Wieś


Sawicki: PSL straciło wieś przez koalicję z liberałami i lewicą. Wieś tego nie wytrzymała. Nieprawda

PiS swój sukces wyborczy w dużej mierze zawdzięcza poparciu mieszkańców na wsi (59,1 proc. wg skorygowanych danych IPSOS). W narracji PSL pojawia się twierdzenie, że ludowcy stracili wieś na rzecz PiS, bo weszli w koalicję z liberałami z PO i lewicą. I że katolicka i tradycyjna wieś tego nie zniosła. To nieprawda. Na zdjęciu: Marek Sawicki

Ardanowski na imprezie z „królem norek”, lobbystą futrzarskim i celebrytką skazaną za handel ludźmi

W ostatnich miesiącach PiS zaczął tracić poparcie na wsi. By je odzyskać przed wyborami samorządowymi jest gotów złamać swoje obietnice lepszej ochrony zwierząt i zawrzeć sojusz z biznesmenami od hodowli zwierząt na futra. Przykrywa to pustosłowiem, że będzie kontrolował empatię hodowców do zabijanych 8 mln norek

Tak źle dawno w rolnictwie nie było. Plan PiS: Narodowy Holding Spożywczy

Rolnicy chcą od rządu natychmiastowej pomocy, rekompensaty za straty w dochodach. Premier Morawiecki zaproponował im „kompleksowy plan rozwoju rolnictwa”. Za tymi szumnymi słowami niewiele się kryje. Jedyne konkrety to wycofanie się z zakazu hodowli zwierząt futerkowych i przywrócenie uboju rytualnego.

Wieś kocha PiS, choć za Morawieckiego mniej, niż za Szydło. Rolników ubywa, a mieszkańców wsi przybywa

Najnowszy raport o stanie wsi pokazuje ludzi zadowolonych ze swojego życia, którym żyje się coraz wygodniej i dostatniej, doceniających korzyści płynące z wejścia do Unii. Ludzi, którzy prawdopodobnie masowo poprą PiS w wyborach. Dlaczego PiS? Za politykę godnościową i historyczną, za obronę tradycyjnych wartości i za 500 plus - piszą autorzy raportu

Dostaniemy o 27 proc. mniej pieniędzy na rozwój wsi. Dlaczego? Bo rząd nie potrafi ich wydać

Z puli II filaru, na rozwój wsi i rolnictwa, na lata 2014-20 Polska wydała tylko 16,7 proc. To daje nam przedostatnie miejsce w UE. Narzekamy na unijne procedury, ale opierając się o te same procedury Austria wykorzystała 37 proc, Litwa i Portugalia podobnie, Rumunia 31, a Francja 27,5 proc. W poprzedniej siedmiolatce wykorzystaliśmy ponad 99 proc.

Czy pracownicy sezonowi są gorszego sortu? Związki zawodowe: „Ustawa legalizuje brutalny wyzysk”

Ministerstwo Rolnictwa wprowadziło nowy rodzaj umowy cywilnoprawnej, która reguluje pracę pomocników rolnika. Przepisy weszły w życie 17 maja. Pracownicy sezonowi dostaną ubezpieczenie chorobowe, wypadkowe i macierzyńskie. Ale związki zawodowe protestują, bo nie ma gwarancji minimalnej stawki godzinowej, ani unormowania czasu pracy

Koniec z hodowlą zwierząt futerkowych? Projekt podpisał Kaczyński. Ale lobbyści nie odpuszczają

Lobby futrzarskie opóźniało jak mogło nowelizację ustawy o ochronie praw zwierząt. W końcu projekt został złożony w Sejmie. Zakazuje hodowli zwierząt na futra, trzymania psów na łańcuchu i pokazywania zwierząt w cyrkach. W PiS rozłam - Jarosław Kaczyński jest za zakazem, ale jego partyjny przyjaciel, minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel - przeciw

Koń by się uśmiał. Minister Jurgiel tłumaczy porażkę aukcji koni arabskich koniecznością zachowania „najlepszego materiału genetycznego”

"Nie możemy dopuścić do tego, żebyśmy się wyzbywali najlepszego materiału genetycznego" - w taki kuriozalny sposób resort rolnictwa próbuje kryć finansową porażkę ostatniej aukcji koni arabskich w Janowie. Nie przekonuje to nawet premier Beaty Szydło, która zażądała wyjaśnień. Być może polecą głowy

Masz trawnik, nie wejdziesz na giełdę. Nieoczekiwane skutki ustawy o ziemi

Inwestor Ryszard Wojtkowski opowiedział w TOK FM, jak faktycznie funkcjonuje ustawa o ziemi autorstwa PiS. Nowe przepisy pozwalają urzędom opóźnić debiut giełdowy o dwa miesiące lub nawet wstrzymać całkowicie, jeśli firma posiada choć mały kawałek ziemi, który może mieć przeznaczenie rolne. W praktyce uniemożliwia to znalezienie inwestorów

13 zł nie dla Ukraińców. PiS ustępuje lobbystom sektora rolnego

PiS wprowadza wyjątek od minimalnej stawki 13 zł za godzinę i rezygnuje z ochrony interesów pracowników, aby przypodobać się lobbystom sektora produkcji rolnej. Dzięki temu właściciele gospodarstw będą mogli legalnie płacić nawet dwa i pół raza mniej niż inni pracodawcy. Liczą na to, że Ukraińcy wezmą pracę za każdą stawkę