0:00
0:00

0:00

"Mogliście pomóc nam w przeprowadzeniu dobrych wyborów, na ile to jest możliwe w tym stanie, który jest teraz, nie zawinionym ani przez nas, ani przez was. Ale przyjęliście pozycję opozycji totalnej. Historia was rozliczy z tego", zagroził senatorom opozycji senator PiS Jakub Czerwiński, po tym, jak Senat 5 maja odrzucił ustawę o wyborach pocztowych.

"1-21 dzień zwłoki Senatu naraża Polaków" - tak przez trzy tygodnie (codziennie!) "Wiadomości" TVP obwiniały opozycję za przesunięcie na najdalszy możliwy termin posiedzenia Senatu w sprawie głosowania pocztowego. Brak wyborów groził, zdaniem PiS i mediów publicznych, destabilizacją państwa w okresie pandemii. "Prezydent nie będzie mógł podpisać żadnej ustawy", ostrzegał Adam Bielan w materiałach "Wiadomości".

"Kraj pogrąży się w chaosie", wieszczył sam prezydent Andrzej Duda.

O tym, że to bzdura, pisaliśmy tutaj:

Przeczytaj także:

Propagandowy ostrzał PiS jest - jak zaraz pokażemy - prowadzony wg sprawdzonych już zasad, ale jest inny niż wszystkie poprzednie. Różni go stawka. Bój toczy się o to, kogo Polacy obwinią za chaos wyborczy, jak również, w efekcie - za zakażenia koronawirusem podczas przygotowanego na chybcika głosowania. Jeśli obóz skojarzy się Polakom na stałe z tym skandalem, przepadnie. Stąd desperackie próby zrzucenia z siebie odpowiedzialności.

PO przeciw demokratycznemu werdyktowi

Rozżalony na opozycję był także wicemarszałek Senatu Stanisław Karczewski: "Nikt mnie jeszcze tak nie oszukał, jak marszałek Grodzki" - żalił się po głosowaniu w Senacie.

5 maja Senat przyspieszył o jeden dzień głosowanie nad ustawą o wyborach pocztowych, senatorowie nie zorientowali się w sytuacji i kilkunastu z nich nie wzięło udziału w głosowaniu. Ale kontekście wszystkich wybiegów (zwoływanie posiedzenia w ostatniej chwili, nocne głosowania, ograniczanie czasu wypowiedzi, blokowanie poprawek), które wykorzystywał PiS w parlamencie w ciągu ostatnich 5 lat, zarzut oszustwa sformułowany przez Karczewskiego brzmi bardzo osobliwie.

Jeszcze 5 maja "Wiadomości" wypuściły kolejny materiał: "Opozycja gra bezpieczeństwem Polaków". Dziennik TVP po raz kolejny przekonywał, że celem opozycji jest destabilizacja państwa, a zdrowie i bezpieczeństwo Polaków nie jest dla niej istotne.

Nie wiadomo jednak, na jakiej zasadzie chęć przełożenia wyborów (nawet gdyby przyjąć, że motywem opozycji są słabe sondaże konkurentów Andrzeja Dudy), miałaby zagrozić bezpieczeństwu Polaków.

Jeszcze o 14:30 6 maja na portalu TVP Info pojawił się tekst Adama Gaafara pt. "Bojkotem wyborów mierzyli w demokrację i suwerenność państwa". Autor porównuje dzisiejszy bojkot wyborów do bojkotu z 1919 roku, który przeprowadziła Komunistyczna Partia Robotnicza Polski. Chociaż publicysta przyznaje, że PO to jednak nie przedwojenni komuniści, to widzi jednak podobieństwa, m.in. "kwestionowanie stabilności państwa". Gaafar podsumowuje:

"Jeśli przyjąć, że za tymi działaniami stoją tak naprawdę spadające słupki Kidawy-Błońskiej, można pokusić się o stwierdzenie, że o ile KPRP występowała swym bojkotem przeciwko demokracji, o tyle PO występuje teraz przeciwko demokratycznemu werdyktowi, który stawia na pozycji lidera urzędującego prezydenta Andrzeja Dudę".

To już stary zarzut wobec opozycji, która według propagandy władzy protestując przeciwko niekonstytucyjnym działaniom PiS, tak naprawdę nie akceptuje woli suwerena.

Wina Tuska Anno Domini 2020

PiS forsuje zatem narrację, którą już znamy - cokolwiek się nie udało, poszło inaczej niż planowano, wina jest po stronie opozycji.

Mimo, że PiS ma większość w Sejmie, prezydenta, kontroluje organy władzy sądowej i media, ciągle pada ofiarą knucia przeciwników. To nowa, koronawirusowa odmiana "winy Tuska".

Oto najbardziej spektakularne przykłady narracji o winie opozycji:

  • niejasne interesy Mariana Banasia, nominowanego przez PiS na szefa NIK. PiS powołał go mimo wątpliwości opozycji, a później, gdy pogrążony Banaś nie chciał zrezygnować, zarzucił opozycji, że nie chce pomóc w odwołaniu niewygodnego urzędnika:
  • śmierć Jana Szyszki. W październiku 2019 zmarł były minister środowiska Jan Szyszko, krytykowany przez opozycję, a także środowiska ekologiczne za wycinkę Puszczy Białowieskiej. Jarosław Kaczyński niejasno sugerował, że za śmiercią może ktoś stać, a TVP wprost zaatakowała KO, że zaszczuła byłego ministra:
  • w lipcu 2019 roku "wpływowi politycy opozycji" rządzący w samorządach byli winni temu, że część uczniów nie dostała się do liceum. Winna była jednak deforma edukacji, przez którą do szkół średnich szedł podwójny rocznik:
  • opozycja winna jest nawet temu, że została pobita. W czerwcu 2017 roku politycy PiS podeszli z pełnym zrozumieniem do grupy narodowców, którzy pobili działacza KOD.

Mariusz Błaszczak mówił wtedy tak: "Oni podburzają, oni szczują, oni dążą do tego, żeby doszło do agresji, żeby doszło do awantur na ulicach polskich miast, a wczoraj oburzają się, że do awantury doszło. Nie powinno do niej dojść, to jest sprawa zupełnie jasna. A podkreślając wypowiedzi ze strony polityków Platformy Obywatelskiej, mówię tylko o tej metodzie totalnej opozycji. Oni sami siebie nazywają totalną opozycją i sami mówią, że chcą uderzyć w rząd poprzez ulicę i proszę bardzo, mamy tego przykłady”.

  • nawet jeżeli opozycja nie jest winna dziś, to była winna kiedyś. Gdy na początku roku trwała batalia o przyznanie 2 mld zł na telewizję publiczną, PiS argumentował, że jej zły stan to wina poprzednich rządów:
  • winą Tuska i Jerzego Owsiaka była także - pośrednio - śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Tak ogłosiły "Wiadomości" TVP tuż po tragicznej śmierci prezydenta:
  • opozycja jak widać niejedną śmierć ma na koncie. Mariusz Błaszczak wyjaśnił w 2017 roku, dlaczego podpalił się Piotr Szczęsny: "Można powiedzieć tak: to jest ofiara tej propagandy, która ma miejsce w Polsce, tej propagandy totalnej opozycji, która mówi o tym, że walczy z rządem poprzez ulicę i zagranicę".
  • gdy w grudniu 2016 PiS ograniczył mediom możliwość obserwowania obrad Sejmu, opozycja zaprotestowała, a to skończyło się wielodniowym kryzysem sejmowym. Więc sama była sobie winna:

Wina PiS

Jest wiele politycznych zarzutów, które można postawić opozycji. Jednak winę za chaos i absurdy, do których dochodzi podczas organizacji wyborów w maju, ponosi tylko PiS.

Listę grzechów partii rządzącej wymieniliśmy w OKO.press tutaj:

;

Udostępnij:

Magdalena Chrzczonowicz

Wicenaczelna OKO.press, redaktorka, dziennikarka. W OKO.press od początku, pisze o prawach człowieka (osoby LGBTQIA, osoby uchodźcze), prawach kobiet, Kościele katolickim i polityce. Wcześniej przez 15 lat pracowała w organizacjach poarządowych (Humanity in Action Polska, Centrum Edukacji Obywatelskiej, Amnesty International) przy projektach społecznych i badawczych, prowadziła warsztaty dla młodzieży i edukatorów/edukatorek, realizowała badania terenowe. Publikowała w Res Publice Nowej. Skończyła Instytut Stosowanych Nauk Społecznych na UW ze specjalizacją Antropologia Społeczna.

Komentarze