Ewa Siedlecka, Autor w serwisie oko.press

Ewa Siedlecka

Ewa Siedlecka

Siedlecka: PiS i mafia. Jak daleko, jak blisko

Uderz w stół, a nożyce się odezwą. PiS nie chce być kojarzony z mafią, w tym z aferą KNF (prawdziwą, nie tą, dla przykrywki wykreowaną przez PiS). Ale robi to, co jest istotą mafii, która przejmując mechanizmy kontrolne państwa staje się bezkarna i nietykalna. Tak działa PiS, przejmując wszystkie instytucje państwa i używając ich do obrony swoich interesów

Kaczyński kontra Wałęsa. Sprawa o wolność słowa, ale i o sędziowską niezawisłość

Czy sędzia, która nakazała Wałęsie przeprosić Kaczyńskiego, orzekła tak, bo wystraszyła się represji? A może oddaliła dwa pozostałe roszczenia Kaczyńskiego, bo nosiła koszulkę z konstytucją? Samo pytanie o niezależność sędzi świadczy o trawiącej nas chorobie. Źródłem zakażenia jest PiS i jego kampania defamacyjna wobec sędziów - pisze Ewa Siedlecka

To był reportaż wcieleniowy TVN, a nie prowokacja. Po co PiS to myli?

Świętowanie urodzin Hitlera to prowokacja dziennikarzy TVN - przekonują media PiS. I w tym kierunku śledztwo prowadzi prokuratura. Jednak nie chodzi o to, by dziennikarzy rzeczywiście oskarżyć, ale by odsunąć zarzuty o propagowanie faszyzmu od grup narodowych - pisze Ewa Siedlecka. I pokazuje, czym się różni reportaż wcieleniowy od prowokacji

Siedlecka o aferze KNF: Chrzanowski to samotny szantażysta? Możliwe, ale mało prawdopodobne

Czy Marek Chrzanowski, były już szef KNF – jeśli jest winny – był samotnym szantażystą, czy może stoi za nim „grupa trzymająca władzę”? A może to realizacja pisowskiej wizji silnego państwa? - zastanawia się Ewa Siedlecka analizując okoliczności afery i co komu za to może grozić w świetle prawa

150 sędziów wolności. Wyznaczyli standard moralny polskiego sądownictwa [LISTA SIEDLECKIEJ]

Mimo kuszenia stanowiskami, awansami i pieniędzmi PiS nie udało się przeciągnąć znaczącej liczby sędziów na swą stronę. Ani karami dyscyplinarnymi uciszyć środowiska. Nieliczna grupa odważnych sędziów wyznaczyła moralny standard całemu środowisku - pisze Ewa Siedlecka. Listę 150 sędziów wolności przekazała Archiwum Osiatyńskiego. Publikujemy ją dziś

Siedlecka: To początek Polexitu, jeśli PiS nie podporządkuje się decyzji Trybunału Sprawiedliwości

Co zrobi PiS? Zaskarży postanowienie do TK Przyłębskiej i Muszyńskiego? Powoła komisję, która orzeknie, że TSUE nie ma racji, a pisowscy prawnicy inaczej interpretują traktat UE? Wszystko jest możliwe. Dowolna bzdura i hucpa. Tylko że to nie są „Wiadomości” TVP, gdzie można tworzyć rzeczywistość alternatywną. To się dzieje naprawdę - pisze Ewa Siedlecka

Siedlecka: Tak działa państwo mafijne

ZUS wycofał z Sądu Najwyższego sprawę, która posłużyła siedmiu sędziom SN do skierowania do Trybunału Sprawiedliwości pięciu pytań prejudycjalnych związanych z ustawą o SN. Trudno znaleźć inne wyjaśnienie owego wycofania, jak długie ręce partii rządzącej. ZUS jest urzędem państwowym, jego prezesa mianuje partia

Siedlecka: PiS nas zaraził. Nikt już nie ufa prawu, jest tylko polityka i interesy

Sędzia Radosław Tukaj uznał kłamstwo premiera o budowie dróg za "opinię". Ile w tym polityki? Nie wiem - polskie sądy już nie raz orzekały podobnie. Ale jedno jest pewne: nikt już nie ufa prawu, nie zakłada czystych intencji i uczciwości. Jest tylko polityka i interesy. Nie ma rządów prawa. Wszystko można zakwestionować. PiS zaraził polskie społeczeństwo

Sędziowie nienawistni i sędziowie patrioci. Nowa wykładnia prawa prezesa Kaczyńskiego

„Reformujemy dzisiaj sądownictwo, bo nienawiść do ojczyzny jest jedną z chorób, która dotknęła część sędziów i która prowadzi do nieszczęść” – tak prezes Jarosław Kaczyński wyjaśnił poczynania PiS podczas konwencji regionalnej partii w Olsztynie. Sędziowie powinni więc kierować się nie prawem, ale "interesem narodowym", nazywanym przez prezesa patriotyzmem

Premier Morawiecki podżegał sędziów do przestępstwa?

Sąd krajowy, zadając pytanie prejudycjalne Trybunałowi Sprawiedliwości UE, powinien „przyznać poszkodowanemu na jego wniosek tymczasową ochronę prawną” do czasu odpowiedzi na to pytanie - stoi jak byk w książce "Prawo Europejskie", której współautorem jest Mateusz Morawiecki. Tymczasem podległa jego rządowi prokuratura ma za nic ten pogląd

PiS jak terrorysta. Sąd orzekł, że Muszyński nie jest sędzią TK, ale nie może podważyć wyroku

Dubler Mariusz Muszyński – to nie sędzia, a wyroki Trybunału z jego udziałem, to nie wyroki – orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Ale jednocześnie uznał, że na tej podstawie nie można podważyć orzeczenia Trybunału. To wyraz bezradności sędziów, i w ogóle świata prawniczego, wobec faktów dokonanych, tworzonych przez PiS - pisze Ewa Siedlecka

Prokurator generalny grozi sędziom SN. To przestępstwo z art. 128 par.3 KK

Jeśli prokurator generalny odrzuca prawo europejskie, to albo jest niedouczony, albo zamierza wyprowadzić Polskę z Unii. Kiedyś inna prokuratura może ocenić zarówno stosowanie groźby wobec sędziów, jak i działanie na szkodę interesu RP - pisze Ewa Siedlecka komentując oświadczenie Prokuratury Krajowej

Muszyński posprząta w Sądzie Najwyższym. Człowiek bez skrupułów

PiS posługuje się symbolami. Umieszczenie Mariusza Muszyńskiego w Sądzie Najwyższym, zrobienie go tymczasowym komisarzem i oddanie potem władzy nad sędziami w Izbie Dyscyplinarnej jest jak zatknięcie zwycięskiej flagi w obozie wroga. Wrogiem jest niezależny wymiar sprawiedliwości. Muszyński dowiódł w TK, że nie ma rzeczy, na które go nie stać

Kompetencje nie mają już znaczenia. PiS zmienia prawo dotyczące wyboru sędziów do SN

KRS nie musi interesować się już kwalifikacjami kandydata. Może wskazać swojego kandydata nawet jeśli miał on np. negatywną opinię kolegium i zgromadzenia sędziów albo w ogóle się o nią nie starał. I nawet jeśli jego kontrkandydatem był profesor prawa orzekający od lat np. w sądzie okręgowym czy apelacyjnym i mający wyśmienitą opinie

Kandydaci na sędziów SN będą wskazywani przez KRS wg zasady „Nasz, czy nie nasz?”

We wtorek, 10 lipca, z informacji KRS o wymaganych dokumentach kandydatów na sędziów Sądu Najwyższego zniknęły wszystkie wymogi. Teraz wystarczy zgłoszenie i zaświadczenie lekarskie. Nic więcej. Zatem przy wyborze do Sądu Najwyższego warunki stawiane sędziom są znacznie niższe niż przy awansie czy mianowaniu na sędziego sądu powszechnego