leki


Leków jak na lekarstwo. Przed ciągłymi brakami polskich pacjentów może uratować UE

Polska z problemem dostępności leków boryka się od lat - głównie z winy nielegalnego eksportu. Aktualny kryzys spowodowany odcięciem dostaw chińskich substancji czynnych dotknął jednak całą Europę. Zmęczenie brakami leków i zawyżanymi cenami może zmobilizować UE do wspólnej polityki lekowej.

Ministerstwo twierdzi, że rozwiązało kryzys lekowy. To kłamstwo. „Mówimy o kilku lekach z kilkuset”

Prezes Naczelnej Rady Aptekarskiej do ministerstwa zaproszono w sprawie braku leków, a tam czekała niezapowiedziana konferencja prasowa. TVP wycięło i puściło jej krótką wypowiedź o tym, że leki są w hurtowniach. „Tymczasem chodziło o dostawę raptem kilku leków z całej listy innych, których wciąż nie ma” - mówi wiceprezes. Prawdziwego końca kryzysu nie widać

Leku nie ma, proszę przyjść za pół roku. Pacjenci nie mają się czym leczyć

„Za pierwszym razem nie wierzą. Za drugim zaczynają wątpić, ale siłą rozpędu jeżdżą po mieście dalej. Do szóstej apteki wchodzą w szale” - mówi aptekarz. Leków po prostu nie ma - ani w aptece, ani w hurtowni. Kryzys lekowy to efekt nielegalnego eksportu i naszego uzależnienia od Chin. "Dziś nie trzeba bombardować fabryk, wystarczy odciąć dostawę"

W Polsce brakuje 338 leków. Rząd nie potrafi zablokować nielegalnego wywozu wartości 2 mld rocznie

Najnowszy raport NIK jest miażdżący dla Ministra Zdrowia i Inspekcji Farmaceutycznej. Lista leków "zagrożonych brakiem dostępności" z powodu nielegalnego eksportu wydłuża się z roku na rok. W styczniu 2017 było to 173 pozycji, a w styczniu 2019 już 338. M.in. leki onkologiczne, przeciwzakrzepowe, na astmę, cukrzycę, Parkinsona. Proceder kwitnie