transpłciowość


„Mam dość tego, że jestem traktowana jak gówno”. 6 maja transpłciowa Milo popełniła samobójstwo

"Mam dość ludzi (psychologów, lekarzy, terapeutów) mówiących, że nie mogę być tym, kim jestem, bo wyglądam w nieodpowiedni sposób. Traktujących mnie, jakbym to wszystko wymyśliła i potrzebowała papierów, aby to udowodnić", pisała 24-letnia Milo 2 maja 2019. Cztery dni później popełniła samobójstwo [REPORTAŻ OKO.press]

Trump chce wymazać 1,5 mln obywateli i obywatelek. Zdrowie i życie osób trans w USA zagrożone

Dziś o 17:00 pod Ambasadą USA w Warszawie możemy okazać solidarność z osobami trans- i interpłciowymi w USA. Bo chyba nie można pogodzić się z tym, że kolejny polityk handluje prawami mniejszości - i to tej narażonej na największą przemoc - tylko po to, by przed wyborami zmobilizować najtwardszy elektorat

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): transpłciowość to nie zaburzenie psychiczne. Życie bez stygmatyzacji

Już oficjalnie Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) przyznała, że traktowanie transpłciowości jako zaburzenia psychicznego jest niezgodne z obecną wiedzą medyczną i przyczynia się do stygmatyzacji osób trans. To kolejny krok na drodze do uznania pełni praw osób, które odczuwają inną identyfikację płci niż ta określona przy urodzeniu

Armia nie dla wszystkich. Macierewicz odrzucił transseksualistów. Ostatnia zła decyzja złego ministra

Osoby transseksualne wciąż nie będą mogły służyć w polskiej armii. Dlaczego? Poseł PiS Piotr Kaleta sugerował, że obecność osób transpłciowych w wojsku nie sprzyja bezpieczeństwu kraju, a "armia to nie zabawa". W dniu rekonstrukcji rządu OKO.press życzy, bo to była jedna z ostatnich złych i ideologicznych decyzji Antoniego Macierewicza

Antoni Macierewicz jak Barack Obama. Polska armia otwiera się na osoby transseksualne. Alarm na prawicy

Minister obrony rozporządzeniem w sprawie orzekania o zdolności do czynnej służby wojskowej daje zielone światło dla osób transseksualnych w polskiej armii. To świadomościowa rewolucja bliższa administracji Baracka Obamy niż PiS. Choć sprawa dotyczy najwyżej kilku osób, narodowa prawica w moralnej panice alarmuje: "rewolucja gender" i "dewianci" w armii