0:00
24 stycznia 2022

Ziobro złamał zabezpieczenie TSUE i zawiesił sędzię Piekarską-Drążek za stosowanie prawa UE

Minister sprawiedliwości osobiście zawiesił na miesiąc znaną z obrony wolnych sądów sędzię Marzannę Piekarską-Drążek. Jej winą jest to, że wykonała wyroki ETPCz i TSUE

Wydrukuj

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro sędzię Marzannę Piekarską-Drążek z Sądu Apelacyjnego w Warszawie - na zdjęciu u góry - zawiesił na miesiąc w poniedziałek 24 stycznia 2022 roku. Uznał, że sędzia musi być zawieszona, bo "działała na szkodę interesu społecznego". Przez co miała godzić "w powagę sądu apelacyjnego", "naruszyć istotny interes służby" oraz "podważyć społeczne zaufanie do wymiaru sprawiedliwości".

Chodzi o to, że wykonując wyroki ETPCz i TSUE podważyła legalność neo-sędzi. Piekarska-Drążek powołała się na wyroki Trybunałów, w których podważono legalność upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa oraz dawanych przez nią nominacji na sędziów (czyli neo-sędziów).

Minister zawieszając ją na miesiąc złamał jednak zabezpieczenie TSUE z 14 lipca 2021 roku na mocy, którego zawieszono działalność nielegalnej Izby Dyscyplinarnej oraz część przepisów ustawy kagańcowej pozwalającej ścigać sędziów za podważanie statusu neo-sędziów. To za niewykonywanie tego zabezpieczenia nałożono na Polskę rekordowe kary, których zapłaty od Polski domaga się teraz Komisja Europejska. Zaś sam minister za tę decyzję naraża się na odpowiedzialność karną.

Zawieszenia sędzi żądał zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota, który za podważenie statusu neo-sędzi zrobił Piekarskiej-Drążek dyscyplinarkę. Lasota zawieszenia domagał się od prezeski Sądu Apelacyjnego w Warszawie, ale ta nie spełniła jego żądania. Dlatego zrobił to osobiście minister Ziobro.

Teraz o dalszym, bezterminowym zawieszeniu sędzi będzie decydować nielegalna Izba Dyscyplinarna, która do tej pory zawiesiła już sześciu sędziów, w tym czterech ze złamaniem zabezpieczenia TSUE. Oprócz Piekarskiej-Drążek bezterminowe zawieszenie przez Izbę grozi jeszcze sześciu kolejnym sędziom, w tym sędziemu SN prof. Włodzimierzowi Wróblowi. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Michał Lasota, zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego
Zastępca rzecznika dyscyplinarnego Michał Lasota, znany ze ścigania niezależnych sędziów za byle co. Fot. Krzysztof Ćwik/Agencja Wyborcza.pl

Piekarska-Drążek: Będę walczyć do końca

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek tak w rozmowie z OKO.press komentuje jej zawieszenie przez ministra: „Przewidywałam to, nie jestem zaskoczona. Byłam, jestem i dalej będę sędzią. Sama nie zrezygnuje z zawodu, bo jest dla mnie pasją, powołaniem i służbą. Będę do końca walczyć, by orzekać. Nie dam się złamać, zawieszenie nie wywrze też żadnego wpływu na moje poglądy prawne i sposób orzekania".

I dodaje: "Mam nadzieję, że nie wpłynie to też negatywnie na innych sędziów [wywołując tzw. efekt mrożący – red.]. Bo sędzia, który się boi, nie jest już sędzią. Nie żałuję niczego, to oczywiste. W tym poglądzie prawnym i w takiej ocenie będę trwać dalej [w stosowaniu wyroków ETPCz i TSUE – red.]. Dalej będę bronić praworządności i innych represjonowanych sędziów”.

Sędzię Marzannę Piekarską-Drążek, która w stołecznym Sądzie Apelacyjnym sądzi sprawy karne, zna każdy, kto chodzi pod Sąd Najwyższy na pikiety wsparcia dla represjonowanych sędziów. Zabiera tam głos, daje wsparcie represjonowanym.

Sędzia jest też odważna w stosowaniu prawa. To ona zasiadała w trzyosobowym składzie orzekającym, który był pierwszym w Polsce sądem powszechnym podważającym legalność Izby Dyscyplinarnej orzekając. W efekcie orzeczono, że sędzia Igor Tuleya nie został skutecznie zawieszony przez Izbę. Za to orzeczenie zaczął ją po raz pierwszy ścigać Michał Lasota (wszczął postępowanie wyjaśniające) i już wtedy wystąpił do prezes sądu o jej zawieszenie. Ale mu się nie udało. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Potem sędzia zaczęła stosować wyroki TSUE i ETPCz z 2021 roku, w który podważono legalność upolitycznionej KRS i legalność dawanych przez nią sędziom nominacji. Piekarska-Drążek najpierw wydała oświadczenie, że nie będzie orzekać w składach z neo-sędziami, a jest ich w jej wydziale karnym kilku. Na przykład Przemysław Radzik, który podobnie jak Michał Lasota ściga niezależnych sędziów jako zastępca rzecznika dyscyplinarnego.

Piekarska-Drążek wydała też 7-8 orzeczeń, w których powołując się właśnie na wyroki ETPCz i TSUE podważyła status neo-sędziów, w tym Przemysława Radzika. Sędzia składała głównie zdanie odrębne do orzeczeń. Za to jednak nikt jej nie ścigał.

Jak Lasota ujął się za pracują dla niego neo-sędzią

Obecne problemy Piekiarskiej-Drążek zaczęły się dopiero po wydaniu na początku grudnia 2021 roku orzeczenia, w którym podważyła status neo-sędzi Beaty Adamczyk-Łabudy z Sądu Okręgowego w Warszawie. Uchyliła wydane przez nią orzeczenie uznając, że wydał je wadliwie obsadzony sąd. Piekarska-Drążek powołała się na:

  • wyroki TSUE z listopada 2019 i z lipca oraz października 2021 roku,
  • wyrok ETPCz z lipca 2021 roku,
  • orzeczenia Sądu Najwyższego z 2019 roku i z 2021 roku.

W orzeczeniu podkreśliła, że Adamczyk-Łabuda wiedziała o zastrzeżeniach prawnych wobec neo-KRS, bo podnosił je samorząd sędziowski. A mimo to wystąpiła o awans. Sędzia wypunktowała też inne awanse, które Adamczyk-Łabuda przyjęła od ludzi współpracujących z resortem Ziobry.

Wyliczała, że pracuje w biurze rzeczników dyscyplinarnych, którzy ścigają niezależnych sędziów. Czyli dla głównego rzecznika Piotra Schaba i jego zastępców Przemysława Radzika i Michała Lasoty (który robi teraz dyscyplinarkę Piekraskiej-Drążek).

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek. Fot. Iustitia

To nie koniec. Adamczyk-Łabuda jest również rzeczniczką prasową ds. karnych Sądu Okręgowego w Warszawie i tam pracuje też ze Schabem (jako prezesem sądu) i Radzikiem (jako wiceprezesem) . Prywatnie jest zaś związana z wiceprezesem Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Jackiem Łabudą (wiceprezes z nominacji resortu Ziobry).

Te powiązania mogły mieć wpływ na szybkość dyscyplinarki. A ta stała się podstawą do zawieszenia sędzi przez ministra Ziobrę. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

Sędzia dyscyplinarki się jednak nie przestraszyła. Bo już po postawieniu zarzutów dyscyplinarnych wydała jeszcze dwa kolejne zdania odrębne do wyroków, w których podważyła status neo-sędziów. Po raz drugi uchyliła też orzeczenie wydane przez Beatę Adamczyk-Łabudę.

Niezależni sędziowie kwestionują prawo do zawieszania sędziów przez ministra. Ziobro oparł się na artykule 130 par. 1 ustawy o ustroju sądów powszechnych. Tyle, że ten przepis pozwala ministrowi odsuwać na miesiąc od orzekania tylko sędziów, którzy popełnili przestępstwo lub czyn niegodny sędziego. A ani jednym, ani drugim nie jest wydanie przez sędziego orzeczenia, w którym stosuje prawo UE. W tej sprawie stanowisko zajęło stowarzyszenie sędziów Themis i RPO:

Kogo już zawieszono i za co

Sędzia Marzanna Piekarska-Drążek dołączyła do coraz dłuższej grupy sędziów, którzy podpadli PiS. W ciągu miesiąca Izba Dyscyplinarna powinna zdecydować o tym, czy będzie zawieszona bezterminowo, do czasu wydania prawomocnego wyroku dyscyplinarnego za złamanie ustawy kagańcowej. Można spodziewać się, że Izba zawiesi ją, bo wcześniej tak ukarała innych sędziów wykonujących wyroki TSUE i ETPCz.

Zawieszając sędziów za podważanie statusu neo-sędziów Izba też łamie zabezpieczenie TSUE z lipca 2021 roku. Dużo będzie zależało od postawy pełniącej funkcję I Prezesa SN Małgorzaty Manowskiej, która może schować akta sprawy Piekarskiej-Drążek do szafy lub przekazać Izbie Dyscyplinarnej.

Nielegalna Izba do tej pory zawiesiła już sześciu sędziów, w tym czterech ze złamaniem zabezpieczenia TSUE. To:

  • Paweł Juszczyszyn z Sądu Rejonowego w Olsztynie. To pierwszy zawieszony polski sędzia. Izba zawiesiła go w lutym 2020 roku za wykonanie wyroku TSUE z listopada 2019 roku. TSUE powiedział wtedy po raz pierwszy, jak polscy sędziowie mają oceniać legalność Izby Dyscyplinarnej i nowej KRS. Izba obniżyła mu też pensję o 40 procent. Za stosowanie prawa UE sędzia ma też dyscyplinarkę.
  • Igor Tuleya z Sądu Okręgowego w Warszawie. Został zawieszony w listopadzie 2020 roku. Doprowadziła do tego Prokuratura Krajowa, która chce mu postawić absurdalny zarzut za wpuszczenie dziennikarzy na ogłoszenie krytycznego dla PiS orzeczenia. Izba uchyliła mu immunitet, zawiesiła i obcięła pensję o 25 procent.
  • Maciej Ferek z Sądu Okręgowego w Krakowie. Ferek był wcześniej zawieszony na miesiąc przez prezes sądu Dagmarę Pawełczyk-Woicką, nominatkę ministra Ziobry i członkinię nowej KRS. Była to kara za podważanie statusu neo-sędziów. Ferek jednak wykonywał orzeczenia TSUE i ETPCz. Izba zawiesiła go nagle 16 listopada 2021 roku i obniżyła mu też pensję o 50 procent. Wcześniej rzecznik dyscyplinarny postawił mu zarzuty dyscyplinarne.
  • Piotr Gąciarek z Sądu Okręgowego w Warszawie. Został zawieszony 24 listopada 2021 roku. Izba obniżyła mu też pensję o 40 procent. To kara za odmowę orzekania z neo-sędzią. Gąciarek też powoływał się na wyroki TSUE i ETPCz oraz SN i NSA. Wcześniej był zawieszony na miesiąc przez prezesa sądu Piotra Schaba, nominata resortu Ziobry. Gąciarek nie został powiadomiony o sprawie w Izbie, a wokandę o tym umieszczono na stronach SN na kilkanaście godzin przed posiedzeniem. Sędzia za stosowanie prawa UE dostał też zarzuty dyscyplinarnie i wcześniej został karnie przeniesiony do innego wydziału.
  • Maciej Rutkiewicz z Sądu Rejonowego w Elblągu. Został zawieszony 15 grudnia 2021 roku. Izba obniżyła mu też o 40 procent pensję. To kara za umorzenie sprawy karnej prokurator, która prowadziła sprawę Amber Gold. Sędzia ją umorzył, bo uznał, że Izba Dyscyplinarna nie mogła uchylić jej skutecznie immunitetu. Sędzia powołał się na wyrok TSUE z 15 lipca 2021 roku, w którym uznano, że Izba nie jest sądem. Sędzia ma również za to dyscyplinarkę. Wcześniej sędziego na miesiąc zawiesiła prezes elbląskiego sądu Agnieszka Walkowiak, nominatka resortu Ziobry.
  • Krzysztof Chmielewski z Sądu Okręgowego w Warszawie. Został zawieszony 5 stycznia 2022 roku. Izba obniżyła mu też o 25 procent pensję. To kara za wykonanie wyroków TSUE i ETPCz. Chmielewski podważył bowiem w orzeczeniu status neo-sędzi, prezeski jednego ze stołecznych sądów. Sędzia ma też za to sprawę dyscyplinarną. Wcześniej na miesiąc zawiesił go wiceprezes sądu Przemysław Radzik.

Komu jeszcze grozi zawieszenie i za co

Kolejnym zawieszonym sędzią może być Marzanna Piekarska-Drążek i sześcioro następnych sędziów. To:

  • Adam Synakiewicz z Sądu Okręgowego w Częstochowie. Złożył do kilku orzeczeń zdanie odrębne, w którym w oparciu o prawo UE podważył status neo-sędziego. Z tego powodu uchylił też wyrok wydany z udziałem takiego sędziego. Za to osobiście zawiesił go na miesiąc minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Sędzia ma też dyscyplinarkę za te orzeczenia.

Izba Dyscyplinarna nie rozpoznała jeszcze sprawy o jego dalsze zawieszenie. Bo gdy OKO.press w październiku 2021 roku opisało, że Izba wyznaczyła w tej sprawie termin posiedzenia, to Małgorzata Manowska zażądała zwrotu akt. Wtedy Izba jeszcze posłuchała i oddała akta.

  • Marta Pilśnik z Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia. Sędzia zastosowała orzecznictwo europejskich Trybunałów i umorzyła sprawę oskarżonego o korupcję prokuratora. Nie uznała bowiem decyzji Izby Dyscyplinarnej uchylającej mu immunitet. Za to minister Ziobro zawiesił ją na miesiąc. Izba Dyscyplinarna chciała ją zawiesić w październiku 2021 roku, ale w jej przypadku - podobnie jak Synakiewicza - zwrotu akt zażądała Manowska i Izba je oddała.
  • Agnieszka Niklas-Bibik z Sądu Okręgowego w Słupsku. Sędzia w oparciu o orzeczenia TSUE i ETPCz uchyliła wyrok wydany przez neo-sędziego. Za to prezes sądu Andrzej Michałowicz - nominat ministra Ziobry i prywatnie mąż Joanny Kołodziej-Michałowicz z nowej KRS - karnie przeniósł ją do innego wydziału. A po tym jak sędzia zadała pytania prejudycjalne do TSUE, prezes na miesiąc ją zawiesił.

Izba Dyscyplinarna chciała ją zawiesić 29 listopada 2021 roku. Ale dzięki temu, że wokandę w tej sprawie zamieszczono trzy dni wcześniej, na posiedzenie stawiła się sędzia i jej obrońcy, mimo że formalnie nie zostali o nim powiadomieni. Niklas-Bibik wcześniej wysłała też pismo do Manowskiej, żądając zdjęcia sprawy i uprzedzając, że jej rozpoznanie złamie prawo UE. Manowska na godzinę przed posiedzeniem zażądała od Izby zwrotu akt. I przewodniczący składu Paweł Zubert je oddał. Pisaliśmy o tym w OKO.press:

  • Andrzej Sterkowicz z Sądu Okręgowego w Warszawie. Ma sprawę karną i dyscyplinarną związaną ze sporem z byłą żoną. Sędzia zaczął mieć problemy po wydaniu niekorzystnych wyroków dla dziennikarzy pro rządowej „Gazety Polskiej”. O jego zawieszeniu Izba ma zdecydować 25 stycznia 2021 roku.
  • Piotr Raczkowski, sędzia wojskowy z Warszawy. Prokuratura Krajowa żąda by Izba uchyliła mu immunitet, bo chce mu postawić zarzut za nie jego błąd. Sędzia odtajnił bowiem część dokumentów z akt sprawy szpiegowskiej z lat 90, z których ABW nie zdjęła klauzuli tajności. Ale Raczkowski nie zrobił tego celowo, tylko na skutek rekomendacji specjalnego zespołu. Sprawy może by nie było gdyby tych dokumentów nie wykorzystali dziennikarze do książki o Antonim Macierewiczu.

Nie bez znaczenia jest to, że Raczkowski jest były wiceprzewodniczącym starej, legalnej KRS, którą PiS rozwiązał w trakcie kadencji. O jego losach Izba zdecyduje 27 stycznia. Jeśli rozpozna tę sprawę złamie zabezpieczenie TSUE z 2021 roku, w którym zawieszono nie tylko przepisy ustawy kagańcowej, ale też zamrożono sprawy o immunitet.

  • Prof. Włodzimierz Wróbel, sędzia SN z Izby Karnej. Prokuratura Krajowa chce go oskarżyć za błąd pracowników sekretariatu, którzy na czas nie wystawili zwolnienia z aresztu oskarżonego wobec którego SN uchylił wyrok. Prokuratura uważa, ze winę za to ponosi m.in. sędzia Wróbel, który brał udział w wydaniu tego wyroku. Izba w I instancji odmówiła zgody na ściganie profesora, ale prokuratura się odwołała. Izba w II instancji ma zająć się sprawą w lutym. Jeśli to zrobi, złamie zabezpieczenie TSUE.
sędzia Włodzimierz Wróbel
Sędzia SN prof. Włodzimierz Wróbel. Fot. Dawid Zuchowicz/Agencja Wyborcza.pl

Udostępnij:

Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze

Komentarze będą wkrótce dostępne