Gdyby nie 1,5%, mogłoby nie być OKO.press

Twoja pomoc ma znaczenie

0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.plFot. Sławomir Kamińs...

Najnowsza lista kandydatów do odnowionej Krajowej Rady Sądownictwa została ogłoszona 16 lutego 2026 roku. Z tą listą związana jest obecna przewodnicząca nielegalnej neo-KRS, neo-sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka, szkolna koleżanka Zbigniewa Ziobry. Ale ona sama nie kandyduje, bo nie może. Istnieje bowiem ustawowy limit zasiadania w KRS-ie do dwóch kadencji. Z tego powodu nie może już kandydować większość z obecnych członków neo-KRS, w tym Maciej Nawacki.

Na najnowszej liście jest 5 kandydatów, którzy przedstawiają się jako kandydaci obywatelscy, bo zbierają podpisy obywateli pod swoimi kandydaturami. Ale to tylko wybieg. Bo wszyscy kandydaci są beneficjentami „reform” Ziobry w sądach, a część z nich wprost współpracowała z resortem Ziobry, który odpowiada za zamach na niezależność sądów. Wszyscy też wysoko awansowali za władzy PiS. Na tej liście są:

  • Neo-sędzia SN Kamil Zaradkiewicz z Izby Cywilnej.
  • Neo-sędzia SN Maria Szczepaniec z nielegalnej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych.
  • Neo-sędzia NSA Anna Dalkowska. Była wiceminister sprawiedliwości i członkini Prezydium nielegalnej neo-KRS.
  • Wiceprzewodniczący neo-KRS, neo-sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie Stanisław Zdun.
  • Neo-sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy i była zastępczyni rzecznika dyscyplinarnego przy tym sądzie, Kamila Borszkowska-Moszowska.

Więcej piszemy o nich w dalszej części tekstu. Wcześniej swoje listy ogłosiły dwa stowarzyszenia skupiające beneficjentów „reform” Ziobry:

  • Prawnicy dla Polski, kierowane przez byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka (to główna postać w aferze hejterskiej). Na liście jest 15 osób. Oprócz Piebiaka kandydują były zastępca rzecznika dyscyplinarnego, neo-sędzia Przemysław Radzik i sędzia Jarosław Dudzicz, znany z antysemickiego wpisu. Kandyduje z tej listy też neo-sędzia SN Paweł Czubik (związany z Ordo Iuris), były ultrakatolicki Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak oraz byli prezesi sądów z nominacji Ziobry, byli lokalni rzecznicy dyscyplinarni i sędziowie, którzy pracowali na delegacji w resorcie Ziobry. Kreują się oni na sędziów „patriotów”.

Przeczytaj także:

  • Sędziowie RP, skupiający głównie neo-sędziów z Krakowa. Na tej liście jest 11 neo-sędziów. Jest były główny rzecznik dyscyplinarny, neo-sędzia Piotr Schab, który wraz z byłym zastępcą Radzikiem odpowiadają za masowe represje wobec sędziów za czasów PiS. Na liście są też byli prezesi i wiceprezesi sądów z nominacji resortu Ziobry, czy byli lokalni rzecznicy dyscyplinarni.

Do KRS kandydują jeszcze pojedyncze osoby. Swoją listę kandydatów ma wkrótce ogłosić największe stowarzyszenie sędziów Iustitia, które broniło praworządności za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Będzie to lista uzgodniona z innymi stowarzyszeniami sędziów, które też broniły praworządności.

Rządząca Koalicja chciała, by sędziowski skład KRS wybierali sędziowie, w wyborach. Ale prezydent najpewniej zawetuje tę ustawę. Dlatego Marszałek Sejmu ogłosił nabór kandydatów do KRS na zasadach, które uchwalił PiS. Ale by zmniejszyć wadliwość wyboru 15 sędziów do KRS, Koalicja wdraża plan B. Mimo spodziewanego weta prezydenta, sędziów nadal ma wybrać środowisko sędziów. Zrobią to na tzw. prawyborach. Formalnie będzie to dozwolone opiniowanie kandydatów.

Najprawdopodobniej w kwietniu 2026 roku odbędą się Zgromadzenia Sędziów we wszystkich sądach rejonowych, okręgowych i apelacyjnych w Polsce. Sędziowie będą głosować na listę wszystkich kandydatów, którzy zgłoszą się do Sejmu. Marszałek Sejmu ogłosił już nabór kandydatów-sędziów do KRS.

Na Zgromadzeniu każdy z sędziów będzie miał 15 głosów. Czyli będzie mógł zagłosować na 15 osób z listy. Potem zostaną zsumowane wyniki ze wszystkich Zgromadzeń. Koalicja dostanie jasny sygnał, kogo w prawyborach wybrali sędziowie i posłowie po prostu zagłosują na tę listę. Politycy nie będą dokonywali własnych ustaleń. Zachowają się de facto jak notariusz, dzięki czemu będzie to wybór środowiska sędziów, a nie polityków.

Do rozwiązania jest tylko problem ustalenia listy kandydatów, która trafi na głosowanie całego Sejmu. Lista będzie ustalana w komisji sprawiedliwości. A zgodnie z uchwaloną jeszcze przez PiS ustawą, każdy z klubów poselskich może zgłosić minimum jednego kandydata.

To oznacza, że Koalicja może wybrać 13 sędziów do KRS, a PiS i Konfederacja 2. I może się zdarzyć, że opozycyjne wskażą „twarze” reform Ziobry. Czyli np. Piebiaka, czy Schaba. Koalicja będzie musiała zdecydować, czy zgodzi się na ten wariant, czy sama wybierze 15 sędziów.

Do udziału w prawyborach zachęca sędziów 10 prezesów sądów apelacyjnych. Wydali w tej sprawie oświadczenie, które w całości publikujemy dalej. Oświadczenia nie podpisał tylko prezes Sądu Apelacyjnego w Łodzi Sławomir Lerman, który został powołany na to stanowisko jeszcze przez resort Ziobry.

Neo-sędzia NSA i członkini Prezydium nielegalnej neo-KRS Anna Dalkowska. Fot. Dawid Żuchowicz/Agencja Wyborcza.pl.

Kim są kandydaci „obywatelscy” do KRS

Przypominamy, kim są tzw. kandydaci obywatelscy, których start do KRS ogłoszono 16 lutego 2026 roku:

  • Neo-sędzia SN Kamil Zaradkiewicz. Na początku władzy PiS pracował w TK. Wtedy uchodził za świetnego prawnika. Ale skonfliktował się z ówczesnym prezesem Trybunału Andrzejem Rzeplińskim i trafił do resortu Ziobry. Potem starał się o nominację neo-KRS do SN.

Jego kandydaturę blokowała ówczesna posłanka z listy PiS i członkini neo-KRS Krystyna Pawłowicz. Zarzucała mu, że w 2012 roku lansował pogląd, że Konstytucja dopuszcza małżeństwa osób tej samej płci. Na posiedzenie neo-KRS, gdy decydowano o kandydaturze Zaradkiewicza, przyszedł sam minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i zapewniał, że ma on już „słuszne” wtedy poglądy na ten temat. I Ziobro wygrał. W 2018 roku Zaradkiewicz dostał nominację do SN.

W Izbie Cywilnej dał się poznać jako tzw. jastrząb. W swoich orzeczeniach uderzał w TSUE i prawo europejskie. I robi to do dziś, na swoim profilu na portalu X.

W 2020 prezydent Andrzej Duda powołał go na tzw. komisarza SN. Miał zorganizować wybory nowego prezesa SN, po skończonej kadencji prezeski Małgorzaty Gersdorf. Ale Zaradkiewicz nie poradził sobie na stanowisku tymczasowego prezesa.

Na Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN poszedł na zwarcie z legalnymi sędziami SN. Lekceważył ich wnioski formalne i parł do wyboru kandydatów. Sędziowie zarzucali mu nieprawidłowości w prowadzeniu procesu wyborczego. W efekcie Zaradkiewicz zrezygnował z funkcji tymczasowego prezesa i zastąpił go neo-sędzia Aleksander Stępkowski.

Za to, w jaki sposób Zaradkiewicz prowadził Zgromadzenie, zawiadomienie do prokuratury złożyła na niego Iustitia. Za czasów PiS odmawiano śledztwa, ale w 2023 roku nakazał je stołeczny sąd.

Krótka kariera Zaradkiewicza na stanowisku tzw. komisarza zostanie zapamiętana też za sprawą jego decyzji o „dekomunizacji” galerii prezesów SN. Jego pierwszą decyzją było nakazanie usunięcia z galerii portretów prezesów SN z czasów PRL-u. Wbrew zabezpieczaniu TSUE odwiesił on też działalność ówczesnej nielegalnej Izby Dyscyplinarnej.

Za krytykowanie Zaradkiewicza za władzy PiS robiono dyscyplinarki sędziemu Waldemarowi Żurkowi.

O Zaradkiewiczu zrobiło się jeszcze głośno pod koniec władzy PiS w 2023 roku, gdy resort sprawiedliwości powołał go na dyrektora Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Ale i tu Zaradkiewicz długo nie wytrzymał. Szybko sam złożył rezygnację.

Niedawno sąd wydał wobec niego zakaz sądowy. Zaradkiewicz nie może kolportować zmanipulowanego zdjęcia ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka z Marszu Tysiąca Tóg z 2020 roku. Żurek jeszcze jako sędzia złożył też przeciwko niemu pozew do SN o uznanie, że nie jest sędzią SN. Pozew złożył w 2020 roku, ale jego rozpoznanie zostało zablokowane przez obecne kierownictwo SN.

  • Neo-sędzia SN Maria Szczepaniec. Jest w powołanej przez PiS nielegalnej Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Na mocy decyzji prezydenta Dudy orzeka też w wadliwej Izbie Odpowiedzialności Zawodowej SN. Szczepaniec jest doktorem habilitowanym związanym z UKSW. Nominację od neo-KRS do SN dostała w 2018 roku. Obecnie jest jednym z 3 kandydatów na nowego prezesa Izby Odpowiedzialności Zawodowej. Prezydent nie zdecydował się jeszcze, kto nim zostanie. Na Szczepaniec zawiadomienie do prokuratury złożył Waldemar Żurek, gdy był jeszcze sędzią. Zarzucił jej podszywanie się pod funkcję legalnego sędziego SN. Śledztwo prowadzi Prokuratura Krajowa.
  • Była wiceminister sprawiedliwości i neo-sędzia NSA Anna Dalkowska. To była zastępczyni Zbigniewa Ziobry, a obecnie członkini neo-KRS II kadencji. Jest członkinia Prezydium tego nielegalnego organu. Dalkowska wcześniej była szeregową sędzią Sądu Rejonowego w Gdyni. Do resortu Ziobry trafiła w II połowie 2019 roku. Stanowisko wiceministra objęła po Łukaszu Piebiaku, który musiał odejść po wybuchu afery hejterskiej. Dzięki współpracy z Ziobrą neo-KRS dała jej nominację aż do NSA.
  • Neo-sędzia Sądu Okręgowego w Świdnicy Kamila Borszkowska-Moszkowska. Bez sukcesu kandydowała aż do SN. To była zastępczyni rzecznika dyscyplinarnego przy świdnickim sądzie (powołał ją Piotr Schab). W 2025 roku została odwołana z tego stanowiska. Borszowska-Moszowska krytykuje obecnie przywracanie praworządności przez rząd Tuska. Często występuje w prawicowych mediach. W związku z jej medialnymi wypowiedziami dostała zarzuty dyscyplinarne.

Jest blisko Prawników dla Polski. Jej mąż Mariusz Moszowski jest świdnickim prokuratorem. To on prowadził przez pewien okres śledztwo, w którym założono, że była rzekoma grupa sędziów i dziennikarzy, która miała hejtować sędziów współpracujących z Ziobrą. To w tej sprawie użyto Hermesa do zbierania danych o sędziach broniących praworządności, dziennikarzach, czy adwokatach. Prokurator Moszowski początkowo prowadził też śledztwo ws. afery hejterskiej.

  • Wiceprzewodniczący nielegalnej neo-KRS Stanisław Zdun. Jest neo-sędzią Sądu Okręgowego w Warszawie. Tę kandydaturę promuje szefowa neo-KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.
Neo-sędzia SN Maria Szczepaniec. Kandyduje do odnowionej KRS. Zdjęcie zrobiono w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej. Po lewej siedzi legalny sędzia SN Krzysztof Staryk (obecnie w stanie spoczynku) i ławnik. Fot. Mariusz Jałoszewski.

Oświadczenie 10 prezesów sądów apelacyjnych

Poniżej publikujemy w całości oświadczenie 10 prezesów sądów apelacyjnych. To apel do sędziów o udział w wyborach do KRS.

„Stanowisko w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa

Zapoczątkowane w 2015 roku działania władz politycznych skierowane przeciwko władzy sądowniczej skutkowały naruszeniem standardu niezależności i bezstronności sądów.

Ich przejawem było m.in. wadliwe powołanie Krajowej Rady Sądownictwa, konsekwencją czego jest istnienie wadliwej procedury nominacyjnej i kwestionowanie nominacji sędziowskich uzyskanych na wniosek tego organu, ukształtowanego w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku, o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz niektórych innych ustaw.

Te i dalsze działania władz ustawodawczej i wykonawczej spowodowały, że aktualnie prawidłowe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości jest utrudnione, a stan degradacji władzy sądowniczej ma charakter systemowy. Opisany stan rzeczy wymaga podjęcia pilnych działań naprawczych, w tym przede wszystkim zmierzających do odbudowania Krajowej Rady Sądownictwa odpowiadającej konstytucyjnemu standardowi.

Szansą na to jest wejście w życie uchwalonej w parlamencie ustawy z dnia 23 stycznia 2026 r. o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy – Kodeks wyborczy. Niezależnie od indywidualnych ocen wyrażanych w przestrzeni publicznej co do zasadności poszczególnych rozwiązań zawartych w ustawie, regulacja ta gwarantuje rzecz najważniejszą – przywrócenie standardu konstytucyjnego wyboru sędziowskich członów Rady.

Mamy nadzieję, że Prezydent RP złoży podpis pod w/w ustawą.

O ile jednak Prezydent podejmie decyzję o jej zawetowaniu bądź skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego, to – wobec zakończenia w dniu 12 maja 2026 roku kadencji KRS – wybór nowych członków Rady musi nastąpić na podstawie aktualnie obowiązującej, niekonstytucyjnej ustawy z dnia 8 grudnia 2017 roku.

Wyrażamy przekonanie, że dalsze trwanie KRS w obecnym składzie (w przypadku braku wyboru nowych członków Rady), bądź też dokonanie wyboru sędziowskich członków Rady arbitralną decyzją Sejmu, będzie pogłębiać stan destrukcji, uniemożliwiać prawidłowe funkcjonowanie sądów oraz utrudniać podjęcie jakichkolwiek racjonalnych reform wymiaru sprawiedliwości.

Jednocześnie zauważamy, że przy braku wejścia w życie ustawy z dnia 23 stycznia 2026 roku jedyną realną możliwością wyjścia z impasu jest wybór przez Sejm RP, przy zastosowaniu przepisów obecnie obowiązującej ustawy, 15 sędziów spośród wszystkich prawidłowo zgłoszonych Marszałkowi Sejmu kandydatów, którzy w powszechnym głosowaniu na zgromadzeniach sędziów uzyskają najwyższe poparcie.

Jakkolwiek sam wybór sędziowskich członków KRS byłby dokonany przez polityków, to akceptacja przez Sejm wskazań wszystkich sędziów spowoduje, iż tak ukształtowany organ spełniałby standardy konstytucyjne i dawałby gwarancję niezależności od władz politycznych.

Legitymizacja tak powołanej Krajowej Rady Sądownictwa wymaga jednak powszechnego udziału wszystkich sędziów w pełni demokratycznym, transparentnym i uczciwym procesie”.

Wiceprzewodniczący nielegalnej neo-KRS, neo-sędzia Stanisław Zdun. Startuje do odnowionej KRS. Fot. Maciej Jawiecki/Agencja Wyborcza.pl.

10 prezesów apeluje do sędziów o udział w prawyborach

Prezesi 10 sądów apelacyjnych piszą dalej w oświadczeniu:

„W związku z tym apelujemy do wszystkich sędziów o udział w opiniowaniu kandydatów. Brak powszechności udziału w oczywisty sposób tworzyć będzie ryzyko dalszego kwestionowania Rady, a tym samym cel ukształtowania tego organu w sposób odpowiadający standardowi konstytucyjnemu nie zostanie osiągnięty.

Dodatkowo, w sytuacji gdy Sejm RP zwróci się do sędziów o przeprowadzenie procesu opiniodawczego celem zaakceptowania ich wskazania, to brak powszechności procesu może stać się argumentem przeciwko środowisku sędziowskiemu.

Przy pełnej świadomości związanych z tym projektem ryzyk, podejmijmy próbę wzięcia odpowiedzialności za funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości.

Wyrażamy przekonanie, że proces opiniodawczy musi być powszechny, w pełni demokratyczny, transparentny i uczciwy. Deklarujemy dołożenie wszelkich starań dla zorganizowania takiego procesu. Deklarujemy pełną przejrzystość oraz brak ingerencji w proces wyborczy.

Zakładamy, że:

  • rozpoczęcie procesu poprzedzone będzie deklaracją Sejmu RP co do akceptacji rekomendacji dokonanej przez sędziów, przy określeniu reguł wyboru KRS;
  • każdy sędzia będzie oddawał głosy na osoby spośród wszystkich zgłoszonych Marszałkowi Sejmu kandydatów; każdemu sędziemu będzie przysługiwało 15 głosów;
  • opiniowanie kandydatów odbywałoby się na zwołanych na ten sam dzień zgromadzeniach sędziów we wszystkich sądach i wedle takiej samej procedury głosowania, przy przyjęciu tożsamych w treści regulaminów głosowania;
  • protokoły zgromadzeń zawierające wyniki głosowania byłyby jawne i umieszczane na stronach internetowych poszczególnych sądów;
  • protokoły zgromadzeń zawierające wyniki głosowania byłyby przesyłane, drogą służbową, prezesom sądów apelacyjnych;
  • zgromadzenia sądów apelacyjnych powołają komisje, które dokonają zliczenia wyników głosowania z całej apelacji;
  • prezesi sądów apelacyjnych przedstawią Marszałkowi Sejmu zbiorcze wyniki głosowania z całej apelacji oraz zamieszczą je na stronie internetowej sądu.

Apelujemy o udział w tak zakreślonej procedurze. Powołanie Krajowej Rady Sądownictwa z zachowaniem standardu konstytucyjnego otworzy drogę do wznowienia konkursów na urząd sędziego i stanie się ważnym krokiem w odbudowie korpusu sędziowskiego. Zaproponowane rozwiązanie stanowi aktualnie jedyną realną drogę do osiągnięcia tego celu.

Marek Szymanowski – Prezes Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, Sławomir Steinborn – Prezes Sądu Apelacyjnego w Gdańsku, Aleksandra Janas – Prezes Sądu Apelacyjnego w Katowicach, Paweł Rygiel – Prezes Sądu Apelacyjnego w Krakowie, Jerzy Nawrocki – Prezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie, Karol Ratajczak – Prezes Sądu Apelacyjnego w Poznaniu, Małgorzata Moskwa – Prezes Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, Maciej Żelazowski – Prezes Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, Dorota Markiewicz – Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Jacek Gołaczyński – Prezes Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu

dnia 16 lutego 2026 roku”.

Neo-sędzia Kamila Borszowska-Moszowska z Sądu Okręgowego w Świdnicy. Pierwsza po prawej, w drugim rzędzie. Startuje do odnowionej KRS. Zdjęcie zrobiono na jednej ze spraw w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej w 2025 roku. W pierwszym rzędzie siedzą inni kandydaci do KRS - po prawej były główny rzecznik dyscyplinarny Piotr Schab, a obok niego były lokalny rzecznik dyscyplinarny, neo-sędzia Adam Jaworski. W trzecim rzędzie siedzą również startujący do KRS były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak (siedzi pod oknem) i były zastępca rzecznika dyscyplinarnego Przemysław Radzik. Fot. Mariusz Jałoszewski.
;
Na zdjęciu Mariusz Jałoszewski
Mariusz Jałoszewski

Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2000 r. dziennikarz „Gazety Stołecznej” w „Gazecie Wyborczej”. Od 2006 r. dziennikarz m.in. „Rzeczpospolitej”, „Polska The Times” i „Gazety Wyborczej”. Pisze o prawie, sądach i prokuraturze.

Komentarze