nfz


1 czerwca manifestacja lekarzy. Dołączmy do nich, bo to o nas chodzi. Krótsze życie, dłuższe kolejki…

Lekarze mają dość. Dość pracy w źle zorganizowanym, skrajnie niedofinansowanym systemie. W sobotę wychodzą na ulice. Tym razem walczą nie o własne pensje, lecz o normalność w ochronie zdrowia. Rządzący udają, że problemu nie ma. Ale bez radykalnego wzrostu nakładów, będzie jeszcze gorzej. Będziemy szybciej umierać, kolejki się jeszcze wydłużą

Ginekolog prawdy nie powie. Kobiety są ofiarami zmowy milczenia ws. refundacji zakładania wkładek domacicznych

„Ja pani oddam te pieniądze!” – zadeklarował ginekolog. Inny groził: „w całym Trójmieście nikt pani tego na NFZ nie zrobi”. Koszt wkładki domacicznej to do kilkuset zł, ale założenie jest za darmo w ramach NFZ. Pacjentki o tym nie wiedzą, a ginekolodzy mówią: tylko prywatnie. Wszystko dlatego, że za zabieg dostają od NFZ 50 zł. Cena rynkowa: 200 zł

Rząd chce likwidacji 150 szpitali powiatowych, ale nie ma odwagi powiedzieć tego wprost

Wprowadzona półtora roku temu sieć szpitali miała m.in. ułatwić działanie mniejszych placówek powiatowych i zwiększyć dostępność do usług dla pacjentów. Dziś efekt jest taki, że szpitale powiatowe ledwo dyszą, część być może upadnie, rządzący jednak nie poczuwają się do winy. „Dogorywamy powoli” – mówi OKO.press dyrektor szpitala w Nowym Mieście Lubawskim
 

„Przez 1/3 roku nie powinniśmy w ogóle wychodzić z domu”. Obywatele pozywają państwo za smog

Nie chcesz dusić się smogiem przez cztery miesiące w roku? Możesz pozwać Skarb Państwa i miasto. Tak zrobił m.in. Oliwer Palarz z Rybnickiego Alarmu Smogowego. Zmęczony bezczynnością państwa wziął sprawy we własne ręce. Kolejnych kilkaset osób przygotowuje się do pozwu grupowego. Jeśli wygrają zapewnią nam wszystkim prawo do życia w czystym powietrzu

NFZ karze za bycie poza systemem. Może cię to kosztować nawet 10 tysięcy złotych

Wracasz z długich wakacji albo pracujesz na umowy o dzieło i chcesz iść do lekarza? Tym, którzy nie kwalifikują się do ubezpieczenia obowiązkowego, NFZ oferuje ubezpieczenie dobrowolne i płacenie składek z własnej kieszeni. Problem w tym, że zależnie od długości bycia poza NFZ musisz zapłacić „dodatek”, który może sięgnąć nawet 10 tysięcy zł