Powiązane artykuły

Adam Bodnar w rocznicę śmierci Wiktora Osiatyńskiego: Szczególnie dumny byłby z buntu kobiet

Ostatni rok na pewno by Profesora nie rozczarował. Był jak żywcem wyjęty z Jego książki „Twoja Konstytucja”. Jak realizacja Jego marzenia o proteście, społecznym zaangażowaniu, nowoczesnej wspólnocie politycznej, która broni swojej Konstytucji przed zdeptaniem - pisze Adam Bodnar uczeń i współpracownik Wiktora Osiatyńskiego


Ewa Łętowska: Osiatyński pogoniłby nas do roboty

Wiktor Osiatyński cieszyłby się, że wartości liberalnej demokracji i zasady państwa prawa jednak znajdują obrońców w społeczeństwie; że środowiska prawnicze konsolidują się w obliczu ataku; że polskie sądy posługują się Konstytucją do odczytywania sensu prawa. Ale oczekiwałby od nas więcej - pisze prof. Ewa Łętowska


"Głos trzeźwy, wolność ubezpieczający". Osiatyński przeciw dyktaturze większości, uzurpacjom Kościoła, tchórzliwym politykom

DZIEŃ OSIATYŃSKIEGO w OKO.press. "Potem sam straciłem wolność na rzecz alkoholu. Gdy odzyskałem, staram się ją szanować dla siebie i dla innych. A jeżeli traktuję drugiego człowieka jak instrument, to siebie też odzieram z godności. Bo moją godnością jest to, że żyję wśród ludzi równych" - mówił w 2010 roku Profesor. Uważał, że III RP tego nie zapewnia


"Nie wstydziłem się myśleć, że byłem, kim jestem" - Wiktor Osiatyński o prawach człowieka, o swoim życiu, o chorobie

"Prawa człowieka są znów niezbędnie potrzebne do tworzenia koalicji czy ruchów, które by wychodziły poza normy prawa, które by wciągały ludzi, żeby walczyć o lepszy świat" - mówił w grudniu 2016 roku Wiktor Osiatyński odbierając Nagrodę RPO im. Pawła Włodkowica. "Od czasu choroby jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem" - wyznał przyjaciołom


Zaduszki z Osiatyńskim. Przypominamy jego "Cud na Wembley". "Tomaszewski zaczyna wchodzić w trans"

"Tylko jeden, jedyny raz zdarzyło się, że bez reszty uległem zbiorowej emocji wielkiego przeżycia. Było to podczas ostatnich 15 minut meczu na Wembley 17 października 1973 roku. Niby mecz, niby widowisko, niby sport - a przecież życie" - pisał 44 lata temu Wiktor Osiatyński w swoim wielkim reportażu "Od Wembley do Monachium"


Manifest Osiatyńskiego: Jestem feministą, bo marzy mi się świat ludzi prawdziwie równych

Prof. Wiktor Osiatyński, słynny konstytucjonalista i obrońca praw człowieka, był również feministą, działaczem na rzecz równouprawnienia kobiet. W Czarny Wtorek przypominamy jego manifest wysłany na Kongres Kobiet w 2009 roku i zachęcamy do przyłączenia się do demonstracji w całej Polsce


Prof. Koncewicz o wecie Dudy: PiS nie zejdzie z obranego kursu. To może być próba usypiania społecznej kontroli i czujności...

PiS będzie stosować tę samą taktykę, co w przypadku TK: pójdzie na kilka ustępstw, wygasi emocje i pójdzie dalej, a gdy społeczny gniew przycichnie, przeprowadzi kluczowe zmiany. Tak działa Wiktor Orbán na Węgrzech. Ważne, żeby ani nas, ani Unii Europejskiej nie satysfakcjonował dzisiejszy krok i obietnice prezydenta. Musimy być czujni


Feminista. Szlachetny człowiek. Wspomnienie Agnieszki Graff o Wiktorze Osiatyńskim

"Życie feministy jest dużo łatwiejsze niż życie szowinisty - nie noszę w sobie urazy, pogardy, złości, poczucia wyższości czy gniewu". Profesor Wiktor Osiatyński był jednym z niewielu męskich sojuszników ruchu kobiecego w Polsce. Nie tylko autentycznie wspierał feminizm, ale także robił swoje na własny rachunek - pisze Agnieszka Graff