samochody


Monokultura samochodowa dobija polskie miasta. Jest coraz gorzej, ale politycy tkwią w spalinowej bańce

W 2013 roku w miastach na prawach powiatu było średnio 461 aut na 1000 mieszkańców, a w 2017 – 539 aut. Widać zdecydowaną tendencję wzrostową. Nie pomaga ani rozwój transportu zbiorowego, ani ścieżki rowerowe, ani nawet bezpłatna komunikacja miejska, jak w Żorach. Co działa? Zniechęcanie kierowców do podróży autem. Ale to wymagałoby od polityków odwagi

W Warszawie niemal trzy razy więcej aut na 1000 mieszkańców niż w Nowym Jorku. Auta pożerają polskie miasta

"Dzień bez samochodu" to okazja dla mediów, by wygłosić kilka banalnych zdań o polskiej miłości do aut. Tymczasem monokultura samochodowa, mająca u nas rozmiary nieznane miastom Zachodu, wciąż się powiększa – i to coraz szybciej! Tę cywilizacyjną zapaść trzeba zatrzymać zanim zniszczy polskie miasta. Wiadomo, jak to zrobić. Dlaczego politykom brakuje woli?