in vitro


Łódzki PiS zabiera in vitro, bo to „nie leczenie, a omijanie problemu niepłodności”

Radni PiS wykreślili in vitro z budżetu woj. łódzkiego na rok 2019. Wolą finansować naprotechnologię, bo ona leczy, a in vitro "omija problem". To bzdura. "W przypadku cukrzycy podaje się insulinę, a na wady wzroku ordynuje okulary - komentuje ekspertka. - W przypadku niepłodności celem jest wyleczenie choroby, czyli umożliwienie urodzenia dziecka"

Boskie in vitro, czyli moje dzieci to cud. Wigilijna rozmowa z mamą i synem poczętym „w szkle”

Syn: Może ja się włączę. Ciężko to ubrać w słowa, ale gdyby nie ta cała metoda, to bym nie istniał. Nie mógłbym się teraz wypowiadać. Trudno to ubrać w słowa... Nie byłoby mnie. Dlatego jestem wdzięczny. A miłości zaznałem milion razy więcej niż wielu poczętych w naturalny sposób. Mama: Patrzyłam na swoje dziecko i mówiłam: nie wierzę, że ten cud się dokonał

Rzecznik Praw Zarodka: „od strony prawno-moralnej in vitro jest niegodziwe”

Senatorowie PiS poparli kandydaturę Mikołaja Pawlaka na Rzecznika Praw Dziecka. Głosowanie poprzedziła debata, w której Pawlak deklarował, że należy połączyć wiarę z prawem i uznać, że metoda in vitro jest niegodziwa, a "mrożone dzieci" nie są w Polsce chronione. Dumny może być jego promotor bp Dzięga, który ustawę o in vitro nazywał "zbrodniczą"

Ponad 21 tys. „dzieci Kopacz i Tuska” z in vitro. Jak PiS mógł zamknąć taki program?

Takiego sukcesu nie spodziewał się nikt. Ministerstwo Zdrowia ujawniło dane, które dowodzą, że rządowy program in vitro leczenia niepłodności z lat 2013-2016 był znacznie większym sukcesem, niż wszyscy sądzili. Na świat przyszło ponad 21 tys. dzieci, z tego - według szacunków OKO.press - blisko 10 tys. z zarodków zamrożonych podczas programu

In vitro tylko dla małżeństw. I tylko jedna komórka, bo „mrożenie człowieka narusza jego godność”

Skuteczność in vitro spadnie w Polsce dziesięciokrotnie, a liczba osób, które będą mogły leczyć niepłodność tą metodą zmniejszy się o 20-30 proc. Kobiety zostaną zmuszone do wielokrotnego powtarzania procedury i narażenia swego zdrowia, mając szansę na potomstwo w wieku 40 lat i więcej. Racjonalnym wyborem będzie wyjazd po in vitro zagranicę

Tyszka: Kukiz to najbardziej prokobiecy polski polityk. Fałszometr OKO.press tego nie wytrzymał

Tak na dobrą sprawę można by pozwać marszałka Tyszkę za kłamstwo w trybie wyborczym. Gdyby ktoś chciał, OKO.press przygotowało dokumentację, jak Kukiz kobiety obrażał, poniżał i w ogóle jaki z niego damski bokser. Zaczynamy od uroczego żartu z nazwiska dziennikarki Opozdy, a potem jest coraz lepiej

Przemoc na porodówce. „Nie pajacuj”, „Każdy ssak to potrafi”, „Macnę sobie”. Raport Rodzić po ludzku

Tylko 9 proc. rodzących samodzielnie wybiera pozycję porodu, 61 proc. dostaje oksytocynę, która zwiększa ból, ale tylko 24 proc. - znieczulenie zewnątrzoponowe. Ponad połowa doznaje przemocy, poniżania. Skarży się ułamek, bo na tle opowieści matek i babć nie jest aż tak źle. Czas zatrzymać łamanie praw kobiet - mówi szefowa Rodzić po Ludzku

To ma być rodzenie po ludzku?! Nie mając gwarancji znieczulenia, kobiety wybierają cesarkę

Rodząca ma ustawowe prawo do łagodzenia bólu porodowego - potwierdza minister zdrowia, ale nic nie robi, by to prawo zagwarantować. Odpowiedzią kobiet na wielką fikcję łagodzenia bólu jest 46 proc. porodów cesarskich. Wystarczy, że ginekolog wypisze skierowanie na cesarkę ze względu na... tokofobię, czyli paniczny lęk przed porodem. I koło się zamyka

Jest 400 tys. urodzeń w 2017 roku. Ale odwrócenia trendu nie będzie, a umierać będzie więcej

W 2017 roku urodziło się 21 tys. dzieci więcej niż w roku poprzednim. Demografowie są jednak zgodni, że to tylko przejściowy efekt poprawy sytuacji materialnej rodzin i na rynku pracy. Przejściowy, bo kobiet w wieku rozrodczym będzie coraz mniej. Innymi słowy - życie śmierci nie dogoni

In vitro w Słupsku. Kolejne miasto wbrew Radziwiłłowi pomoże parom z niepłodnością. A dzieci z programu Tuska i Kopacz ciągle się rodzą

Na wsparcie in vitro z miejskiej kasy mogą liczyć mieszkanki Warszawy, Gdańska, Sosnowca. 28 grudnia in vitro przyjęli radni ze Słupska. Po zamknięciu rządowego programu z czasów PO minister Radziwiłł nie zrobił nic, by pomóc niepłodnym parom. A dzieci z programu Tuska i Kopacz ciągle się rodzą

Już 8 395 dzieci z rządowego in vitro Tuska i Kopacz. Radziwiłł zabrał pieniądze, a te dzieci wciąż się rodzą

Jak podało Ministerstwo Zdrowia, program leczenia niepłodności metodą in vitro za rządów PO-PSL objął 19617 par, urodziło się 8395 dzieci, co oznacza wysoką skuteczność 43 proc. I rodzą się kolejne z zamrożonych zarodków, łączna liczba dzieci z in vitro może przekroczyć 10 tys. Jedno takie dziecko "kosztuje" budżet ok. 25 tys., 30 razy taniej niż z 500 plus

Radziwiłła strzał w stopę. Miała być walka z in vitro, ale nowe prawo blokuje naprotechnologię

"Po zapoznaniu się z opinią Rady Przejrzystości negatywnie opiniuję „Program wsparcia leczenia niepłodności metodą naprotechnologii” - takie opinie Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji dostały wszystkie (trzy) projekty naprotechnologii. Po zmianie prawa przez PiS będą one wiążące. Programy in vitro mają pozytywne oceny

Czy Radziwiłł zablokuje samorządowe in vitro? Nie jest to takie proste, choć nowe prawo mu umożliwia

Czy samorządowe programy refundacji in vitro są zagrożone przez zmiany w prawie wprowadzone przez PiS? Minister Radziwiłł zapewnia, że nie. Ale broni nowych przepisów, bo zablokują "wydawanie przez gminy pieniędzy na rzeczy bezsensowne". A za takie od lat uważa in vitro. OKO.press wyjaśnia, na ile minister mógłby zablokować procedurę, którą zwalcza

PiS szykuje grunt do zakazu in vitro w miastach. Ustawa daje Radziwiłłowi narzędzie

Min. Radziwiłł toruje sobie drogę do blokowania programów in vitro w miastach, które chciałyby finansować tę procedurę leczenia niepłodności. Opinia podległej ministrowi Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji będzie teraz wiążąca. Jeśli negatywnie oceni finansowanie in vitro, samorządy nie będą mogły wdrażać leczenia - pod groźbą kary finansowej

Pierwsza urodziła się Hania, 3,59 kg i 57 cm. W Łodzi kobiety rodzą dzieci wbrew polityce PiS

Pierwsze dzieci urodziły się w maju. Najpierw Hania - 3,59 kg i 57 cm. Dzień po niej bliźniaczki, a potem bliźniacy - chłopcy. Przez rok istnienia samorządowego programu dofinansowania zapłodnienia in vitro - 88 kobiet zaszło w Łodzi w ciążę, a na świat przyszło już 22 małych łodzian, wśród nich sześć par bliźniąt. Kolejne dzieci „w drodze"

Dziecko urodzone dzięki zachęcie 500 plus kosztuje budżet 1 mln 404 tys zł. Samorządowe in vitro jest 44 razy tańsze

W pierwszym roku programu 500+ (od IV 2016 do III 2017) urodziło się o 16,8 tys. dzieci więcej niż w poprzednich dwunastu miesiącach. Nie jest to może "baby boom", ale wzrost owszem, tyle że państwo wydało na to 23,6 mld. Koszt dodatkowego dziecka wyniósł 1 mln 404 tys. zł. Wspierając in vitro samorządy płacą za jedno dziecko 31,2 tys. To 44 razy mniej