0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Adam Stepien / Agencja Wyborcza.plFot. Adam Stepien / ...

Wybory 2023 na żywo. Duda o szkodliwych sojuszach, narodowcy o komunistach. Kaczyński o zawsze złych Niemcach

Wybory 2023

Po wyborach na żywo. Tutaj znajdziesz najważniejsze informacje. 11 listopada okazją do politycznych oświadczeń. Tusk o pojednaniu, Duda o tym, że trzeba uważać na sojusze, Kaczyński o niemieckiej partii Tuska

Google News

12:44 03-09-2023

Prawa autorskie: Kancelaria Prezesa Rady MinistrówKancelaria Prezesa R...

Morawiecki zapowiada nowy resort. Najliczniejsza Rada Ministrów III RP będzie jeszcze liczniejsza?

„Działania związane z transformacją energetyczną przemysłu wydobywczego i energetyki wymagają naszej szczególnej uwagi” – powiedział premier Morawiecki podczas obchodów 43. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Zapowiedział powołanie dedykowanego ministerstwa

„Przeznaczamy potężne środki na sprawiedliwą transformację przemysłu oraz transformację energetyczną. Nasz rząd troszczy się o górników” – mówił podczas obchodów 43. rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego w niedzielę 3 września premier Mateusz Morawiecki w Jastrzębiu Zdroju.

„Jeżeli będziemy dalej pełnić misję, rozważymy powołanie specjalnego resortu, który zajmie się transformacją energetyczną przemysłu wydobywczego i całej polskiej energetyki, która jest krwiobiegiem polskiej gospodarki” – zapowiedział premier.

Morawiecki lokomotywą wyborczą na Śląsku

Spotkanie upamiętniające rocznicę zakończenia strajków w Kopalni Węgla Kamiennego „Manifest Lipcowy”, obecnie „Zofiówka”, które zaowocowały jednym z czterech Porozumień Sierpniowych, odbyło się na placu przed wejściem do kopalni w Jastrzębiu Zdroju, górniczym mieście w południowej części województwa śląskiego.

To tu, w sąsiednim okręgu nr 30, obejmującym m.in. Katowice, jedynką na listach PiS jest właśnie Morawiecki.

Województwo śląskie to wyborczo jedno z najważniejszych województw w Polsce. Składa się z sześciu okręgów, do zgarnięcia jest aż 55 mandatów.

Nie bez powodu mówi się, że kto wygrywa wybory na Śląsku, wygrywa wybory w całej Polsce.

Obiecując powstanie nowego ministerstwa, premier podkreślał, że ta zmiana organizacyjna ma służyć temu, aby „lepiej zarządzać dialogiem, który został zawarty w umowie społecznej”.

„Chcę podkreślić, że umowa społeczna z przedstawicielami przemysłu wydobywczego jest dla nas obowiązująca, ważna” – mówił premier.

Przeczytaj także:

„To rząd PiS jest depozytariuszem ideałów Solidarności”

Wystąpienie Morawieckiego – pomimo że odbywa się w ramach pełnienia przez niego funkcji premiera RP, miało bardzo wyborczy charakter. Morawiecki wprost mówił o „naszych konkurentach politycznych” i podkreślał, że „to rząd PiS jest depozytariuszem ideałów Solidarności”.

To kolejny przykład mieszania przez polityków obozu władzy pełnienia funkcji państwowej z agitacją wyborczą.

Poza utworzeniem nowego ministerstwa transformacji energetycznej, premier zapowiedział też utworzenie „wielkiego centrum pamięci, centrum pamięci o tamtych dniach, o Jastrzębskich Porozumieniach”.

„Powinniśmy pielęgnować pamięć o wydarzeniach z sierpnia 1980 roku. To bardzo ważna część historii, która miała ogromny wpływ na teraźniejszą Polskę. Dlatego chcemy przyspieszyć prace nad stworzeniem pawilonu Porozumień Jastrzębskich. Nasz rząd będzie wspierał ten projekt. Będziemy pielęgnować pamięć o odwadze śląskich górników i wielkości tamtych wydarzeń” – cytuje wypowiedź Morawieckiego Kancelaria Premiera.

„Tylko nasz rząd...”

Morawiecki podkreślił, że „warto się zastanowić, czy nasi konkurenci polityczni, a to pytanie retoryczne, kontynuowaliby to dzieło? [sierpnia 1980] Jak oni podchodzą, oni i ich lewicowi, postkomunistyczni sojusznicy do pamięci narodowej? Do tradycji, wiary, kultury? Do upamiętniania wielkich zrywów antykomunistycznych?”

Dodał, że to „pytanie retoryczne”.

„Tylko nasz rząd, mimo potknięć i błędów, jest tym, który o tę pamięć, która nie jest wyłącznie odniesieniem do historii, bo ona jest łącznikiem z teraźniejszością i drogowskazem na przyszłość, który tę pamięć pielęgnuje i pielęgnować będzie, ale także to rząd PiS jest tym depozytariuszem ideałów Solidarności. Nie waham się tego powiedzieć. Jesteśmy tymi, którzy starają się te ideały realizować” – mówił Morawiecki na spotkaniu, które nie było finansowane przez komitet wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, lecz ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Będzie 29 członek lub członkini Rady Ministrów?

Jeśli PiS faktycznie zdecyduje się powołać nowe ministerstwo, a jednocześnie utrzyma dotychczasową liczebność Rady Ministrów, znowu będzie najliczniejszą Radą Ministrów IIIRP.

Jak wyliczał portal Konkret24, Mateusz Morawiecki już trzykrotnie stał na czele najliczniejszej Rady Ministrów III RP.

Po drobnej rekonstrukcji rządu w kwietniu 2023 roku, kiedy to tekę ministra rolnictwa i rozwoju wsi objął Robert Telus, a jednocześnie odchodzący minister Henryk Kowalczyk pozostał w rządzie jako szef Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, liczebność Rady Ministrów zwiększyła się do 27 osób.

To o trzy osoby więcej niż rząd Mateusza Morawieckiego po rekonstrukcji z czerwca 2022 roku oraz o dwie więcej niż najliczniejszy do tej pory rząd III RP – czyli gabinet Hanny Suchockiej z 1992 roku.

Rząd Mateusza Morawieckiego to także najliczniejszy gabinet wśród 27 państw członkowskich Unii Europejskiej – wyliczał Konkret24.

Przeczytaj także:

Rekordowe wydatki Kancelarii Premiera

Ale to nie wszystko. Liczebność rządu przekłada się także na rosnące wydatki Kancelarii Premiera.

Jak wynika z wyliczeń OKO.press przedstawionych w tym tekście, w latach 2021-2022 budżet KPRM wzrósł siedmiokrotnie, przy czym największy wzrost widać zwłaszcza po 2017 roku.

Jeśli zaktualizować to wyliczenie, to okaże się, że w od 2015 roku do 2023 roku, budżet KPRM wzrósł dziesięciokrotnie. To zasługa rekordowych wzrostów wydatków KPRM w ciągu ostatnich dwóch lat.

W ustawie budżetowej na 2022 rok wydatki Kancelarii Prezesa Rady Ministrów zaplanowano na kwotę ponad 830 mln złotych, a w ustawie budżetowej na 2023 rok już na ponad 1,5 miliarda złotych.

Na co idą te środki? Z jednej strony na funkcjonowanie samego urzędu, a z drugiej na rozmaite „jednostki nadzorowane”, takie jak Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych czy Narodowy Instytut Wolności. To z tego ostatniego pochodzą m.in. dotacje przyznawane w wątpliwej jakości konkursach, z których środki idą dla osób powiązanych z PiS, o czym pisaliśmy m.in. w tym tekście.