Powiązane artykuły

Nie tylko nauczyciele. Ugodowa strategia „Solidarności” rozbraja protesty, szkodzi pracownikom budżetówki

„Nasze postulaty są racjonalniejsze” – argumentowała „Solidarność” pracowników sądów, obniżając żądania płacowe z 1000 do 650 zł wbrew podpisanemu z innymi związkami porozumieniu. A rząd i tak ich nie uwzględnił. Narzucana przez kierownictwo związku strategia osłabia postulaty protestujących, torpeduje negocjacje, zakazuje współpracy z innymi związkami


"Solidarność" pracowników sądowych spuszcza z tonu: zamiast 1000 zł podwyżki, chce tylko 450 zł

Premier Morawiecki mógł z okna kancelarii zobaczyć protest około 4 tys. pracowników sądów i prokuratur. Zarabiają często po 1800 zł na rękę, dorabiają w dyskontach lub na kasie. Mają dość. Chcieli 1000 zł podwyżki, ale cztery związki, w tym „Solidarność” spuściły w ostatniej chwili z tonu i chciały już tylko 450 zł. Pozostałe związki zaskoczone


Pracownicy sądów zarabiają po 1800 zł. Bez nich sądy czeka paraliż. Protest to ostatnie ostrzeżenie

Nie mają prawa strajkować, ale jeśli nic się nie zmieni, czeka nas coś gorszego niż strajk — paraliż sądów. Pracownicy sądowi mają wyższe wykształcenie, lata doświadczenia, dużą odpowiedzialność i coraz więcej obowiązków, a zarabiają po 1800 zł. Rośnie liczba osób rezygnujących z pracy. Dzisiaj protestują m.in. w Łodzi, Krakowie i Lwówku Śląskim.


Niesolidarna „Solidarność”? Pracownicy sądów: łamie jedność związkową. A wygrywa rząd

O tym, że manifestacja organizowana przez "Solidarność" i trzy inne związki chce niższych podwyżek, niż ustalone w Porozumieniu Związków, pracownicy sądów i pozostałe związki dowiedzieli się z Facebooka. „Gdzie się pojawiają, tam postulaty są obniżane” – mówi o działaczach „S” pracownica sądu. Jedności nie ma. 1:0 dla rządu


Zabrać sędziom, dać pracownikom sądów. Dziel i rządź resortu Ziobry

Ministerstwo Sprawiedliwości podpisało porozumienie ze związkami zawodowymi pracowników sądowych. Z 200 zł podwyżki i 1000 zł nagrody nie jest zadowolony nikt - ani pracownicy, ani związkowcy. Oliwy do ognia dolały propozycje wiceministra Wójcika - obcinania nagród za L4 w grudniu oraz zabieranie sędziom, by dać pracownikom, skoro się z nimi solidaryzują