0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: fot. Jakub Wlodek / Agencja Wyborcza.plfot. Jakub Wlodek / ...

29 grudnia 2025 roku w Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz o zmianie niektórych ustaw. Jak pisaliśmy w OKO.press Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, które odpowiada za projekt, 23 grudnia pod koniec roboczego dnia wysłało tekst kilku organizacjom działającym na rzecz uchodźców i migrantów, i poprosiło o przekazanie uwag do 2 stycznia.

W związku z okresem świątecznym organizacje miały zaledwie kilka dni, żeby dobrze przyjrzeć się proponowanym przepisom, które mogłyby znacząco zmienić funkcjonowanie około miliona ukraińskich uchodźców w Polsce. Wiele organizacji uznało, że rząd nie jest zainteresowany merytorycznymi dyskusjami, a taki tryb prowadzenia konsultacji za „fasadowy”, więc publicznie apelowały o ich wydłużenie.

Po fali protestów MSWiA przedłużyło termin konsultacji do 12 stycznia. Rząd dał sobie szansę na zebranie informacji o usterkach projektu.

Przeczytaj także:

W tym artykule spróbujemy przeanalizować najważniejsze zaproponowane rozwiązania, tzn. dotyczące legalizacji pobytu, zakwaterowania osób należących do grup wrażliwych oraz dostępu do systemu ochrony zdrowia.

Przypomnijmy, że w sierpniu, zaraz po objęciu urzędu, prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę przedłużającą obowiązywanie przepisów regulujących funkcjonowanie uchodźców z Ukrainy w Polsce. Podpisał drugą wersję, ostrzegając, że to „ostatni raz”. Specustawa o pomocy obywatelom Ukrainy z marca 2022 roku była kilka razy nowelizowana. Po ostatniej zmianie uchodźcy z Ukrainy w Polsce są objęci ochroną tymczasową do 4 marca 2026 roku. Tymczasem zgodnie z decyzją wykonawczą Rady UE z 15 lipca 2025 ochrona ta obowiązuje do 4 marca 2027 roku. Projekt ma ten dylemat rozwiązać.

MSWiA: po czterech latach wojny sytuacja się ustabilizowała

Ustawodawca w uzasadnieniu projektu zaznacza, że specustawa ukraińska była przyjęta w marcu 2022 roku „w trybie interwencyjnym i jako rozwiązanie tymczasowe, stanowiła skuteczną reakcję na bezprecedensowy napływ uchodźców spowodowany agresją Federacji Rosyjskiej na Ukrainę”.

Jak piszą autorzy, „celem projektowanej ustawy jest wygaszenie specjalnych rozwiązań dedykowanych ukraińskim uchodźcom, ujednolicenie systemu wsparcia dla wszystkich uchodźców, podlegających ochronie czasowej, dostosowanie przepisów do nowego etapu sytuacji migracyjnej oraz przejście z rozwiązań nadzwyczajnych do systemowych”.

Według rządzących po prawie czterech latach od początku wielkiej wojny „sytuacja uchodźców w Polsce jest bardziej stabilna, a instytucje publiczne i samorządy nauczyły się obsługiwać nowoprzybyłych cudzoziemców w ramach zwykłych procedur”. „Dlatego dalsze utrzymywanie ustawy, zawierającej rozwiązania specjalne, może tworzyć ryzyko nierównego traktowania w relacjach do ogólnego reżimu prawa dla cudzoziemców” – czytamy dalej.

Ustawodawca zauważa, że wiele przepisów specustawy jest skutecznych i tańszych dla budżetu państwa, dlatego projekt przewiduje przeniesienie części z nich do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Wdrożyła ona w 2003 roku dyrektywę unijną (2001/55/WE) w sprawie minimalnych standardów tymczasowej ochrony na wypadek masowego napływu wysiedleńców. W związku z tym zmieni się podstawa prawna dla udzielania ochrony tymczasowej uchodźcom z Ukrainy.

Jak zaznacza w swojej opinii Helsińska Fundacja Praw Człowieka, tytuł projektu ustawy jest mylący.

„Wbrew zapowiedziom, projekt nie wygasza większości rozwiązań specustawy, lecz przenosi je do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Oznacza to formalną zmianę podstawy prawnej, przy zachowaniu częściowej ciągłości ochrony po 4 marca 2026 roku. Samo »wygaszanie« ma więc w dużej mierze charakter pozorny, co może wprowadzać w błąd osoby korzystające z ochrony czasowej” – pisze HFPC.

„Uważamy, że to jest daleko nieostateczna wersja tego projektu, ponieważ widać, że tekst jest niedopracowany w wielu miejscach, był pisany w pośpiechu.

Na przykład w jednym z przepisów czytamy, że jeśli osoba nie może osobiście złożyć wniosku o PESEL UKR z powodu niepełnosprawności, braku zdolności do działań prawnych albo choroby, to może to zrobić z pomocą innej osoby. Dalej jednak mamy opis, kto może być pośrednikiem tylko w pierwszych dwóch wypadkach” – mówi OKO.press Oleksandr Pestrykov z Fundacji „Ukraiński Dom”. Dodaje: „Mamy dużo uwag redakcyjnych, które będziemy zgłaszać. Nie podważamy proponowanych rozwiązań, ale poprosimy, by lepiej je ująć w przepisach, żeby nie było nadinterpretacji”.

Według Pestrykova w związku z presją czasu – nowa ustawa powinna wejść w życie 5 marca 2026 – rządzący będą bardziej skłonni do wzięcia uwag organizacji pozarządowych.

Legalizacja pobytu

„Dla osób z PESEL-em UKR, które teraz mieszkają w Polsce, prawie nic się nie zmienia pod względem legalności pobytu. To rozwiązanie jest w jakimś sensie najlepsze. Pierwszy raz status UKR i ochrony tymczasowej nie będzie zależał od decyzji Sejmu i prezydenta. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, to dalej ochrona czasowa będzie obowiązywała tak długo, jak będzie obowiązywała decyzja ogólnoeuropejska [czyli na razie do 4 marca 2027 roku]” – wyjaśnia ekspert z „Ukraińskiego Domu”. – „Tak naprawdę to będzie ostatni podpis prezydenta. Podejrzewam, że nazwa ustawy i to, w jak skomplikowany sposób ona jest napisana, ma mocne polityczne uzasadnienie”.

Rada Unii Europejskiej z wyprzedzeniem przyjmuje decyzje o wydłużaniu lub nie okresu obowiązywania ochrony tymczasowej dla ukraińskich uchodźców. „Już latem będzie wiadomo, czy ochrona zostanie przedłużona do 2028 roku. Ludzie będą mogli podjąć przemyślaną decyzję, czy przygotowują się do powrotu do Ukrainy, do wyjazdu do innego kraju, czy pozostają w Polsce i legalizują pobyt w inny sposób” – podsumowuje Pestrykov.

Zaproponowany projekt przewiduje przeniesienie ze specustawy do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony mechanizmów rejestracji beneficjenta ochrony czasowej (PESEL UKR). Uchylone miałyby być przepisy dotyczące wydawania i unieważniania zaświadczeń, potwierdzających korzystanie przez cudzoziemca z ochrony czasowej. Obecnie wydaje je Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Papierowe zaświadczenia miałyby być zastąpione elektroniczną kartą DIIA, a także możliwością potwierdzania tożsamości i pobytu przez aplikację mObywatel.

Według nowych przepisów osoby, które chcą zostać objęte ochroną czasową w Polsce, miałyby 14 dni od przybycia do Polski na złożenie wniosku o PESEL ze statusem UKR. Gdyby tego nie zrobiły, byłoby to odebrane jako „rezygnacja z ochrony czasowej”.

Straciłyby ochronę czasową i prawo do legalnego pobytu w Polsce również osoby, którym PESEL UKR został nadany na podstawie oświadczenia w trybie dotychczas obowiązujących przepisów specustawy, gdyby nie potwierdziłyby tożsamości na podstawie ważnego dokumentu podróży do 31 sierpnia 2026 roku.

HFPC podkreśla, że te projektowane przepisy nie są zgodne z prawem Unii Europejskiej, w szczególności z Dyrektywą 2001/55/WE.

„Prawo UE jasno wskazuje, że ochrona czasowa wygasa wyłącznie z mocy decyzji Rady UE albo po upływie maksymalnego okresu jej obowiązywania. Brak rejestracji lub dokumentów nie może stanowić podstawy do utraty ochrony, a projektowane rozwiązania wykraczają poza katalog przesłanek przewidzianych w prawie unijnym” – pisze Helsińska Fundacja Praw Człowieka.

Według Ukraińskiego Domu 14 dni dla złożenia wniosku o PESEL UKR to za krótko dla nowych uchodźców.

„Chodzi przede wszystkim o ludzi z terytoriów okupowanych i przyfrontowych” – wyjaśnia Pestrykov. – „Nie jest to duża liczba osób, ale każda z nich ma straszną historię”.

„Obecnie osoby wnioskujące o PESEL UKR, otrzymują go prawie natychmiast po wypełnieniu krótkiego wniosku. Natomiast w projekcie prawie nie ma informacji o tym, jak szybko będą rozpatrywane nowe wnioski. Po przyjeździe osoba mogłaby w gminie złożyć wniosek o PESEL, ale nie ma gwarancji, że dostanie go od razu. A bez PESEL-u UKR nie trafi do ośrodka zakwaterowania zbiorowego, nawet jeśli należy do kategorii wrażliwych” – kontynuuje ekspert. W trudnej sytuacji mogłyby znaleźć się osoby, które powinny potwierdzić PESEL UKR za pomocą dokumentu podróży. Niejednokrotnie pisaliśmy, że nie wszyscy uchodźcy wojenni z Ukrainy są w stanie wyrobić paszport zagraniczny. Dotyczy to na przykład osób starszych, chorych, nie mówiąc o osobach wyjeżdżających z terenów okupowanych – często też nie mają pieniędzy na wyrobienie paszportu. W związku z nowymi przepisami takie osoby nie będą mogłyby potwierdzić PESEL-u UKR, a bez tego nie będą mogłyby mieszkać w ośrodkach.

Projekt ustawy przewiduje aktualizację przepisów dotyczących karty CUKR. Tzw. przejściowej karty pobytu dla uchodźców z Ukrainy wydawanej na trzy lata. Uchodźcy mogliby wnioskować o nią do 4 marca 2027 roku. Karta wydawana byłaby (lub zapadałaby decyzja odmowna) w terminie 180 dni od złożenia wniosku.

Ukraińscy uchodźcy zachowaliby prawo do pracy. Osoby, które założyły działalność gospodarczą na mocy specustawy ukraińskiej, mogłyby ją nadal prowadzić.

„W tekście wyraźnie widać, że pracodawca dostrzega gospodarcze korzyści płynące z obecności uchodźców w Polsce. Od nowelizacji do nowelizacji ustawodawca rzadziej postrzega uchodźców jako ofiary wymagające wsparcia, a coraz częściej jako podmioty korzystne z ekonomicznego punktu widzenia. Osoby posiadające numer PESEL UKR będą nadal miały nieograniczony dostęp do rynku pracy” – mówi Pestrykov. Dodaje: „Co więcej, art. 17 przewiduje, że osoby, które podjęły działalność gospodarczą na podstawie specustawy ukraińskiej, będą mogły ją prowadzić przez cały okres legalnego pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Oznacza to możliwość kontynuowania działalności długo po zakończeniu wojny, pod warunkiem posiadania ważnej wizy, karty pobytu lub korzystania z ruchu bezwizowego. Nie jest jednak jasne, czy tak daleko idące sformułowanie wynika z pośpiechu w przygotowaniu projektu, czy też stanowi element polityki mającej na celu zapobieganie powrotowi osób prowadzących JDG lub pracujących w modelu B2B do Ukrainy”.

Według projektu do końca roku szkolnego 2025/2026 powinny być przedłużone przepisy dotyczące edukacji dzieci uchodźców wojennych z Ukrainy. Chodzi m.in. o finansowanie dodatkowych zadań edukacyjnych, zapewnienie bezpłatnego transportu do miejsc kształcenia, nauczania w oddziale przygotowawczym, dodatkowych lekcji języka polskiego.

Zakwaterowanie w ośrodkach

„Niestety, jak przy każdej nowelizacji specustawy, mamy zmniejszenie wsparcia dla osób z kategorii wrażliwych. Jeszcze bardziej został ograniczony dostęp do systemu medycznego i zawężona lista osób, które kwalifikują się do zamieszkania w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. Na przykład teraz według projektu matki trojga i więcej dzieci nie mogłyby zamieszkać w OZZ, co tak naprawdę w żaden sposób nie jest uzasadnione” – mówi Pestrykov. „Wbrew naszym obawom projekt nie zmienia zasad dostępu do pomocy społecznej. Obawialiśmy się, że stanie się inaczej, a dla naszych beneficjentów, zwłaszcza emerytów, to jest ważne wsparcie. Mają bardzo małe dochody, więc kwalifikują się do zasiłków i dopłat”.

Uwzględniając doświadczenie zebrane od lutego 2022 roku, rząd w nowym projekcie ustawy proponuje dwa podejścia w obszarze zakwaterowania – krótkotrwałego pobytu kryzysowego i okresowego zakwaterowania osób z grup szczególnie wrażliwych.

W pierwszym przypadku Minister właściwy do spraw wewnętrznych mógłby zapewnić ochronę czasową polegającą m.in. na „zapewnieniu pobytu i wyżywienia, jednak nie dłużej niż przez 60 dni od pierwszego wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polski i nie dłużej niż przez 12 miesięcy od pierwszego dnia zdarzenia, które było podstawą wydania decyzji Rady Unii Europejskiej, stwierdzającej istnienie masowego napływu wysiedleńców”.

Ten mechanizm mógłby być zastosowany w sytuacji nagłej, a beneficjenci ochrony tymczasowej (bez PESEL-u UKR) mogliby otrzymać zakwaterowanie z pominięciem skomplikowanych i czasochłonnych procedur. Jak wyjaśnia Pestrykov, przepis ten nie dotyczy uchodźców z Ukrainy – ponieważ okres obowiązywania go trwałby od marca 2022 do marca 2023 roku – a przybyszów z obszarów kolejnych wojen.

Na dłuższe wsparcie mogliby liczyć tylko beneficjenci ochrony tymczasowej należące do grup wrażliwych, którymi będzie zajmować się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Według proponowanych przepisów ukraiński uchodźca ze statusem UKR, należący do takiej grupy – przede wszystkim mowa o osobach z niepełnosprawnościami oraz osobach starszych – byłby kwalifikowany do zakwaterowania w ośrodku zbiorowym z całodziennym wyżywieniem, jeśli:

  • ma polskie orzeczenie o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności umiarkowanym, lub znacznym, lub orzeczenie równoważne, lub jest opiekunem takiej osoby i nie pobiera świadczenia pielęgnacyjnego;

To paradoksalne, ponieważ jak tłumaczy Anna Mirkowska, wolontariuszka Fundacji Rubikus HelpUA, uzyskanie polskiego orzeczenia o niepełnosprawności zajmuje co najmniej kilka miesięcy. A jeśli osoba z niepełnosprawnością nie mieszka w ośrodku, bardzo trudno jej się ubiegać o polskie orzeczenie o niepełnosprawności.

Jak mówi Anna Mirkowska Fundacji Rubikus HelpUA, w Warszawie na samo wyznaczenie terminu komisji orzekającej o niepełnosprawności czeka się średnio pół roku; do tego trzeba doliczyć czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty, który musi wystawić opinię w danej dziedzinie. „Oznacza to, że nowo przybywający uchodźcy z niepełnosprawnościami są wykluczani z systemu pomocy. Nie mają bowiem do niej prawa w momencie, w którym jest im szczególnie potrzebna: w pierwszych miesiącach po przyjeździe” – mówi Mirkowska.

Po tym, jak w ostatniej nowelizacji specustawy ukraińskiej uchylono przesłankę humanitarną, na której podstawie mogli mieszkać uchodźcy z niepełnosprawnościami w ośrodkach, zanim otrzymają polskie orzeczenie, niektóre organizacje pozarządowe, prowadzące ośrodki, zmuszone są do zaopiekowania się takimi osobami na swój koszt. Z kolei, jeśli osoba z niepełnosprawnością nie będzie mieszkać w ośrodku, to bardzo trudno będzie jej się ubiegać o polskie orzeczenie o niepełnosprawności. Do dokumentacji składanej w zespole orzekającym o niepełnosprawności należy bowiem załączyć opinię lekarza specjalisty przyjmującego w ramach NFZ.

Co prawda osoba z niepełnosprawnością może uzyskać ubezpieczenie nie tylko od pracodawcy, ale także z OPS, ale żeby tak się stało, musi mieć przyznany zasiłek stały. Czyli: musi się o ten zasiłek wystarać (a nie wszyscy są świadomi, że mają taką możliwość), zaznaczyć, że wnioskuje o ubezpieczenie, i w ogóle ten zasiłek otrzymać.

  • ukończyła: w przypadku kobiet – 60 lat, mężczyzn – 65 lat – o ile nie pobiera polskiego świadczenia emerytalnego, nie pracuje i nie posiada na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej pełnoletnich zstępnych, którzy podlegają obowiązkowi alimentacyjnemu;
  • jest samotną kobietą w ciąży lub osobą wychowującą dziecko do 12. miesiąca życia, na podstawie przedstawionych dokumentów;
  • jest osobą z zagranicznej instytucjonalnej pieczy zastępczej
  • lub bezpośrednio po hospitalizacji finansowanej przez NFZ, trwającej przynajmniej 7 dni.

HFPC ma krytyczne zdanie wobec propozycji ograniczenia wsparcia dla uchodźcy do 60 dni od wjazdu do Polski. „Tak krótki okres może być niewystarczający dla osób uciekających przed wojną i grozić wykluczeniem społecznym, a nawet bezdomnością” – uzasadnia.

Przypomina, że „art. 13 ust. 1 Dyrektywy 2001/55, który obliguje państwa członkowskie do zapewnienia osobom korzystającym z ochrony czasowej dostępu do odpowiedniego zakwaterowania oraz, gdzie konieczne, niezbędnych środków do uzyskania takiego zakwaterowania, nie przewiduje w tym zakresie żadnego ograniczenia czasowego”.

Helsińska Fundacja również zwraca uwagę na „zbyt wąski” katalog grup wrażliwych i postuluje o jego rozszerzenie o rodziny wielodzietne oraz osoby, które doświadczyły tortur lub przemocy.

„Zgodnie z prawem UE państwo ma obowiązek zapewnić takim osobom nie tylko opiekę medyczną [co znalazło się w projekcie, o czym niżej – red.], lecz także inne formy niezbędnego wsparcia, w tym odpowiednie zakwaterowanie” – argumentuje HFPC.

„Odpowiedzialność za wyrzucanie ludzi na ulicę spadnie na nas”

Zawężenie listy osób należących do grup wrażliwych – z dziewięciu w specustawie do pięciu – negatywnie ocenia w rozmowie z OKO.press Aneta Kaniewska, koordynatorka „Domu Uchodźcy” w Siedlcach, z Fundacji Leny Grochowskiej. Po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny Fundacja prowadziła pięć ośrodków zakwaterowania dla ukraińskich uchodźców. Teraz, po zmianach przepisów, prowadzi jeden duży ośrodek, w którym mieszka ponad 300 osób, w większości należących do grup wrażliwych. Budynek – jako jeden z nielicznych w Polsce – jest dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Kaniewska zwraca uwagę na nowe brzmienie punktu, który warunkuje zamieszkanie w ośrodkach osób starszych. Według ustawodawcy, jeśli ukraiński emeryt ma w Polsce „pełnoletnich zstępnych, którzy podlegają obowiązkowi alimentacyjnemu”, to nie może mieszkać w OZZ.

„Ta propozycja budzi poważne wątpliwości praktyczne. Nie wskazano narzędzi ani procedury, które pozwoliłyby ośrodkom weryfikować spełnienie tego warunku. Nie mamy dostępu do danych, które pozwalałyby jednoznacznie ustalić takie powiązania rodzinne. Nie możemy wymuszać na ludziach przyznania się, czy mają tutaj bliskich, w rejestrze PESEL te osoby nie są powiązane. Pełnoletnimi zstępnymi mogą być dzieci, wnuki, prawnuki.

Obowiązkowi alimentacyjnemu podlegają wszyscy zstępni, o ile nie ma zaprzeczenia sądowego. W praktyce ten zapis będzie prowadzić do sytuacji, w której senior zostanie wykluczony z OZZ już z samego faktu posiadania pełnoletniego zstępnego w Polsce, nawet jeśli ta osoba nie ma realnych możliwości zapewnienia mu utrzymania i opieki” – mówi koordynatorka. Dodaje, że są różne sytuacje i nie zawsze dzieci – same będąc uchodźcami – mogą w innym kraju zaopiekować się bliskimi.

„W naszym ośrodku mieszka starsza pani, która jest opiekunką tymczasową swoich wnuków. Jeden z chłopców skończył 18 lat. Według nowelizacji powinien rzucić technikum i zapewnić utrzymanie babci i bratu. Innymi słowy, wykluczamy dziecko z możliwości zdobycia kwalifikacji, żeby potem mogło podjąć rozsądną pracę. Skoro babcia ma w Polsce pełnoletniego zstępnego, to cała rodzina straci prawo do pobytu w ośrodku. Dodajmy, że pełnoletni uczniowie techników, średnich szkół dziennych również nie są już wprost wskazani w ustawie, tak samo jak wszyscy małoletni, co rodzi pytanie, jak zapewnić im pobyt w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania razem z opiekunem” – kontynuuje Kaniewska.

Są niejasności dotyczące osób z zagranicznej instytucjonalnej pieczy zastępczej.

„Przebywają u nas dwa rodzinne domy dziecka z Ukrainy, które otrzymały nakaz ewakuacji i na razie nie mają prawa powrotu. MRPiPS do tej pory nie ustaliło z ukraińskim odpowiednikiem, czy rodzinne domy dziecka są w Ukrainie instytucjonalną pieczą zastępczą. Dzieci z jednego domu na pewno mogłyby zostać w ośrodku, ponieważ to rodzina z dziećmi z orzeczeniami o niepełnosprawności. Co do kolejnej nie ma takiej pewności” – opowiada koordynatorka.

„W proponowanym brzmieniu przepisów brakuje jasnej podstawy, która gwarantowałaby możliwość pobytu dzieci w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania. A w naszym ośrodku przebywa około stu dzieci” – mówi koordynatorka „Domu Uchodźcy”. „Jeśli potraktujemy przepisy dosłownie, to powinniśmy zostawić kobietę, która wychowuje dziecko do 12. miesiąca życia, ale bez dziecka?”.

Według Kaniewskiej nowe zasady funkcjonowania ośrodków grożą generowaniem bezdomności.

„Ci ludzie przecież nie znikną. Jeżeli ustawa chce wprowadzić te osoby do polskiego systemu, to robi to nieudolnie. Te rozwiązania wygenerują jeszcze większe problemy w polskich instytucjach – domach dziecka, domach opieki społecznej itd.” – mówi koordynatorka. – „Nie mam sumienia w zimie, widząc w jakim stanie są niektórzy nasi podopieczni, wyrzucać ich na ulicę. Uchodźcy z Ukrainy, którzy nie mieli w Polsce meldunku, a praktycznie nikt z nich nie ma, będą nawet mieli problemy, żeby skorzystać z noclegowni”.

Kaniewska: „Być może władze chcą spowodować, żeby osoby, które są na utrzymaniu naszego państwa, wyjechały z Polski, a żeby zostały osoby pracujące. Natomiast wprowadzając tę ustawę, osiągną odwrotny efekt. To osoby, które sobie poradziły, wyjadą z naszego kraju, ponieważ brakuje tu przewidywalności i stabilności prawa. Jak w takich warunkach mają planować przyszłość?”.

Opieka zdrowotna i świadczenia

We wrześniu 2025 roku ostatnia nowelizacja specustawy ograniczyła dostęp do świadczeń, z których mogli korzystać nieubezpieczeni (pełnoletni Ukraińcy stracili prawo do refundacji leków i wybranych świadczeń, takich jak np. leczenie uzdrowiskowe, zabiegi endoprotezoplastyki i usunięcia zaćmy czy stomatologia). Natomiast projektowana ustawa przewiduje kardynalne zmiany w zakresie opieki zdrowotnej.

Po wygaśnięciu przepisów specustawy ukraińskiej osoby z Ukrainy objęte ochroną czasową miałyby dostęp do wszystkich świadczeń opieki zdrowotnej, tylko gdyby były ubezpieczone. Projekt przewiduje wyjątki.

Świadczenia opieki zdrowotnej przysługiwałyby osobom ze statusem UKR:

  1. które były ofiarami tortur, gwałtu lub innych poważnych form przemocy psychicznej, fizycznej lub seksualnej [Organizacje pozarządowe już zastanawiają się, kto i w jaki sposób to ma ustalić],
  2. do ukończenia 18. roku życia,
  3. zamieszkujące w ośrodku zbiorowego zakwaterowania (czyli osoby należące do grup szczególnie wrażliwych).

Ustawodawca precyzuje, że osoby te nie miałyby prawa do leczenia uzdrowiskowego i rehabilitacji, zabiegów endoprotezoplastyki i usunięcia zaćmy oraz programów lekowych Ministra Zdrowia. Świadczenia opieki zdrowotnej w takim zakresie przysługują również cudzoziemcom, którzy odnieśli obrażenia w wyniku działań wojennych. Chodzi m.in. o żołnierzy (nie muszą posiadać PESEL-u UKR).

Natomiast wszystkie inne nieubezpieczone osoby, analogicznie do zasad obowiązujących Polaków, mogłyby liczyć w Polsce na pomoc medyczną tylko w sytuacjach stanowiących bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia lub w okresie ciąży, lub połogu.

Jeśli chodzi o 800 plus, to uchodźcom przysługiwałoby prawo do świadczenia wychowawczego na wcześniej ustalonych zasadach, przewidzianych dla cudzoziemców. Tzn. wypłata świadczenia byłaby uzależniona od realizacji obowiązku szkolnego przez dziecko oraz aktywności zawodowej rodziców.

;
Na zdjęciu Krystyna Garbicz
Krystyna Garbicz

Jest dziennikarką, reporterką. Ukończyła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pisała na portalu dla Ukraińców w Krakowie — UAinKraków.pl oraz do charkowskiego Gwara Media. W OKO.press pisze o wojnie Rosji przeciwko Ukrainie oraz jej skutkach, codzienności wojennej Ukraińców. Opisuje również wyzwania ukraińskich uchodźców w Polsce, np. związane z edukacją dzieci z Ukrainy w polskich szkołach. Od czasu do czasu uczestniczy w debatach oraz wydarzeniach poświęconych tematowi wojny w Ukrainie.

Komentarze