0:00
0:00

0:00

Prawa autorskie: Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.plFot. Robert Kowalews...

„Koniec z walką o związki partnerskie. Pora na równość małżeńską” – ogłosiła w wywiadzie dla OKO.press Katarzyna Kotula, pełnomocniczka rządu ds. równości.

23 sierpnia 2026 w życie wejdzie rozporządzenie Ministerstwa Cyfryzacji, podpisane (po serii burzliwych rozmów, medialnej i obywatelskiej presji zwieńczonej pierwszym antyrządowym protestem w okresie rządów Koalicji 15 października) przez Marcina Kierwińskiego, szefa MSWiA. Umożliwi ono rozwiązanie najbardziej prozaicznego problemu, z którym pojedyncze pary musiały wcześniej zwracać się do sądów: rejestrację małżeństwa zawartego za granicą i uzyskanie transkrypcji aktu z jasnym wskazaniem płci małżonków.

Ten skądinąd prosty, techniczny krok, wykonany przez gabinet wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego z Lewicy był, jak wspomnieliśmy wyżej, efektem wielomiesięcznej batalii wewnątrz rządu.

W OKO.press ujawniliśmy plany ekipy premiera Donalda Tuska, która wyrok TSUE chciała sprowadzić do pojedynczego przypadku i zarejestrować w Polsce tylko jedno małżeństwo, Jakuba Cupriaka-Trojana i jego męża, Andrzeja Trojana. Dzięki presji – również obywateli – do tego nie doszło.

  • 25 listopada 2025 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie Trojanów orzekł, że Polska musi uznawać małżeństwa jednopłciowe zawierane za granicą;
  • 17 stycznia 2026 roku Ministerstwo Cyfryzacji, w odpowiedzi na wyrok TSUE, przygotowało projekt rozporządzenia, który umożliwiłby dokonywanie transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych. Rozpoczęło się przeciąganie liny, bowiem MSWiA upierało się, że zmiany wprowadzić można tylko ustawą (którą najpewniej zawetowałby Karol Nawrocki);
  • 20 marca 2026 zapadł historyczny wyrok NSA. Polski sąd nakazał miastu Warszawa dokonać transkrypcji aktu małżeństwa Jakuba Cupriaka-Trojana i jego męża Andrzeja. Dał na to 30 dni;
  • 14 kwietnia 2026 roku poinformowaliśmy, że rząd, zamiast rozmawiać o tym, jak wykonać wyroki TSUE i NSA ws. transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw, pracuje nad ograniczeniem ich skutków;
  • Po naszym tekście rząd usiadł do rozmów. 16 kwietnia 2026 opublikowaliśmy kulisy tego porozumienia, z najważniejszym: projektem rozporządzenia, które podpisać miał Marcin Kierwiński;
  • 15 kwietnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim nakazał transkrypcję aktu małżeństwa Jakuba i Krzysztofa. To trzeci wyrok w tej sprawie – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie już dwa tygodnie przed wyrokiem NSA odwrócił decyzję USC w Olsztynie, nakazując transkrypcję zagranicznego aktu małżeństwa Daniela i Dawida;
  • 21 kwietnia ujawniliśmy, jak rząd boi się pytań o transkrypcje. Na Ogólnopolskim Forum Rad Kobiet w Warszawie, na wniosek prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, zapadła decyzja, by Kierwińskiego nie pytać publicznie o transkrypcje. Kierownicy Urzędu Stanu Cywilnego z całej Polski wskazywali, że do urzędów zgłaszają się kolejne pary powołujące się na wyrok TSUE, a ci nie wiedzą, co robić;
  • 25 kwietnia pod KPRM odbyła się pierwsza antyrządowa demonstracja po wygranych przez koalicję 15 października wyborach parlamentarnych;
  • 28 kwietnia Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie nakazał transkrypcję aktu małżeństwa Alicji i Jolanty Prochowicz-Sienkiewicz. Wyrok ten (czwarty w ciągu dwóch miesięcy!) był podwójnie ważny: nie tylko potwierdził dotychczasową linię orzeczniczą, ale i po raz pierwszy rozstrzygał w sytuacji pary, która za granicę wyjechała wyłącznie po to, by wziąć ślub;
  • 7 maja Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał kolejne urzędy stanu cywilnego do dokonania transkrypcji aktu małżeństwa trzech par jednopłciowych. To już siedem identycznych wyroków sądu w sprawie małżeństw par tej samej płci;
  • 13 maja rząd doszedł do porozumienia; Krzysztof Gawkowski podpisał projekt rozporządzenia zmieniającego wzory aktów małżeństwa, a my ujawniliśmy kulisy tamtych ustaleń;
  • 14 maja w Polsce zarejestrowano pierwsze małżeństwo tej samej płci. Jakub Cupriak-Trojan i Andrzej Trojan oficjalnie zostali uznani za męża i męża. Warszawa poinformowała też, że będzie dokonywać transkrypcji aktów innych par, nie czekając na rządowe wytyczne. Kolejne urzędy poszły tą samą drogą – pisaliśmy;
  • 22 maja Marcin Kierwiński podpisał projekt rozporządzenia, które wejdzie w życie 23 sierpnia. MSWiA i ministerstwo sprawiedliwości miały pracować nad ustawą, która prawnie ureguluje skutki transkrypcji.

Polityka zamkniętych drzwi

Od podpisania przez Marcina Kierwińskiego projektu rozporządzenia minęły dwa miesiące.

W tym czasie rząd nie zrobił nic w temacie uregulowania skutków transkrypcji

Sama rejestracja małżeństwa to pierwszy krok. Co ze wspólnym rozliczaniem podatków, zwolnieniem z 20-proc. podatku od darowizn, co z możliwością objęcia żony/męża ubezpieczeniem zdrowotnym czy dostępem do informacji medycznej? W teorii udogodnienia te powinny przysługiwać wszystkim małżeństwom, niezależnie od tego, czy są jedno- czy różnopłciowe. Tyle teorii, bowiem rząd pozostawił tę kwestię kompletnie nieuregulowaną.

ZUS wydał komunikat, w którym informował, że będzie traktować małżeństwa jednopłciowe, które uzyskały w Polsce transkrypcję, tak samo, jak inne małżeństwa. Chodzi o rentę rodzinną, zasiłek pogrzebowy i zasiłek opiekuńczy z tytułu opieki nad chorym członkiem rodziny. NFZ również respektuje transkrybowane akty i pozwala na objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym żonę/męża.

Nadal jednak nie wiadomo, co ze wspólnym rozliczaniem. Gabinet Andrzeja Domańskiego milczy – i dokładnie tak, jak wczesną wiosną robił Marcin Kierwiński, stosuje politykę zamkniętych drzwi. Nie rozmawia ze stroną społeczną ani z przedstawicielami innych ministerstw i ignoruje pytania dziennikarzy.

Dwóch mężczyzn w garniturach podaje sobie ręce
Minister Finansów Andrzej Domański (z lewej) i premier Donald Tusk. Fot. Dawid Zuchowicz/Agencja Wyborcza.pl

Tymczasem Katarzyna Kotula twierdzi: do wspólnego rozliczania podatku dochodowego przez pary jednopłciowe wystarczy interpretacja ogólna Ministerstwa Finansów.

Przeczytaj także:

28 lipca Trybunał Konstytucyjny ma zająć się wnioskiem grupy posłów PiS o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów umożliwiających transkrypcję zagranicznych aktów małżeństw jednopłciowych. W tym samym dniu prezydent przyjmie ślubowanie od prof. Sławomira Patery, który już zapowiedział, że złoży rezygnację z orzekania do momentu aż wszyscy wybrani przez Sejm członkowie TK zostaną zaproszeni do Pałacu Prezydenckiego w celu złożenia przysięgi.

Nie wydaje się więc, by opinia TK miała w jakikolwiek sposób zmianę zatrzymać – rząd bowiem nie publikuje wyroków TK w Dzienniku Ustaw i stoi na stanowisku, że nie wywołuje on skutków prawnych.

Ministrze Domański, czekamy na odpowiedzi!

OKO.press nieustannie dopytuje o losy transkrypcji aktów małżeństwa par jednopłciowych. 29 czerwca przesłaliśmy do Ministerstwa Finansów pytania dotyczące planów podatkowych dla małżeństw jednopłciowych. Wiadomość ponowiliśmy jeszcze dwukrotnie, ostatni raz 6 lipca.

Mimo iż urząd ma obowiązek odpowiedzi na pytania od dziennikarzy, jak mówi prawo prasowe, „bez zbędnej zwłoki”, resort Andrzeja Domańskiego milczy. W związku z publicznym interesem publikujemy w całości treść tego zapytania. I publicznie wzywamy resort finansów do natychmiastowej odpowiedzi.

W związku z rosnącą liczbą transkrypcji zagranicznych aktów małżeństw par jednopłciowych [chcielibyśmy] zapytać, czy Ministerstwo Finansów planuje wydanie interpretacji przepisów podatkowych dla KAS, czy KAS samodzielnie będzie interpretować każdy przypadek? Czy według ministerstwa pary jednopłciowe, które uzyskały transkrypcję, mają te same przywileje podatkowe, co reszta małżeństw w Polsce?

Politykę zamkniętych drzwi i uchylania się od odpowiedzi na temat praw osób LGBT+ stosują również inne resorty kierowane przez polityków Koalicji Obywatelskiej. Od 12 czerwca czekamy na odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości dotyczącą ewentualnych prac nad ustawą lub innymi rozwiązaniami prawnymi regulującymi konsekwencje transkrypcji. Mimo kolejnych przypomnień resort ignoruje nasze wiadomości – i tym samym łamie prawo.

Donald Tusk oburza się na weto. Ale sam może sporo

„Prezydenckie weto to wyraz pogardy wobec ludzi i ich prawa do szczęścia i normalnego życia” – napisał po wecie do ustawy o statusie osoby najbliższej premier Tusk. Dziennikarzom mówił: „jestem bardzo zły”. A do polityków PiS: „Czy naprawdę uważacie, że wasz model życia jest idealny i że wszyscy w Polsce powinni żyć tak jak wy? Chyba każdy ma prawo do samodzielnych decyzji dotyczących swojego życia osobistego. To jest przekroczona pewna granica”.

View post on Twitter

Teraz premier ma szansę dać ujście tej złości. I rzeczywiście umożliwić ludziom szczęśliwe i normalne, a przede wszystkim bezpieczne życie u boku żony/męża, a nie mitycznej osoby najbliższej. Wszak przed dwoma miesiącami, kiedy podczas posiedzenia Rady Ministrów przepraszał osoby LGBT i kajał się, że „państwo przez wiele lat nie zdawało egzaminu”, zobowiązał parlamentarzystów do „jak najszybszej pracy, (...) aby opisać konsekwencje tej decyzji”.

Jedni twierdzą, że do zmian potrzeba politycznej odwagi. Biorąc pod uwagę zerowe drgania sondaży po podpisaniu przez Kierwińskiego projektu rozporządzenia uważamy, że trzeba po prostu chcieć.

Zegar tyka, wybory parlamentarne już jesienią przyszłego roku.

Na zdjęciu Angelika Pitoń
Angelika Pitoń

Dziennikarka OKO.press. Pisze o prawach pracowniczych, lokatorskich i sprawach społecznych. Absolwentka Szkoły Praw Człowieka przy HFHR. Finalistka nagrody im. Dariusza Fikusa za dziennikarstwo najwyższej próby, Pióra Nadziei Amnesty International czy Korony Równości Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2017-2025 związana z "Gazetą Wyborczą".

Na zdjęciu Anton Ambroziak
Anton Ambroziak

Rocznik ‘92. Dziennikarz i reporter. Uhonorowany nagrodami: Amnesty International „Pióro Nadziei” (2018), Kampanii Przeciw Homofobii “Korony Równości” (2019). W OKO.press pisze o migracjach, społeczności LGBT+, edukacji, polityce mieszkaniowej i sprawiedliwości społecznej. Członek n-ost - międzynarodowej sieci dziennikarzy dokumentujących sytuację w Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy nie pisze, robi zdjęcia. Początkujący fotograf dokumentalny i społeczny. Zainteresowany antropologią wizualną grup marginalizowanych oraz starymi technikami fotograficznymi.

Komentarze