0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

06:48 06-09-2023

Prawa autorskie: Piotr Skornicki / Agencja GazetaPiotr Skornicki / Ag...

Ostatni moment na zgłaszanie list kandydatów

Dziś o 16, czyli w środę 6 września 2023, mija termin zgłaszania kandydatów w wyborach do Sejmu i Senatu. Na listach wyborczych nie brakuje niespodzianek

Listy kandydatów mogą zgłaszać wcześniej zarejestrowane przez Państwową Komisję Wyborczą komitety wyborcze utworzone przez partie polityczne, koalicje partii politycznych, ale też przez wyborców, stowarzyszenia i organizacje społeczne.

Każdy komitet wyborczy może zgłosić maksymalnie 41 list w wyborach do Sejmu i sto list w wyborach do Senatu, czyli tyle, ile jest okręgów. Każda lista musi być poparta podpisami co najmniej 5 tysięcy wyborców stale zamieszkałych w danym okręgu wyborczym.

Kontrowersje w tym roku wzbudziło to, że część komitetów – m.in. Prawo i Sprawiedliwość, zbierała podpisy pod listami przed ogłoszeniem list. Wyborcy deklarowali poparcie dla list in blanco, nie wiedząc, jak będą one ostatecznie wyglądać.

Państwowa Komisja Wyborcza nie zareagowała, pomimo że jeszcze kilka lat temu wskazywała, że komitety wyborcze, mają zbierać podpisy pod gotowymi listami. Co się zmieniło? Dlaczego PKW nie reaguje? Więcej o tym w podkaście Agaty Kowalskiej „Powiększenie”.

Przeczytaj także:

Niespodzianki na listach

Układanie list wyborczych trwało niemal do ostatniej chwili. Najwięcej niespodzianek było na listach Prawa i Sprawiedliwości, gdzie odnotowano najwięcej przetasowań. Miejsca na listach nie dostali niektórzy urzędujący ministrowie czy wiceministrowie, albo wylądowali na niżej niż można się było spodziewać.

Miejsca na liście nie dostała urzędująca ministra klimatu Anna Moskwa. W jej okręgu – Radomiu – znalazło się za to miejsce dla byłego szefa Ruchu Narodowego Roberta Bąkiewicza. Bąkiewicz to narodowiec o skrajnych poglądach, więcej informacji o nim znajdziesz tutaj. O tym jak PiS uzasadnia miejsce na liście dla Bąkiewicza pisaliśmy tutaj.

Miejsca na liście nie dostał też były już wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk, który kilka dni temu stracił stanowisko w MSZ. Wawrzyk został odwołany za rozporządzenie wprowadzające ułatwienia wizowe dla pracowników zza granicy, które Platforma Obywatelska wykorzystała jako narzędzie kontrataku na PiS, gdy Jarosław Kaczyński wzywał do przeprowadzenia referendum w sprawie relokacji migrantów. O sprawie pisaliśmy tutaj. Ale jak ujawniła Wyborcza, w tle dymisji Wawrzyka jest też trwająca właśnie kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Jedynki na liście nie dostała też była wicepremier i ministra rozwoju Jadwiga Emilewicz. Wystartuje z miejsca trzeciego. Wyższe miejsca na liście w Poznaniu dostali minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk oraz szef struktur partyjnych w Poznaniu – Bartłomiej Wróblewski. Także jedna z senatorek PiS-u, Ewa Gawęda, nie dostała miejsca na listach PiS do Senatu, więc wystartuje z komitetu Bezpartyjnych Samorządowców.

„W żadnej partii proces układania list nie jest transparentny, PiS nie jest tu wyjątkiem. Nie uczestniczę w gierkach i targach, które nasilają się w partii przed wyborami. Nie kombinowałam, co i z kim mi się opłaci, komu schlebiać, a komu szkodzić” – napisała w oświadczeniu Ewa Gawęda. Dodała, że „nie zadbała wystarczająco o swoje interesy”.

Więcej o niespodziankach na listach PiS-u w podkaście Agaty Kowalskiej „Powiększenie”:

Przeczytaj także:

Giertych i Dziambor na listach demokratycznej opozycji

Zaskoczeń nie zabrakło też na listach Koalicji Obywatelskiej oraz Trzeciej Drogi.

Koalicja Obywatelska najpierw zaprosiła na listy białoruską aktywistkę Janę Shostak, po czym z niej zrezygnowała. O sprawie pisaliśmy tutaj. Kontrowersje w partii wzbudziła wypowiedź Shostak o aborcji, ostatecznie aktywistka trafiła na poznańską listę Lewicy.

Na świętokrzyską listę KO trafił za to przeciwnik aborcji, były minister edukacji w rządzie PiS Roman Giertych, o czym pisaliśmy tutaj. Znany ze swoich antyaborcyjnych i homofobicznych poglądów Giertych zobowiązał się, że w sprawach związanych z aborcją będzie głosował zgodnie z dyscypliną partyjną. Więcej tutaj. Kandydatura Giertycha wzbudziła ogromne kontrowersje, bo wcześniej Donald Tusk jasno zapowiedział, że na listach KO do Sejmu nie znajdą się osoby, które nie popierają aborcji do 12 tygodnia.

Wielkim zaskoczeniem było też miejsce na liście KO dla Michała Kołodziejczaka z Agrounii, o czym pisaliśmy tutaj. Kołodziejczak to lider protestów rolników, znany z antyimigranckich, antysemickich i antyeuropejskich wypowiedzi. W ostatnich miesiącach tworzył lub chciał tworzyć koalicję z kolejno: Porozumieniem, PSL i Trzecią Drogą oraz Samoobroną. Dostał jedynkę w Koninie.

Trzecia Droga zaoferowała za to miejsce na liście byłemu członkowi Konfederacji Arturowi Dziamborowi. Dziambor to były członek partii KORWiN, dziś Wolnościowcy. Jeszcze miesiąc przed konwencją Trzeciej Drogi, na której kandydatura Dziambora została ogłoszona, członkowie Trzeciej Drogi mówili OKO.press, że tematu Dziambora już nie ma. „Podpisał się pod wnioskiem do Trybunału, głosował przeciwko lex Kamilek, był za projektami Kai Godek. Nie ma mowy, żeby był na naszych wspólnych listach” – relacjonowała Agata Szczęśniak w OKO.press.

Co się zmieniło? Zaproszenie na listy Artura Dziambora to próba odbicia części wyborców Konfederacji. Pisał o tym Piotr Pacewicz w tym tekście.

Przeczytaj także:

Ważne terminy dla wyborców

Po rejestracji, listy zostaną opublikowane na stronach PKW. Pozostałe ważne terminy to:

  • 13 września będziemy wiedzieć, z jakimi numerami komitety wyborcze wystartują w wyborach.
  • 30 września rozpocznie się nieodpłatna kampania wyborcza w TVP i Polskim Radiu, które rozpoczną emitowanie audycji wyborczych zarejestrowanych komitetów.
  • do 2 października należy zgłosić zamiar bezpłatnego transportu do lokalu wyborczego.
  • od 1 września od 12 października wyborcy będą mogli zgłaszać wnioski o zmianę miejsca głosowania lub o wydanie zaświadczenia o prawie do głosowania w miejscu pobytu w dniu wyborów.
  • 15 października wybory do Sejmu i Senatu oraz ogólnokrajowe referendum. Głosowanie w referendum nie jest obowiązkowe, można pobrać karty do wyborów do Sejmu i Senatu, a odmówić pobrania karty do głosowania w referendum. Więcej o tym pisaliśmy tutaj.

20:43 05-09-2023

Prawa autorskie: Fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.plFot. Cezary Aszkielo...

5 września – podsumowanie dnia. „Konkret” PiS: lepsze jedzenie w szpitalach

Drugi z wyborczych „konkretów” PiS to poprawa jakości jedzenia w szpitalach. Rządzący chwalą się, że podnieśli nakłady na ochronę zdrowia, ale sztucznie pompują liczby

Do wyborów parlamentarnych zostało 40 dni. Oto jak we wtorek 5 września przebiegała kampania wyborcza:

Kolejny „konkret wyborczy” PiS

Cały program Prawa i Sprawiedliwości mamy poznać na konwencji w Końskich w sobotę 9 września. Do tego momentu politycy rządzącej partii codziennie publikują kolejne „konkrety”, które w tym programie się znajdą. W poniedziałek 4 września dowiedzieliśmy się, że PiS zamierza remontować bloki z wielkiej płyty i czynić osiedla „przyjaźniejszymi”. We wtorek partia zapowiedziała, że poprawi jakość szpitalnych posiłków.

PiS chwali się w spocie nakładami na ochronę zdrowia, sztucznie pompując liczby i zapewnia, że w ciągu ośmiu lat jakość ochrony zdrowia znacząco się poprawiła. W roli głównej w wideo występuje nowa ministra zdrowia Katarzyna Sójka. Jednak mimo budzących dumę rządu nakładów, jedzenie w szpitalach pozostaje niskiej jakości. I tu PiS obiecuje: jak nas znowu wybierzecie, to wreszcie się zmieni.

Problem w tym, że taka diagnoza to odgrzewany kotlet. Spot sprowokował komentatorów i komentatorki do pytań: dlaczego PiS nie poprawił tej sytuacji w ciągu ośmiu lat swoich rządów?

Przeczytaj także:

W dodatku w czerwcu 2022 roku projekt zmian w ustawie o bezpieczeństwie żywności i żywienia złożyła Lewica: dotyczył zwiększenia nakładów na jedzenie w szpitalach i placówkach edukacyjnych. Rząd PiS negatywnie zaopiniował projekt, nie wyszedł więc poza prace sejmowej komisji.

Gliński pomstuje na zamknięte korty tenisowe

Prof. Piotr Gliński, wicepremier i minister kultury, jest „jedynką” PiS w Warszawie: zastąpił na tym miejscu Jarosława Kaczyńskiego, który startuje w Kielcach. W poprzednich wyborach Gliński startował do Sejmu z Łodzi.

Wicepremier rozpoczął już rozeznanie terenu w nowym okręgu: w „Gościu Wydarzeń” Polsatu 2 września zarzucił władzom stolicy zaniedbania. Np. zamknięte korty tenisowe w Parku Skaryszewskim. Agata Szczęśniak z OKO.press zapytała o to rzecznika warszawskiej dzielnicy Praga Południe. Zapewnił, że korty mają być wydzierżawione, przetarg jest w toku.

W walce wyborczej Glińskiemu zamierza pomóc rząd. Rada Ministrów przyjęła dziś „rządowy program wsparcia rozwoju miasta stołecznego Warszawy na lata 2023-2030”. Co znajdzie się w programie? Ogłosić ma to minister Gliński – w czwartek 7 czerwca. Rzecznik Pragi Południe w rozmowie z nami stwierdził, że dzielnicy przydałyby się rządowe pieniądze na budowę tramwaju na Gocław, metro i remont Simfonii Varsovii.

RPO o referendum w dniu wyborów

Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek był dziś gościem TVN24. RPO otrzymał pytanie o to, czy konieczność odmowy przyjęcia karty referendalnej jest zagrożeniem dla tajności wyborów.

„Moim zdaniem wyborca może się poczuć niekomfortowo w takiej sytuacji. Zwłaszcza jeszcze mając na względzie to, że ostatnia nowelizacja Kodeksu Wyborczego umożliwiła mężom zaufania rejestrowanie tego, co się dzieje w lokalu wyborczym. Można przebieg prac obwodowej Komisji Wyborczej nagrywać i wyborca może się poczuć z tego powodu niekomfortowo” – stwierdził Wiącek.

15 października, w dzień wyborów parlamentarnych, PiS zarządził jednocześnie ogólnokrajowe referendum z czterema tendencyjnymi pytaniami. To wydarzenie bez precedensu w historii III RP. Intencja rządzących jest jasna: podkręcić polaryzację i zachęcić więcej wyborców do wzięcia udziału w wyborach.

Twarz afery „Willa+” na listach PiS

„Obecny rząd dba o rodzinę, dba o społeczeństwo, dba o swoich obywateli, o tym warto mówić” – mówił w sierpniu na pikniku promującym program 800+ Tomasz Piesiecki, wiceprezes Fundacji Na Rzecz Wspólnych Spraw Megafon.

W lutym stacja TVN24 ujawniła, że Fundacja Megafon (założona w 2021 roku) otrzymała 4,5 mln złotych z programu znanego jako „willa plus”. Była to jedna z największych dotacji w programie. Odpowiedzialny za dotacje minister Przemysław Czarnek powołał ekspertów do oceny wniosków w programie. Fundacja Megafon otrzymała ocenę negatywną. Minister zignorował własnych ekspertów, i dotację przyznał.

Wiceprezes „Megafonu” Tomasz Piesiecki, który jest też doradcą ministry rodziny Marleny Maląg, otrzymał 12. miejsce na liście PiS do Sejmu w Białymstoku. To okręg numer 24 obejmujący całe województwo podlaskie i bardzo korzystny dla kandydatów. W 2019 roku w tym okręgu PiS zdobyło 52 proc. głosów i 8 mandatów. Przy dobrej kampanii Piesiecki może się do Sejmu dostać. Cztery lata temu w tym okręgu do Sejmu weszli kandydaci z numerów 10. i 28.

Cytaty dnia

Waldemar Buda (o Robercie Bąkiewiczu):

„Ma też pewnie swoich zwolenników. Wybory zweryfikują, czy ktoś na niego zagłosuje czy nie. Czy ktoś popiera jego retorykę czy nie. Ja jestem daleki od oceniania kogokolwiek, niech wyborcy zdecydują”.

Władysław Kosiniak-Kamysz:

„Sytuacja w ochronie zdrowia jest tragiczna. Pacjenci umierają w kolejkach do lekarza. Jesteśmy w nieprzypadkowym miejscu, przed siedzibą NFZ, który np. odpowiada za kontraktowanie świadczeń medycznych, w wielu procedurach one są kompletnie niedofinansowane. Jest wiele procedur źle ocenianych, niefinansowanych”.

Przemysław Wipler (Konfederacja):

„Nie będzie żadnej koalicji z PiS, nie będzie żadnej koalicji z PO”.

Jacek Sasin (o referendum):

„Już raz Platforma ten wiek emerytalny podniosła. Na szczęście wygraliśmy wybory w 2015 roku, cofnęliśmy tę bardzo złą dla Polaków decyzję rządu PO–PSL. Ale Polacy dzisiaj niepokoją się, że kiedyś w przyszłości ktoś, kto przejmie władzę, będzie chciał do tego wrócić. Chcemy raz na zawsze tę sprawę rozstrzygnąć”.

19:16 05-09-2023

Zwolennicy uchwał anty-LGBT kandydują do Sejmu. Lista Atlasu Nienawiści

Twórcy Atlasu Nienawiści aktualizują listę kandydatów do Sejmu, którzy jako samorządowcy popierali homofobiczne uchwały anty-LGBT i Samorządową Kartę Praw Rodzin, stworzoną przez Ordo Iuris.

„Kolejna aktualizacja. Do Sejmu kandyduje 86 samorządowców, którzy poparli uchwały anty-LGBT. PiS – 64 Trzecia Droga – 13 Konfederacja – 4 Bezpartyjni Samorządowcy – 3 KO – 2” – czytamy w Twitterowym wpisie Atlasu.

Aktywiści publikują też informacje z podziałem na województwa.

„Liczba kandydatów wg województw: lubelskie – 22 podkarpackie – 17 małopolskie – 13 łódzkie – 9 świętokrzyskie – 6 dolnośląskie – 5 śląskie – 5 pomorskie – 3 wielkopolskie – 3 podlaskie – 1” – czytamy w Twitterowym wpisie.

Lista nazwisk kandydatów dostępna jest na stronie organizacji.

    19:02 05-09-2023

    „Gazeta Wyborcza” prawomocnie wygrywa z Konfederacją

    Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił dziś zażalenie na postanowienie, które 1 września 2023 wydał Sąd Okręgowy: oddalił wniosek Konfederacji o ukaranie „Gazety Wyborczej” w trybie wyborczym. Tym samym postanowienie jest już prawomocne.

    Partia domagała się od dziennika usunięcia fragmentu artykułu i wypłaty 20 tys. zł na cel społeczny. Sąd Apelacyjny stwierdził, że tryb wyborczy nie ma zastosowania do mediów, które realizują obowiązek informacyjny, a ich swoboda nie powinna być ograniczana w czasie kampanii. I że przekazane przez dziennikarzy informacje miały oparcie w faktach. Sam artykuł nie był zaś agitacją wyborczą.

    Sprawa dotyczyła artykułu, w którym mowa była o jednej z obietnic Konfederacji: bonie zdrowotnym. W tekście pojawiła się planowana kwota bonu: 4340 zł. Politycy Konfederacji twierdzili, że nigdy nie mówili o konkretnej kwocie, dlatego domagali się ukarania „Wyborczej”.

      17:57 05-09-2023

      Minister Buda o Robercie Bąkiewiczu: „Ma swoich zwolenników”

      Minister rozwoju i technologii Waldemar Buda był gościem popołudniowej rozmowy Radia Zet we wtorek 5 września 2023. Pytany był m.in. o lidera narodowców Roberta Bąkiewicza, którego Prawo i Sprawiedliwość zaprosiło na listy wyborcze. Bąkiewicz dostał numer 18. na liście w Radomiu.

      „Ma też pewnie swoich zwolenników. Wybory zweryfikują, czy ktoś na niego zagłosuje czy nie. Czy ktoś popiera jego retorykę czy nie. Ja jestem daleki od oceniania kogokolwiek, niech wyborcy zdecydują” – powiedział Waldemar Buda.

      „Wybory to nie jest kwestia chluby czy też braku chluby. [...] Co w sytuacji, gdy zagłosuje na niego duża grupa osób? Jego życiorys ma wtedy znaczenie czy nie? Chodzi o to, czy ma poparcie w społeczeństwie, niech wyborcy to zweryfikują. Chcemy, żeby się sprawdził, skoro chciał kandydować. Zobaczymy, jaki ma elektorat” – mówił Buda.

      Dziennikarka Beata Lubecka przypomniała, że Robert Bąkiewicz usłyszał wyrok za naruszenie nietykalności cielesnej aktywistki Babci Kasi. I że publicznie mówił o potrzebie militaryzacji polskiego narodu i „zniszczeniu demokracji”.

      Przeczytaj także:

      „Pan Bąkiewicz uczestniczy w święcie demokracji, jakim są wybory, więc, jak sądzę, to się nie zmaterializuje. Więc niech się sprawdzi w takiej czystej demokracji, jaką są wybory” – stwierdził Waldemar Buda.