Wojciech Łączewski


Sędziowie bronią sędziego Łączewskiego przed nagonką PiS

Stowarzyszenie Iustitia stanęło zdecydowanie w obronie sędziego Wojciecha Łączewskiego. Stał się on wrogiem nr 1 na prawicy, gdy skazał na więzienie Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników z CBA. Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska ogłosiła ostatnio publicznie, że takich sędziów jak Łączewski ma już nigdy nie być

Ziobro zmienił prezesa sądu w Warszawie. Dotychczas ten sąd uniewinniał demonstrantów antyrządowych

Resort ministra Ziobry odwołał prezesa sądu Warszawa-Śródmieście. To tam trafiają najczęściej sprawy przeciwko państwowym instytucjom, politykom i największym firmom. Nowym prezesem został sędzia po dyscyplinarce, który ostatnio pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jest on również kandydatem do nowej KRS, którą niebawem powołają politycy

Sędzia Łączewski pozywa prezes TK Julię Przyłębską i dublera Mariusza Muszyńskiego za znieważenie

Prawdopodobieństwo, że Julia Przyłębska i Mariusz Muszyński przeproszą, jest bliskie zeru. Więc można się spodziewać pozwu o ochronę dóbr osobistych Łączewskiego. I współczuć sędziemu, który dostanie tę sprawę, bo PiS nie wybacza, a minister-prokurator Zbigniew Ziobro nie zapomina. I nie po to przygotował narzędzia do sterowania sędziami, żeby ich nie użyć

OKO.press ustala prawdę. Ziobro i Szydło strzelają kulą w płot. To nie sędzia Łączewski podważa wybór Przyłębskiej

Stołeczny sędzia Wojciech Łączewski zawiesił w piątek proces przeciwko prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Ale nie dlatego, jak donoszą media, że podważył wybór Julii Przyłębskiej, bo to już kilka miesięcy temu zrobił Sąd Apelacyjny w Warszawie. Łączewski jedynie zachował się jak rasowy sędzia i czeka na rozstrzygnięcia problemu przez Sąd Najwyższy

Nie będzie „dyscyplinarki” dla sędziego Łączewskiego. Domagał się jej minister Ziobro

Minister Zbigniew Ziobro chciał, by sędzia, który skazał na więzienie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, miał postępowanie dyscyplinarne. Nie zgodził się na to jednak sąd dyscyplinarny.
- To precedensowa sprawa. Argumentacja ministra sprawiedliwości uznana została za nieprzekonywającą – mówił przewodniczący sądu