Prawa autorskie: Slawomir Kaminski / Agencja GazetaSlawomir Kaminski / ...
01 marca 2020

Połowa wyborców Dudy wierzy w zamach smoleński. Poza nimi praktycznie nikt

Sondaż OKO.press. Macierewicz usunął się na bok, ale - tak jak w 2016 i 2017 roku - w smoleński zamach wciąż wierzy jedna czwarta Polaków. Ogromna większość z nich to zwolennicy PiS. Równo 50 proc. elektoratu Dudy twierdzi, że doszło do zamachu, a tylko 27 proc. że to był wypadek. W elektoratach innych kandydatów wyznawców zamachu niemal nie ma

"Czy Pana/Pani zdaniem katastrofa prezydenckiego samolotu 10 kwietnia 2010 to był wypadek, czy zamach?" - zapytaliśmy w sondażu Ipsos 20-22 lutego 2020.

59 proc. osób badanych uznało, że to był wypadek, ale aż 26 proc. - że zamach. Reszta nie miała zdania.

Ogromne były różnice między wyborcami sześciorga kandydatów na prezydenta:

Ipsos 2020 luty Smoleński zamach czy wypadek. Odp w elektoratach
Ipsos 2020 luty Smoleński zamach czy wypadek. Odp w elektoratach

W wielu sondażach OKO.press grupa zwolenników władzy zaskakiwała wyjątkowymi - na tle pozostałych osób - odpowiedziami, ale ten wynik jest chyba najbardziej zdumiewający. Równo połowa wyborców Andrzeja Dudy uznała, że 10 lat temu doszło do zamachu. Zwolenników i zwolenniczek wypadku było w tym elektoracie prawie o połowę mniej (27 proc.)! Jedna czwarta (23 proc.) nie wiedziała, co tu odpowiedzieć.

Jeszcze więcej wątpliwości mieli wyborcy Krzysztofa Bosaka (aż 30 proc. "trudno powiedzieć"), ale wśród tych wyborców (prawie sami faceci) dominował jednak "wypadek" (51 proc.).

W pozostałych elektoratach przewaga "wypadku" nad "zamachem" była ogromna: 5 razy więcej wśród wyborców Szymona Hołowni, 14 razy - Roberta Biedronia i po 30 razy więcej - Władysława Kosiniaka-Kamysza i Małgorzaty Kidawy-Błońskiej.

Elektoraty piątki kandydatów tworzyliśmy na podstawie odpowiedzi badanych na pytanie, jak zagłosowaliby w I turze wyborów prezydenckich.

Ipsos luty 2020 I tura prezydencka
Ipsos luty 2020 I tura prezydencka

Zamach - wypadek bez większych zmian

Od tragedii 10 kwietnia 2010 minęła dekada. Można by oczekiwać, że popularność teorii zamachu będzie spadać, zwłaszcza że komisja Macierewicza, która dążyła na wszelkie sposoby do jej udowodnienia, nie podołała zadaniu i ucichła, choć wciąż wydaje publiczne pieniądze - w 2020 roku prawie 3 mln zł. Także Jarosław Kaczyński przestał zapowiadać ujawnienie "całej prawdy" o zamachu, milczy nawet TVP.

Ale rzut oka na odpowiedzi na pytanie "zamach czy wypadek" w trzech sondażach OKO.press: z 2016, 2017 i 2020 roku, pokazuje, że teoria spiskowa ma się dobrze. Postawy są niemal identyczne:

"W zamach smoleński wierzy już 26 proc." - pisaliśmy o sondażu OKO.press z sierpnia 2016 roku, wyrażając zaskoczenie, że tak dużo.

"W zamach smoleński wciąż wierzy 24 proc. PiS zmienia narrację, ale zatrucie umysłów mija powoli" - tytułowaliśmy artykuł o sondażu w lipcu 2017 roku, ale tytuł okazał się wyrazem myślenia życzeniowego. "Zatrucie umysłów" nie mija, choć trucizny w przestrzeni medialnej jest mniej.

Wyborcy PiS nadal w smoleńskiej mgle

Aby bliżej przyjrzeć się losom smoleńskiej teorii spiskowej, porównujemy odpowiedzi elektoratu PiS w trzech sondażach OKO.press. Jak widać, są podobne. Nastąpiła jednak drobna zmiana sprzeczna z wygaszaniem teorii spiskowej: w porównaniu z 2017 rokiem w 2020 roku ubyło osób niezdecydowanych i przyjęły one teorię zamachu. Odpowiedzi "zamach" w 2020 roku osiągnęły rekordowy poziom 50 proc.

Musi to oznaczać, że wpływ narracji smoleńskiej w elektoracie PiS okazał się nad wyraz trwały, nawet wtedy, gdy propaganda prorządowa niemal nie porusza tego tematu.

Wielu publicystów i polityków PiS twierdziło, że teza o zamachu smoleńskim jest "mitem założycielskim" formacji prawicowego populizmu w drugiej dekadzie XXI wieku. Jak widać,

trwałość tego mitu ma głębokie korzenie. Dla połowy wyborców PiS, teza, że ich zmitologizowany lider - Lech Kaczyński - padł ofiarą okrutnego zamachu, stanowi symboliczny wyraz wszystkich doznanych krzywd a zarazem ukazuje moralną przewagę własnych liderów nad bezwzględnymi elitami przeciwnika.

Przy okazji "mitologia smoleńska" wzmacnia legendę Jarosława Kaczyńskiego, który stracił brata w wyniku podłego działania politycznych przeciwników, na czele z Donaldem Tuskiem.

Rezygnacja z tego mitu podważałaby całą konstrukcję wiary w wyższość Prawa i Sprawiedliwości i jej lidera.

Pozostali mają jasność, że to był wypadek

Wśród pozostałych Polek i Polaków - czyli osób głosujących na inne partie i tych, które nie wybierają się na wybory - przekonanie o zamachu staje się marginalne i powoli spada: z 18 na 15 i na 13 proc. Teoria spiskowa, która nie jest "karmiona" nowymi rewelacjami, naturalnie wygasa.

Dla uspokojenia obaw o stan umysłów wyborców PiS warto jednak dodać, że

teorie spiskowe, nawet najbardziej absurdalne, potrafią utrzymywać się latami we wszystkich społeczeństwach.

W badaniu Uniwersytetu Ohio przeprowadzonym w 2006 roku, pięć lat po ataku na WTC, 36 proc. Amerykanów zgodziło się z tezą, że władze Stanów Zjednoczonych współorganizowały zamachy albo przynajmniej celowo im nie zapobiegły, by zyskać pretekst do wywołania wojny na Bliskim Wschodzie. W 2007 roku w sondażu Rasmussena niemal 30 proc. badanych uznało, że CIA wiedziała wcześniej o planach ataków.

Jeszcze w 2010 roku (sondaż Angus Reid Public Opinion) 15 proc. respondentów twierdziło, że wieże WTC zawaliły się w wyniku kontrolowanego wyburzenia, a 11 proc. nie było pewnych, co się wtedy stało.

Podobnie rzecz się miała ze śmiercią księżnej Diany (1997): dziewięć lat po tragicznym wypadku ponad 30 proc. Brytyjczyków (sondaż BBC) nie wierzyło w oficjalną wersję wydarzeń.

Przeczytaj także:

Sondaż IPSOS dla OKO.press 20-22 lutego 2020, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1013 osób; Sondaż IPSOS dla OKO.press 19-21 czerwca 2017, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1005 osób; Sondaż IPSOS dla “OKO.press” 28-30 września 2016, metodą CATI (telefonicznie), na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1001 osób.

Udostępnij:

Piotr Pacewicz

Naczelny OKO.press. Redaktor podziemnego „Tygodnika Mazowsze” (1982–1989), przy Okrągłym Stole sekretarz Bronisława Geremka. Współzakładał „Wyborczą”, jej wicenaczelny (1995–2010). Współtworzył akcje: „Rodzić po ludzku”, „Szkoła z klasą”, „Polska biega”. Autor książek "Psychologiczna analiza rewolucji społecznej", "Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu" (z Martą Konarzewską); "Pociąg osobowy".

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne