Przekop Mierzei Wiślanej


Jako kryniczanka, jako rybak, który kocha naturę, nie zgadzam się z tym przekopem [TRZY FILMY]

„Jestem zła, jestem zdruzgotana, nie mogę zrozumieć tych wszystkich ludzi, którzy za wszelką cenę, mimo wszystko, chcą nam to zniszczyć” – mówi Marzena Sitek-Streich, jedyna kobieta-rybaczka z Krynicy Morskiej. „Mieszkańców najbardziej boli to, że rząd nie reaguje na nasze prośby” - złości się burmistrz Krynicy. Zobacz filmowe komentarze dla OKO.press

„Komisja Europejska jest za przekopem Mierzei”, czyli brawurowe kłamstwo rządu zdemaskowane w parę godzin

Komisja Europejska nie potwierdziła żadnej „konieczności budowy” przekopu, jak jeszcze wczoraj informował resort żeglugi. Wręcz przeciwnie – Polska powinna się wstrzymać z pracami, dopóki KE nie zajmie stanowiska w sprawie zgodności inwestycji z prawem środowiskowym UE. Ministerstwo kłamało o poparciu KE dla inwestycji, która budzi sprzeciw wielu naukowców

PiS tnie drzewa pod przekop Mierzei Wiślanej. Ekolodzy: Bezprawnie. Będzie powtórka z Białowieży?

Trwa ekspresowa wycinka drzew pod flagowy projekt rządu PiS - przekop Mierzei Wiślanej. Zdaniem ekologów, bezprawna, bo nie ma ostatecznej zgody środowiskowej. Sprawą zajęła się już Komisja Europejska, niewykluczone, że czeka nas powtórka historii z Białowieży. "Zniszczenie przyrody i stracone pieniądze" - komentuje Radosław Gawlik ze stowarzyszenia EKO-UNIA

Kaczyńskiego zabawy w piasku. Wyborczy przekop Mierzei Wiślanej

To była scena jak z komedii Barei. Jarosław Kaczyński na plaży nad Bałtykiem nasypał łopatą trochę piasku do wykopanego wcześniej dołka z białoczerwonym kijkiem i ogłosił, że zainaugurował przekop Mierzei Wiślanej. Choć dobrze wie, że nie ma decyzji środowiskowej, pozwolenia i ani wykonawcy. Dziennikarzy dowieziono ciągnikiem. A internauci robią memy

Wyborcza łopata Kaczyńskiego. Prezes PiS mami przekopem Mierzei Wiślanej

"Jestem przekonany, że pierwsza łopata pod przekop Mierzei Wiślanej zostanie wbita w trakcie tej kampanii wyborczej" - powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał, że inwestycja nie jest szkodliwa dla przyrody. Pierwsza wypowiedź to raczej polityczne mydlenie oczu i umizgi do warmińsko-mazurskiego elektoratu. Druga - to już ewidentny fałsz