Piotr Duda
Piotr Duda

Piotr Duda

Piotr Duda (ur. 15 czerwca 1962 w Wielowsi) – działacz związkowy. Wieloletni przewodniczący „Solidarności” w regionie śląsko-dąbrowskim. Od 2010 roku przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Od października 2015 członek Rady Dialogu Społecznego przy prezydencie Andrzeju Dudzie.

Przejdź do: wypowiedzi

Życiorys

Od 1980 roku pracował jako tokarz w Hucie Gliwice. Tam też, 1 maja 1980, zapisał się do NSZZ „Solidarność”.

W latach 1981–1983 służył w VI Pomorskiej Dywizji Powietrzno-Desantowej. W stanie wojennym ochraniał gmach TVP przy ul. Woronicza w Warszawie. W ramach kontyngentu Organizacji Narodów Zjednoczonych, stacjonował w Syrii. Czytaj Więcej 

Powiązane artykuły

Wczytuję poprzednie artykuły


zobacz więcej
Wypowiedzi

Za rządów PO-PSL coś takiego jak dialog społeczny w ogóle nie istniało. Poprzednia władza starała się jak mogła, aby związki zawodowe odsunąć od konsultacji i decyzji ważnych dla pracowników.

Ostatnie kontrole, które miały związek z dniem wolnym [15 sierpnia] okazały się jednym wielkim dramatem. Za ladami w sklepach stali zamiast właścicieli pracownicy. Było tak w 50 proc. skontrolowanych sklepów.

To, co się dzisiaj dzieje, jest wielką hucpą. Jeśli druga strona myśli, że będziemy się temu biernie przyglądać, to się myli. Przygotowujemy się do wyjścia na ulice i policzenia się. My ich czapkami przykryjemy

Gdy tzw. ruchy kobiece bezprawnie wykorzystują logo i nazwę chrześcijańskiego związku zawodowego, którego patronem jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko do promocji aborcji, nie widzicie w tym problemu?

Dokładnie, potrzeby nie było. Nie chcieliśmy podgrzewać atmosfery, skoro widzieliśmy, że jest szansa, by nastąpiło otrzeźwienie z drugiej strony i dojdzie do porozumienia. Dlatego niepotrzebne było dawanie im pretekstu.

Nie podobał mi się rząd Platformy i PSL, [...] ale na ulice wychodziliśmy w konkretnych sprawach. Sejm blokowaliśmy nie dlatego, że nie podobał nam się rząd, protestowaliśmy przeciwko podwyższeniu wieku emerytalnego. Zawsze mieliśmy konkretne postulaty.

Jeżeli komuś dziś po prostu nie podoba się rząd, to za trzy lata będą wybory i będą mogli głosować za swoimi partiami. W Polsce jest dziś demokracja i jest dla wszystkich, a nie tylko dla wybranych i ci, którzy protestują muszą to zrozumieć.

Niższy wiek emerytalny kobiet to przywilej, nie dyskryminacja