klimat


Lasy Państwowe „czymś absolutnie wzorcowym dla świata”. A Andrzej Duda wzorcem Głowy Państwa

"Gospodarka realizowana przez Lasy Państwowe jest czymś absolutnie wzorcowym w skali światowej. A pamiętajmy, że lasy pochłaniają CO2". Takimi rewelacjami dzielił się prezydent Andrzej Duda z uczestnikami konferencji prasowej podczas COP24 w Katowicach. Urwał się z choinki?

Prezydent Duda na COP24: węgiel nie szkodzi klimatowi. Sprzeczny z nauką afront

Andrzej Duda ogłosił uczestnikom szczytu klimatycznego w Katowicach, że energetyka oparta na węglu "nie stoi w sprzeczności z ochroną klimatu i z postępem w ochronie klimatu". To sprzeczne z ustaleniami naukowców. A także - wg Greenpeace - afront wobec tych, którzy przyjechali na negocjacje klimatyczne, by znaleźć sposób na zatrzymanie globalnej katastrofy

Klęska w Puszczy Piskiej, orkan Cyryl i tornado pod Częstochową. Era wielkich wichur dopiero się zaczyna

6 ofiar śmiertelnych, 45 tys. zniszczonych hektarów lasu, pół miliona ludzi bez prądu - nawałnice z ubiegłego tygodnia już są nazywane "burzami stulecia". Musimy się przygotować na to, że wichur o ogromnej sile będzie w Polsce więcej. A już w ostatnich kilkunastu latach było ich dużo. Przypominamy największe z nich

Trump wypowiada porozumienie paryskie. Świat potępia – z jednym samobójczym wyjątkiem. Zgadnijcie jakim

Tylko ministrowie rządu PiS są zadowoleni z decyzji prezydenta Trumpa o wycofaniu USA ze światowego porozumienia o redukcji emisji CO2. To szaleństwo. Nie tylko ze względów dyplomatycznych czy ochrony klimatu, ale też ze względu na... przyszłości naszych kopalń, na których tak zależy obecnej władzy

Świat się śmieje, czyli min. Tchórzewskiego bajki o klimacie, lasach, wulkanach. Myli się nawet tysiące razy

Polska ma największe zalesienie w Europie - mówił na Kongresie Gospodarczym min. Tchórzewski, wywołując wesołość specjalistów, bo jesteśmy niżej średniej UE. Twierdził, że nie tylko człowiek decyduje o wzroście CO2, a drzewa zużywają go setki razy więcej niż naprawdę. Powielał mity, np.: Islandzki wulkan wyrzucił tyle zanieczyszczeń, ile ludzie przez 10 lat.