Łukasz Biliński


Obrona sędziego Bilińskiego. „Jest Pan wzorem dla wielu. Nie tylko dla sędziów”

Obywatele RP bronią stołecznego sędziego Łukasza Bilińskiego, który powołując się na Konstytucję uniewinniał uczestników antyrządowych protestów. Biliński od lipca ma być odsunięty od sądzenia takich spraw i przeniesiony z wydziału karnego do wydziału rodzinnego. Przypominamy najważniejsze orzeczenia sędziego Bilińskiego

Sąd: blokowanie ONR i wszechpolaków nie narusza interesu społecznego

Sąd uniewinnił 40 osób, które w 2017 roku blokowały marsz narodowców w Warszawie. Orzekł, że ich protest nie był szkodliwy społecznie, bo ONR i Młodzież Wszechpolska są spadkobiercami przedwojennych organizacji, które były m.in. antysemickie

Sąd: blokada marszu ONR w 2017 roku była legalna. Nie może być przyzwolenia na wzywanie do nienawiści

Stołeczny sąd umarza sprawy i uniewinnia Obywateli RP za blokadę marszu ONR w kwietniu 2017 roku. W jednej z takich spraw w czwartek sąd uznał, że na marsz z nienawistnymi hasłami nie może być przyzwolenia, a blokada to realizacja prawa do wolności wyrażania poglądów

Wyrok za odpalenie rac pod komendą policji. Sąd uniewinnił protestującego obywatela

Sędzia Łukasz Biliński uniewinnił Bartłomieja Sabelę, który rok temu prowokacyjnie odpalił racę pod Komendą Stołeczną Policji. Zrobił to w proteście przeciwko bezczynności służb i tolerowaniu rac na Marszu Niepodległości 11 listopada 2017 roku

Przez bałagan w aktach sąd nie rozpatrzył sprawy Frasyniuka. A ogłaszał, że rozpatrzył

Władysław Frasyniuk nadal ma szanse na oczyszczenie z zarzutu o blokowanie marszu smoleńskiego w 2017 roku. Wbrew informacji podanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie, jego sprawa nie została cofnięta do ponownego rozpoznania wraz z zarzutami wobec 21 innych osób. Bo sąd miał bałagan w aktach

Sąd: Frasyniuk niewinny. Wszyscy wiedzą, że nie jest Janem Józefem Grzybem

Władysław Frasyniuk nie wprowadził w błąd funkcjonariusza policji podając się za „Jana Józefa Grzyba” – orzekł Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Sąd w uzasadnieniu zwrócił uwagę, że takie działania policji jak sprawa oskarżenia Frasyniuka mogą odstraszać obywateli przed aktywnością społeczną i publicznym prezentowaniem poglądów

Proces Frasyniuka za „Jana Józefa Grzyba”. Trochę jak z komedii absurdu

Stołeczna policja chce ukarania legendy Solidarności Władysława Frasyniuka, za podanie nieprawdziwego nazwiska, gdy legitymowano go podczas miesięcznicy smoleńskiej. Przedstawił się pseudonimem z czasów konspiracji w PRL - Jan Józef Grzyb. W czwartek w sądzie zaczął się proces w tej sprawie

Pierwszy wyrok za blokowanie miesięcznicy smoleńskiej. Sąd uniewinnił Obywateli RP

Sędzia Łukasz Biliński uniewinnił siedmiu działaczy Obywateli RP, którym policja zarzuciła, że w marcu 2017 roku przeszkadzali w przemarszu miesięcznicy smoleńskiej. Orzekł, że mogli siedzieć na jezdni przed pochodem smoleńskim, bo prawo do tego daje im Konstytucja. Ale uznał, że Paweł Kasprzak popełnił wykroczenie używając na ulicy słowa "kurwa"

Protesty i zajmowanie jezdni legalne. Sąd Okręgowy odrzucił odwołanie policji od umorzenia sprawy

Sąd odwoławczy w Warszawie podtrzymał wyrok sądu I instancji o umorzeniu sprawy przeciwko Obywatelom RP, którzy protestowali pod Sejmem. "Sędzia powołał się na konstytucyjne gwarancje swobody wyrażania opinii, wolność zgromadzeń oraz prawo do pokojowego wyrażania poglądów". To pierwszy prawomocny wyrok w sprawach wytaczanych przez policję demonstrantom

Frasyniuk i inni nie będą mieli procesu o próbę zablokowania miesięcznicy. Sąd: „Ich zachowanie nie było przeszkadzaniem, a wyrażaniem poglądów”

Stołeczny sąd orzekł w czwartek, że próba blokowania miesięcznicy przez legendę Solidarności była dopuszczalną formą protestu przeciwko prawu uchwalonemu przez PiS. Sąd też po raz pierwszy ocenił, że wytaczanie procesów za antyrządowe protesty „nie ma uzasadnienia i stanowi nieproporcjonalną reakcję państwa”, która może zniechęcać do protestów

Sąd: Miesięcznice smoleńskie to nie zgromadzenia publiczne. To prywatne spotkania

Siadanie na bruku przed pochodem miesięcznicy smoleńskiej nie jest wykroczeniem tylko realizacją konstytucyjnego prawa do wyrażania poglądów. Tak orzekł stołeczny sąd, umarzając sprawę przeciwko Obywatelom RP. Uznał także, że nie można ich ukarać za zakłócenie zgromadzenia publicznego, bo ogrodzone miesięcznice nie są takim zgromadzeniem

Sąd: Wolność wypowiedzi ważniejsza niż zakłócenie estetyki. Nie będzie kary za wyświetlenie napisu na Pałacu Prezydenckim

Sąd uniewinnił działacza OSA Macieja Bajkowskiego, który odpowiadał za wyświetlenie projektorem hasła na Pałacu Prezydenckim. Uznał, że choć złamał on prawo, jego czyn nie był „szkodliwy społecznie”, „miejsca publiczne służą całemu społeczeństwu”, a chwilowe zakłócenie estetyki nie może być ważniejsze od prawa do wyrażania poglądów

Sąd: obywatele mają prawo do kontrmanifestacji. Nawet jeśli to kontrmiesięcznice. I nawet jeśli są cięci jak OSA

Sąd uniewinnił działaczy ruchu Obywatele Solidarnie w Akcji (OSA) obwinionych o zakłócenie miesięcznicy smoleńskiej. "Prawo do zgromadzeń zakłada również prawo do organizacji kontrmanifestacji. (...) A swoboda brania w nich udziału nie może być ograniczana, nawet jeśli są na nich prowokacyjne i nieprzyjemne hasła" - uzasadnił sędzia Łukasz Biliński

Polityk PiS, duchowny i policjant – zgodnie oskarżali działaczy OSA o zakłócenie rocznicy smoleńskiej

Działacze OSY krzyczeli do Kaczyńskiego: "Kłamca!". Celowo zakłócali nas „wyciem” i „skowytem” - zeznał Cezary Jurkiewicz, organizator miesięcznic, radny PiS i szef Polskiej Fundacji Narodowej. A o. Tokarczyk zeznał: „Podobne okrzyki słyszałem, gdy brałem udział w egzorcyzmach”

Krzyczeli do Kaczyńskiego: „kłamca!”. Zaatakował ich i poszarpał smoleński tłum. Ale to oni stanęli przed sądem

Policja chce ukarania dwóch członków ruchu Obywatele Solidarnie w Akcji za okrzyki "kłamca! kłamca!" pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i za używanie megafonu w czasie obchodów 7. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Działacze OSA zostali wtedy zaatakowani i poszarpani przez smoleński tłum. Ale to ich, a nie sprawców napaści osądzi sąd

Obywatele chcieli zatrzymać faszyzm. Stanęli przed sądem za tamowanie ruchu

Aż 19 osób wezwano dziś przed sąd za blokadę warszawskiego marszu Obozu Narodowo-Radykalnego w kwietniu 2017 roku. Protestowali przeciwko narastającemu nacjonalizmowi i odradzającemu się faszyzmowi. Mają odpowiedzieć za zakłócanie legalnej demonstracji i tamowanie ruchu na drodze publicznej