Pomimo szokującego zbliżenia USA z Rosją, szczyt UE nie potępi Trumpa. „Naszą metodą jest dialog”
Amerykańskie ustępstwa wobec Rosji, wojna w Ukrainie, kryzys cen energii, spory o unijny budżet i przyszłość rozszerzenia UE. Unijni przywódcy mają przed sobą wyjątkowo trudny szczyt. Jednak nawet wobec kontrowersyjnych decyzji Trumpa Bruksela stawia na dialog.
To nie będzie kolejny rutynowy szczyt UE. W czwartek 15 października europejscy przywódcy spotkają się w Brukseli na dwa dni rozmów, a lista tematów jest długa. Rosja nasila ataki na Ukrainę i działania sabotażowe w Europie, Donald Trump wykonuje kolejne gesty w stronę Władimira Putina, a Unia musi jednocześnie znaleźć sposób na obniżenie cen energii, dogadać się ws. nowego wieloletniego budżetu i przygotować się do przyjęcia nowych członków.
Agenda jest tak napięta, że – w przeciwieństwie do wielu ostatnich szczytów – rozmowy potrwają dwa dni. W czwartek przywódcy zajmą się przede wszystkim gospodarką: konkurencyjnością UE, wysokimi cenami energii, relacjami handlowymi z Chinami, nowym wieloletnim budżetem oraz rozszerzeniem Unii. Na piątek zaplanowano najbardziej politycznie drażliwe tematy – wojnę w Ukrainie, bezpieczeństwo Europy i odpowiedź na nasilające się rosyjskie działania hybrydowe. Przywódcy omówią też sytuację na Bliskim Wschodzie i migrację.
Choć ostatnie decyzje Waszyngtonu wywołują w Europie poważny niepokój, na otwartą konfrontację z Trumpem się nie zanosi.

Komentarze