat gorszym sortem, nie mogę patrzeć na to, co spotyka nasze sąsiadki, kolegów z pracy, dzieci na ulicy za to, że mówią po ukraińsku lub po polsku z zaśpiewem – mówi nam szef KOD. Dziś w 22 miastach protest wobec antyukraińskiego hejtu i w obronie demokracji w Polsce
Pod hasłem „Nie bądź obojętny” w 22 polskich miastach odbędzie się dziś demonstracja sprzeciwu wobec narastającej fali hejtu, ksenofobii, nacjonalizmu i przemocy wymierzonej w Ukrainki i Ukraińców. W większości miejsc o godz. 17.
Głównym organizatorem jest stowarzyszenie Komitet Obrony Demokracji, ruch społeczny, który powstał w 2015 roku po przejęciu władzy przez PiS „aby walczyć z łamaniem prawa przez rządzących, by przypomnieć wszystkim obywatelom, że mieszkamy w państwie demokratycznym i że demokracji powinniśmy ze wszystkich sił bronić”.
Pytam przewodniczącego (od 2019 roku) KOD-u Kuby Karysia, czy w dzisiejszej demonstracji chodzi o demokrację, czy o obronę Ukraińców i Ukrainek mieszkających w Polsce.
Kuba Karyś, KOD: Przecież o jedno, i o drugie. Obrona demokracji to obrona praw człowieka, to wzmacnianie obywatelskiej świadomości i zaangażowania, a także – co jest składnikiem zdrowej demokracji – ludzkiej przyzwoitości. Nie możemy pozwolić na to, by atakowani byli ludzie tylko dlatego, że mówią po ukraińsku albo po polsku z zaśpiewem. Nie ma naszej zgody na życie w takim kraju.
Nie wiem, czy ktokolwiek w Polsce toleruje sytuację, gdy 12-latka w autobusie jest wyzywana i szarpana przez takiego... nie chcę używać brzydkich słów.
Polaka.
Rzecz w tym, że kiedy ktoś taki atakuje dziecko, to ja bym oczekiwał reakcji naszych rodaków i rodaczek zgodnie z wezwaniem Mariana Turskiego z jego słynnej mowy w Auschwitz.
Z 2020 roku, kiedy do dekalogu dodał XI przykazanie „Nie bądź obojętny”.
Właśnie. Bo wiemy, jak zaczyna się faszyzm – od jednej ławeczki, na której nie wolno siadać Żydom, o czym z kolei mówił nam Marian Turski w swojej ostatniej mowie z 2025 roku. Tymczasem jest naszą wspólną sprawą, żeby żyć w Polsce pokojowo, w przyjaźni, w życzliwości z Ukraińcami, z innymi mniejszościami, bo staliśmy się przecież wielonarodowościowym społeczeństwem.
Czy Ukrainki i Ukraińcy przyjdą na protest? Mają powody, żeby się nie wychylać.
Będą wśród przyjaciół. To przecież nasi sąsiedzi, kumple z pracy, koleżanki z osiedla. Żyjemy tu razem, pracujemy, płacimy takie same podatki. Pompatycznie powiem, że chcemy się kochać, a nie nienawidzieć.
W Warszawie głos zabierze znana aktywistka Natalia Panczenko. W Olsztynie, gdzie wiec zaczyna się o 18 wystąpi prezeska tamtejszej fundacji Dwa Skrzydła Tetjana Ravenko.
Będziecie rozdawać wlepki „Nie bądź obojętny”. Z goryczą powiem, że może przydałyby się „Tu możesz mówić po ukraińsku”?
Nie, nie, proszę cię!
Nie będziemy dzielić tramwaju na część polską i ukraińską, nie budujemy podziałów, ale tworzymy wspólnotę.
Hasło „Nie bądź obojętny” jest skierowane do Polek i Polaków, ale taka nalepka w przestrzeni publicznej, na drzwiach do kawiarni czy sklepu, na samochodzie czy rowerze, ma pokazać, że Ukrainki i Ukraińcy mogą liczyć na naszą pomoc, czuć się bezpiecznie. Mogą liczyć na nasze wsparcie.
A po ukraińsku wolno mówić wszędzie i zawsze! Nie trzeba ściszać głosu.
Ja już byłem przez kilka lat gorszym sortem, jako politycznie krnąbrny obywatel.
Byliśmy tacy z wyboru.
Właśnie. Tworzenie gorszego sortu w oparciu o kryteria narodowościowe to rzecz dużo gorsza, okrutna i niebezpieczna.
Czy prawica zapowiada jakieś kontrmanifestacje?
Nic mi o tym nie wiadomo i w ogóle mnie to nie interesuje.
Ten sam stary poczciwy KOD próbuje obudzić ducha solidarności?
Jestem rocznik 1970, a w zarządzie KOD jest 17-latek. W protest zaangażowała się także Akcja Demokracja. KOD jest ruchem spontanicznym, oddolnym, nie wiemy, ilu młodych ludzi przyjdzie. Nikt nie mówi naszym regionom, co i jak mają robić.
Nie przesadzacie z tą swobodą? Nie byłoby lepiej, żeby protesty były o tej samej godzinie?
W Poznaniu protest właśnie trwa, w Kaliszu i Olsztynie jest o 18. Tak działają oddolne ruchy obywatelskie, ale jestem pewien, że przekaz będzie wszędzie taki sam. Apel o wspieranie atakowanych ludzi, protest przeciwko szczuciu na Ukraińców przez polityków, żądanie od władz stanowczych działań. Jakby tak jeden z drugim prawicowy hejter poszedł do więzienia za mowę nienawiści na trzy lata,
to by się skończyło faszystowskie rumakowanie.
Według krążących po mediach informacji (np. w Rzeczpospolitej) w pierwszym półroczu 2026 roku Ukraińcy i Ukrainki złożyli 180 zawiadomień o przestępstwach z nienawiści, jakich mieli paść ofiarą, co oznaczało wzrost rok do roku o ponad 30 proc. Tymczasem, jak dowiedziało się OKO.press od Komendy Głównej policji, jest gorzej.
W I półroczu 2026 r. policja prowadziła:
To daje razem znaną nam już liczbę 180, ale ponadto wszczęto:
To razem aż 584 dochodzenia po zgłoszeniach Ukrainek i Ukraińców, czyli w skali roku ok. 1700.
Tymczasem według prawnoczłowieczych agend OBWE, a także danych naszego RPO, do organów ścigania dociera informacja o najwyżej 5 proc. podobnych incydentów, które dotykają migrantów, a w przypadku „rasizmu językowego” czy „polowania na akcent”, jakie dotyka dzieci i dorosłych z Ukrainy, ten odsetek może być jeszcze mniejszy. Nie sposób oszacować liczby osób, które doświadczyły np. „złego spojrzenia”, czy nieuprzejmej obsługi w sklepie
OKO.press zbierało liczne świadectwa matek, które doradzają dzieciom, by nie rozmawiały w autobusach po ukraińsku. Podobne wnioski płyną z badań „Nie jesteśmy w domu. Ukraińscy migranci i uchodźcy o relacjach z Polakami” Oleny Babakovej i Przemysława Sadury (Warszawa 2026).
Przyjmując wskaźnik 5 proc. zgłoszeń, można szacować, że przestępstw czterech opisanych wyżej kategorii jest rocznie ok. 30-40 tys., a biorąc pod uwagę, że ofiara jest często więcej niż jedna, dotykają 50 czy 60 tys. osób.
Zgodnie z danymi Urzędu Do Spraw Cudzoziemców w czerwcu 2026 roku karty pobytu w Polsce posiadało 585 tys. Ukraińców oraz ok. 950 tys. było zarejestrowanych w systemie PESEL UKR. Osoby obecnie oczekujące na kartę pobytu nie są uwzględnieni w tej ewidencji. Oznacza to, że jest w Polsce ok. 1 535 tys. Ukrainek i Ukraińców.
Bezpośrednio ofiarą wszystkich przestępstw z nienawiści może paść w 2026 roku nawet 5o czy 60 tys. z nich,
czyli co 25 osoba, ale efekt mrożący jest znacznie większy,
dotyczy przecież bliskiego kręgu rodziny i znajomych, a także po prostu odbiorców mediów.
Tłem dla fali hejtu jest dramatyczne załamanie postaw proukraińskich i wzrost niechęci Polek i Polaków. W lipcowym sondażu CBOS po raz pierwszy głosy sprzeciwu wobec przyjmowania uchodźców (52 proc.) przeważyły nad poparciem (42 proc.). A przecież pytanie precyzuje, że chodzi o uchodźców bezpośrednio dotkniętych wojną:
Szczególnie niechętne były osoby gorzej wykształcone, z mniejszych miejscowości, silniej religijne oraz — co nietypowe w polskich sondażach — kobiety.
Klarowny był czynnik polityczny. Za przyjmowaniem uchodźców byli wyborcy Razem (w 81 proc.) i Lewicy (77 proc.), a także KO (71 proc.). W elektoratach prawicy przeważała odpowiedź nie: Konfederacja Wolność i Niepodległość (53 proc.), Prawo i Sprawiedliwość – 69 proc. a Konfederacja Korony Polskiej aż 78 proc. przeciwko przyjmowaniu uchodźców.
W innym pytaniu 54 proc. osób badanych uznało, że pomoc uchodźcom z Ukrainy jest„ zbyt duża” i jest to kolejny ponury rekord, 40 proc. było zdanie, że jest adekwatna, niemal nikt (3 proc.) nie uważa, że pomagać należałoby bardziej.
CBOS sprawdził też, jak oceniamy drastyczne redukcje pomocy wprowadzone tzw. ustawą wygaszającą, o czym OKO.press dużo pisze. Zainicjowaliśmy zbiórkę Pomóżmy Ukraińcom, w której ponad 16 tys. osób wpłaciło 2 171 tys. zł.
Z dwóch ograniczeń praw uchodźców pełną aprobatę zyskało odebranie świadczeń medycznych osobom niepłacącym składek, co pozbawia dostępu do leczenia wielu starszym osobom.
Z drugiej strony, 48 proc. badanych było przeciw odebraniu prawa do bezpłatnego pobytu w tzw. Ośrodkach Zbiorowego Zakwaterowania matkom z dziećmi powyżej jednego roku życia, co oznacza także uderzenie we wszystkie dzieci starsze niż rok. Za było 29 proc.
Okrucieństwem postaw wobec matek z dziećmi wykazał się elektorat Grzegorza Brauna (przewaga poparcia dla ich usuwania z OZZ-ów), a także, choć w mniejszym stopniu Konfederacji i PiS:
Jak wynika z badań kluczowe dla załamania postaw proukraińskich były trzy momenty: spór o ukraińskie zboże w 2023 roku, weto ustawy pomocowej Karola Nawrockiego z sierpnia 2025 roku oraz odebranie orderu Orła Białego prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu w lipcu 2026 roku.
Potencjał niechęci drzemał jednak w społeczeństwie wcześniej. Jak pisze Przemysław Sadura, już w czerwca 2022 roku w badaniach, jakie prowadził razem ze Sławomirem Sierakowskim i zespołem Instytutu Krytyki Politycznej, niechęć wobec Ukraińców „była tak silna i spontanicznie wyrażana we wszystkich grupach fokusowych, że raport z badań zatytułowaliśmy »Polacy za Ukrainą, ale przeciw Ukraińcom«”.
Uchodźcy i migranci
Ukraina
Karol Nawrocki
Wołodymyr Zełenski
KOD
agresja
mowa nienawiści
Ukraińcy w Polsce
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Założyciel i redaktor naczelny OKO.press (2016-2024), od czerwca 2024 redaktor i prezes zarządu Fundacji Ośrodek Kontroli Obywatelskiej OKO. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".
Komentarze