Czy Rosja zaatakuje któreś z państw NATO? Oto co mówią eksperci i służby wywiadu
Rosja rozbudowuje infrastrukturę wojskową wzdłuż granicy z Finlandią, Norwegią, państwami bałtyckimi oraz w Obwodzie Królewieckim. Na ile realne jest ryzyko rosyjskiego ataku kinetycznego na któreś z państw NATO już teraz? Co o takim scenariuszu mówią eksperci?
Rosja prowadzi obecnie największą od czasów zimnej wojny rozbudowę swoich sił zbrojnych. Tworzy nowe związki operacyjne i dywizje, zwiększa liczebność armii, rozbudowuje przemysł zbrojeniowy i przygotowuje nowe zgrupowania wojsk przy granicach NATO.
Jak wynika ze śledztwa dziennikarzy szwedzkiego nadawcy publicznego SVT, duńskiego DR, norweskiego NRK, a także estońskiego portalu Delfi, opublikowanego w środę 10 czerwca, Rosja zbroi się wzdłuż granicy z NATO i tworzy tam miejsca w sumie dla co najmniej 115 tysięcy żołnierzy. Dziennikarze przeanalizowali zdjęcia satelitarne z terenu przygranicznego i porównali z fotografiami wykonanymi w latach 2024 i 2025.
Jak wygląda sytuacja? Jak ryzyko ze strony Rosji szacują europejskie i ukraińskie służby wywiadu? Co przemawia za tym, że Rosja rzeczywiście mogłaby zdecydować się na atak kinetyczny na któreś z państw NATO i w jakiej perspektywie czasowej mogłoby to nastąpić? Sprawdzamy, co na ten temat mówią eksperci, służby wywiadu i rządzący.

Komentarze